Magazyn mgr.farm

Marihuana w polskiej aptece

6 lipca 2017 10:00

W Sejmie zakończył się bój o zalegalizowanie w Polsce leczniczego zastosowania marihuany. Wkrótce lekarze będą mogli wypisywać pacjentom recepty, na leki recepturowe z tym surowcem. Nie będzie to jednak pierwszy kontakt farmaceutów z lekami z konopi. Do tej pory mogli się oni spotkać z nimi przy okazji importu docelowego.

Liść marihuany na tle plantacji.

Medycyna XXI wieku odkrywa na nowo roślinę, która prawie sto lat była nielegalna i zabroniona. Marihuana i badania nad kannabinoidami oraz działaniem układu endokannabinoidowego to szansa na skuteczne leczenie wielu jednostek chorobowych. Prawo nie zawsze nadąża jednak za odkryciami w medycynie. Obecnie w Polsce import, produkcję, pośrednictwo w sprzedaży, jak i samo posiadanie marihuany traktowane są jako przestępstwo – zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Z 2016r. Poz. 244). Dla pacjentów istnieje jednak szansa na zmianę prawa i dostęp do legalnych terapii wykorzystujących konopie. 17 kwietnia 2015 roku Trybunał Konstytucyjny zasygnalizował Sejmowi ,,celowość działań ustawodawczych zmierzających do uregulowania kwestii medycznego wykorzystania marihuany”. Klub Kukiz’15 w lutym 2016r. zgłosił projekt ustawy legalizujący użycie marihuany w celach medycznych.

Prowadzę jedyny w Wielkopolsce punkt konsultacyjny leczenia medyczną marihuaną. Pomagałam osobom stosującym preparaty, zawierające marihuanę w celach leczniczych, w uzyskiwaniu informacji na temat leczenia. Udzielałam konsultacji dotyczących właściwości farmakologicznych kannabinoidów pochodzenia roślinnego, roli układu kannabinoidowego w funkcjonowaniu organizmu, poznanych i oczekiwanych zastosowań leczniczych. Opierałam się na przeprowadzonych badaniach, które wykazały skuteczność leczenia marihuaną w różnych jednostkach chorobowych. Są to badania uznawane przez medycynę za dowody naukowe, przeprowadzone zgodnie z kanonem współczesnej nauki. Rozwiewałam wątpliwości na temat działania marihuany i korygowałam wiedzę pacjentów, która często pochodziła z niepewnych źródeł.

W ślad za resztą świata

Interesujący jest status prawny marihuany w kontekście międzynarodowym. Stany Zjednoczone to kraj, który zapoczątkował wojnę z narkotykami. W związku z kolejnymi odkryciami na temat układu kannabinoidowego, począwszy od 1996 roku, użycie i produkcja marihuany do celów medycznych zostały wprowadzone prawem stanowym w wielu stanach m.in. Alaska, Arizona, California, Colorado, Connecticut, Hawaii, Illinois, Maine, Maryland, Michigan, Nevada, New York, Washington. Każdy z nich wprowadził własne regulacje dla obywateli, które określają np. wiek, ilość uznawaną za legalną, możliwość uprawy na użytek własny, struktury dystrybucji. I tak przykładowo mieszkańcy stanu Oregon, którzy mają powyżej 21 lat mogą legalnie posiadać 220 g na prywatnej posesji lub do 14 g w miejscu publicznym. Mogą również uprawiać do czterech roślin na użytek własny.

Podobnie wygląda sytuacja w wielu państwach Europy. Czechy pozwalają swoim obywatelom uprawiać konopie na użytek własny w ilości 5 roślin. Nasi południowi sąsiedzi mogą także otrzymać marihuanę na receptę w aptece. Jest ona sprowadzana z Holandii lub pochodzi z licencjonowanych upraw z terenu kraju. Z kolei w niektórych kantonach Szwajcarii marihuana jest legalna i dostępna w coffeshopach. Możliwa jest też jej uprawa na potrzeby własne. Od stycznia również Niemcy legalizują konopie. Tamtejsi lekarze będą mogli wypisywać recepty zgodnie z uznanymi zasadami wiedzy medycznej. Ponadto, część pacjentów otrzyma ją za darmo, w ramach refundacji z ubezpieczenia zdrowotnego.

Na uwagę zasługuje regulacja prawna w Urugwaju. Jest to pierwsze państwo na świecie, które zalegalizowało uprawę, handel i zażywanie marihuany. Rozwiązania prawne w tym kraju są znacznie dalej idące, niż zastosowane w jakimkolwiek państwie europejskim.

Konopie w polskich aptekach

Od kilku lat prowadzę jedyny w Wielkopolsce punkt konsultacyjny leczenia medyczną marihuaną. Dzięki temu miałam okazję przekonać się jak wielu pacjentów jest zainteresowanych leczniczym działaniem marihuany i szuka wiarygodnych informacji na jej temat. A czy może być bardziej wiarygodne źródło informacji o leku jak farmaceuta?

