Magazyn mgr.farm

Liczcie trupy, może nam zaufają

16 marca 2016 09:34

500 milionów tabletek sprzedanych w sklepach! Liczba ogromna. Równie wielki komunikacyjnie błąd. To był jeden z argumentów byłego już wiceprezesa NRA dr. Marka Jędrzejczaka w sprawie ograniczenia pozaaptecznego obrotu lekiem. Nie mam powodów cokolwiek wątpić, że ta astronomiczna liczba jest prawdziwa. Liczba jednak zbyt abstrakcyjna, by miała wartość poznawczą dla przeciętnego Polaka. Podobne informacje pojawią się w innych miejscach, dotyczące czasem zupełnie konkretnych grup leków, np. nagminnie stosowanych przez Polaków i Polki leków przeciwbólowych – w tym wypadku liczba ‚zjadanych’ tabletek idzie w miliardy.

Podobnie jest z Balcerowiczowskim licznikiem długu. Podobno wskazuje już ponad bilion złotych. A może trylion. Diabli ich wiedzą, kto wie, może zylion. Wybaczcie, że ironizuję. Chcę jednie pokazać, że taki przekaz jest zupełnie nieskuteczny, bo nie odwołuje się do życiowych doświadczeń odbiorców. Moich też. Skalę problemu uświadamiam sobie dopiero wtedy, gdy wezmę pod uwagę, że dług publiczny przekłada się na 80 tysięcy do oddania(!) na głowę każdego Polaka i Polki. Mojego kilkuletniego syna też. To powoduje niepokój.



Przekaz publiczny.



Niezwykle cieszy mnie, że farmaceuci dobili się w końcu do mediów. O roli i znaczeniu farmaceutów rozmawia się dziś w telewizjach ogólnopolskich i tych mniejszych, lokalnych. Jesteśmy w eterze i dajemy radę. Wyglądamy za sprawą naszych reprezentantów i reprezentantek bardzo dobrze, niezły jest nasz przekaz. Niezły, ale nie idealny. 
Co jakiś czas pytam moich znajomych o ich opinie na temat problemów aptekarzy, nasze propozycje ich rozwiązań, strategie informacyjne przedstawicieli Samorządu. W tym miejscu musicie mi zaufać. Moi znajomi to zwykle poważni ludzie, ciężko wykształceni, absolutnie zdolni do analitycznego, przy tym abstrakcyjnego, myślenia. Dwie obserwacje narzucają się nader często: kiedy aptekarze mówią o swoich problemach, to chcą więcej pieniędzy (a mamy ich dużo). Po drugie: nasze obserwacje i twierdzenia w zasadzie nikogo nie interesują, choć przecież wypowiadamy się w ich bardzo żywotnym interesie. Jeśli więc przekaz jest nieczytelny lub mało interesujący, to należałoby zmienić jego formę? Może zamiast epatować społeczeństwo abstrakcyjnymi liczbami z mnóstwem zer ktoś powinien policzyć liczbę ofiar związanych bezpośrednio lub pośrednio z niewłaściwym stosowaniem leków?
 Niskie zaufanie społeczne Polaków i Polek jest oczywistością, nie zmienia to faktu, że ciągle dla wielu osób autorytetem pozostaje uniwersytet. Skoro państwo nie potrafi/nie chce stworzyć efektownego systemu zbierania informacji o zgonach i ciężkich powikłaniach polekowych, to powinni to zrobić sami farmaceuci. Rozumiem, że budżet jest ograniczony, ale może pośród wydatków na jazdę na nartach, żeglowanie i haratanie w gałę znalazłoby się trochę pieniędzy na stypendia doktoranckie dla kilkorga niegłupich farmaceutów, którzy odwiedziliby oddziały toksykologiczne, nefrologiczne, hepatologiczne i inne. Przecież te informacje, liczby, fakty, dane statystyczne tam są. Trzeba ‚tylko’ je wyjąć, zsumować zgony, przeszczepione nerki i wątroby, a potem przedstawić społeczeństwu!
 Liczcie trupy, nie tabletki!



Dziewice. Nie takie dziewice.



Ze smutkiem, przyznam, obserwuję przedstawicieli Samorządu oraz zwykłych farmaceutów, którzy wiją się próbując znaleźć odpowiedź na stwierdzenie: ”Pigularze chcą ograniczyć obrót pozaapteczny, bo chcą zarobić!” Mamy problem, bo pieniądze pośród farmaceutów to tabu. Nie lubimy o nich rozmawiać i nie potrafimy. Zapominamy jednocześnie, że żyjemy w kapitalizmie (takim czy innym), a bez środków finansowych ciężko jest prowadzić jakąkolwiek nowoczesną, skuteczną działalność czy aktywność. 
Odpowiadając więc na niegrzeczne twierdzenia o chytrych aptekarzach pytam, co złego, że na obrocie lekiem chcą zarabiać jedyni ludzie w tym społeczeństwie, którzy są ku temu intelektualnie, kompetencyjnie i technicznie przygotowani? Co złego w tym, że chleb z leku chcą mieć ludzie, którzy za jego bezpieczny obrót i stosowanie biorą odpowiedzialność etyczną, moralną, zawodową?



Ideolodzy i oportuniści za pierwszy stołem.

Jasnym jest, że cokolwiek i jakkolwiek byśmy nie mówili ciężko nam będzie przebić się do opinii społecznej, a potem przekonać do naszych racji. 25 lat bezrefleksyjnej propagandy neoliberalnej zrobiły swoje. Podobnie reklama czy zmiana struktury własnościowej, a w konsekwencji osobowej w polskich aptekach. W czasie ostatniej konferencji poświęconej patologiom na rynku aptecznym Pan Michał Byliniak, szef WIOA, wiceprezes Naczelnej Rady słusznie zauważył: ”Pacjenci przestali myśleć o aptece jako o miejscu, gdzie można oczekiwać pomocy, a o farmaceucie jako fachowcu.” Pytanie, sami z siebie przestali? Czyżby? Powodów tej negatywnej zmiany wizerunkowej jest pewnie sporo, ale nie jesteśmy tutaj bez winy. To nie tylko reklama, to nie tylko sieci, to także my. Tak, tak. Raz po raz słyszę kolegów i koleżanki powtarzających pseudonaukowe, antyszczepionkowe brednie (psów przeciw wściekliźnie też nie szczepicie?); powielających teorie wielkiego spisku, wielkich koncernów farmaceutycznych. Ba! Znam farmaceutkę, która jest zachwycona rozwojem segmentu suplementów diety, bo ona nimi ”leczy” (sic!), amatorów i amatorki homeopatii oraz plastrów na stopy usuwające toksyny. To jednak (przy całej mojej zgryzocie) daje się jakoś przeżyć. Nikt nie jest idealny (autor tekstu też nie, o nie), każdy ma prawo do błędu czy pozostawiania w niezrozumieniu czy niewiedzy, choć w naszym przypadku standardy intelektualne z powodów oczywistych powinny być wyższe.