[img]https://mgr.farm/sites/default/files/mgr_11.png[/img]Właśnie dlatego, powinniśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom pacjentów, wyprzedzić o krok to co dzieje się obecnie w Sejmie i przygotować się do zadania, które nas czeka. A na czym będzie ono polegało? Wspomnę tylko czym zajmowałam się w swoim punkcie konsultacyjnym. A pomagałam tam osobom stosującym preparaty, zawierające marihuanę w celach leczniczych, w uzyskiwaniu informacji na temat leczenia. Udzielałam konsultacji dotyczących właściwości farmakologicznych kannabinoidów pochodzenia roślinnego, roli układu kannabinoidowego w funkcjonowaniu organizmu, poznanych i oczekiwanych zastosowań leczniczych. Rozmawiając z pacjentami opierałam się na przeprowadzonych badaniach, które wykazały skuteczność leczenia marihuaną w różnych jednostkach chorobowych. Są to badania uznawane przez medycynę za dowody naukowe, przeprowadzone zgodnie z kanonem współczesnej nauki. Rozwiewałam tym samym wątpliwości pacjentów na temat działania marihuany i korygowałam ich wiedzę, która często pochodziła z niepewnych źródeł.

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że istnieją już leki zawierające w swoim składzie kannabinoidy. Nie jest to więc w żadnym stopniu nielegalna, eksperymentalna czy alternatywna metoda leczenia – jak często próbują to pokazywać media i niektórzy politycy. Nawet jeśli zastosowanie marihuany w celach medycznych nie jest w Polsce zalegalizowane, to farmaceuta pracujący w rodzimej aptece może się w swojej karierze spotkać z takim lekiem, chociażby w ramach procedury importu docelowego.

Pierwszym z takich leków, jaki został zarejestrowany w Europie, jest Sativex. Wskazaniem do jego zastosowania są objawy spastyczności u pacjentów chorujących na stwardnienie rozsiane. Sativex zawiera standaryzowany ekstrakt z konopi indyjskich, a każda aplikacja sprayu zawiera 2,7mg THC i 2,5 mg CBD. Pacjenci mają też możliwość uzyskania preparatów w drodze importu docelowego – Bediol, Bedrocan, Bedica. W rzeczywistości niewielki procent pacjentów korzysta z tego sposobu m.in. ze względu na zawiłość procedury; brak dostępu do lekarzy, którzy leczą marihuaną; koszty.

Dlatego właśnie, w wyniku starań parlamentarzystów, istnieje duża szansa na rejestrację w Polsce marihuany jako surowca farmaceutycznego, co umożliwi wykonywanie z niej pacjentom leków recepturowych. Jak miałoby to wyglądać? Póki co możemy jedynie domyślać i snuć przypuszczenia. Najpopularniejsza i najłatwiej dostępna postać marihuany to susz, który pacjenci otrzymują na receptę według zaleceń lekarza. Pacjent uzyskuje efekt terapeutyczny poprzez waporyzację lub przetwarzanie suszu na inne formy do podawania doustnego. Znacznie większe możliwości terapeutyczne daje stosowanie ekstraktów. Mają one oznaczony skład jakościowy i ilościowy kannabinoidów. Farmaceuci mogą przygotowywać z nich krople o zaleconym przez lekarza stężeniu, czopki oraz maści.

Jak to działa?

Zanim jednak polscy farmaceuci uzyskają możliwość wykonywania leków recepturowych z konopi, konieczne jest poznanie mechanizmu ich działania. Podstawą wykorzystania kannabinoidów w medycynie było odkrycie w roku 1990 układu endokannabinoidowego. Jeszcze do niedawna nie wiedzieliśmy, w jaki sposób marihuana wpływa na mózg. Odkrycie, że tak wiele procesów w naszym organizmie jest kontrolowanych przez substancje produkowane przez układ endokannabinoidowy, było swego rodzaju rewolucją. Kolejnym etapem powyższego odkrycia było poszukiwanie receptorów kannabinoidowych. Rezultatem badań było odkrycie receptora CB1 w 1990 roku, CB2 w 1993; naukowcy spekulują nad możliwością istnienia jeszcze trzeciego receptora.

Receptory kannabinoidowe znajdują się w każdym miejscu w ludzkim organizmie. Receptory CB1 znajdują się przede wszystkim w układzie nerwowy, a CB2 występują głównie w komórkach układu odpornościowego. Receptory kannabinoidowe należą do nadrodziny receptorów sprzężonych z białkiem G, tzw. receptorów metabotropowych. Receptory tego typu należą do dużej rodziny receptorów transbłonowych, których łańcuch białkowy aż siedem razy przechodzi przez błonę komórkową. Przenoszą one sygnały do komórki w wyniku aktywacji rodziny trimerycznych białek G. Po związaniu cząsteczki kannabinoidowej następuje dysocjacja białka G na podjednostki α, β i γ. Podjednostka α hamuje aktywność cyklazy adenylowej i powstawanie wewnątrzkomórkowego przekaźnika drugiego rodzaju, jakim jest cykliczny AMP (