Szanowny Panie Prezesie, może jednak pacjenci widzą apteki tak jak widzą, a zaufanie do farmaceutów spada, bo w trakcie dyskusji o dostępności bez recepty ellaOne Naczelna Rada Aptekarska popisała się całkowitą niewiedzą i trudnymi do wyobrażenia nieprofesjonalnymi wypowiedziami? Przypomnijmy fragment oficjalnego pisma prezydium NRA skierowanego do ministerstwa zdrowia: „Jest to duża ingerencja w układ hormonalny, co przy częstym stosowaniu może w konsekwencji stwarzać problemy z zajściem w ciążę, w później nawet przyspieszyć przekwitanie. Nie są też znane skutki oddziaływania octanu uliprystalu na płód, jeżeli po zażyciu tabletki hamującej lub opóźniającej owulację dojdzie do implantacji zarodka”. Abstrahując litościwie od faktu, że ta wypowiedź w kilku miejscach łamie Kodeks Etyki Aptekarza, moje pytanie brzmi: skąd te informacje? To przemówili farmaceuci czy może jednak polscy biskupi? Można by wierzyć, że w konserwatywnym społeczeństwie istnieje zapotrzebowanie na tego typu pseudoprofesjonalne wypowiedzi, ale wtedy nie należy się dziwić, że pacjent bardziej w kwestiach zdrowotnych ufa telewizji, google, czy proboszczowi. Albo, albo. Się zastanówcie.



Oczywiście w kwestiach dotyczących antykoncepcji (kobiet!!!) ze świętoszkowatym wzmożeniem jesteśmy na pierwszej linii frontu. Sprawy mają się inaczej, gdy trzeba zająć poparte wiedzą stanowisko w innych, trudnych czy kontrowersyjnych kwestiach. Przez Polskę przetacza się obecnie dyskusja na temat dopuszczenia do obrotu marihuany leczniczej. Problem jest szalenie istotny z punktu widzenia ofiar ciężkich postaci epilepsji, nowotworów, boreliozy, innych chorób neurologicznych. W sprawie wypowiedzieli się wszyscy. Od rekreacyjnych użytkowników ‚trawki’, poprzez sejmowych raperów, aż po lekarzy, pielęgniarki oraz urzędników ministerstwa. Jedynymi którzy się nie odezwali są farmaceuci. Czego wam brakuje? Wiedzy? Zapytajcie, poczytajcie! Odwagi? Inaczej nie da się budować autorytetu zawodu! Nie interesuje Was? Nie zauważacie problemu? Czy może boicie się, że cannabis sativa sb. indica należy do tej strasznej grupy substancji na literę „N”? Nie ma co się bać. Polska, prawicowa, patriotyczna wódka też. Podobnie morfina, kodeina, fentanyl i dziesiątki innych, którymi obracamy na co dzień. A może nauczeni (złym) doświadczeniem poczekamy aż nam lekarze i biurokraci poukładają kolejny element pracy w aptekach?



Szanowny Michale! Last but not least. Codziennie polskie apteki odwiedza około dwóch milionów pacjentów. Odpowiedz, proszę, szczerze ilu z nich rozmawia z farmaceutami, a ilu z technikami farmaceutycznymi? Może zamiast narzekać należy przyjąć do wiadomości – to będzie doskonały punkt wyjścia dla poszukiwania rozwiązań – że pacjenci w tym wypadku mają rację. Polska apteka (w sensie systemowym) w 2016 roku nie jest miejscem, gdzie można znaleźć pomoc. A społeczeństwo nie widzi potrzeby czy sensu rozmowy z nieobecnym (!!!) farmaceutą, który jeśli się pojawia, to razem ze swoim wzmożeniem ideologiczno-religijnym, jednocześnie będąc sparaliżowanym własnym oportunizmem.



Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

PILNE! Wszystkie recepty zrealizowane w aptekach po 12 grudnia są błędne? PILNE! Wszystkie recepty zrealizowane w aptekach po 12 grudnia są błędne?

12 grudnia 2015 weszła w życie ustawa z dnia 9 października 2015 o zmianie ustawy o systemie informa...

Divide et impera! Divide et impera!

„Divide et impera!” – Dziel i rządź! Ta znana już od starożytności zasada wydaje się być z powodzeni...

Sanofi jeszcze bardziej ogranicza dostęp do Clexane Sanofi jeszcze bardziej ogranicza dostęp do Clexane

Farmaceuci będą mogli zamówić lek Clexane w Usłudze Zaopatrzenia Detalicznego Aptek dopiero od 17 si...

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz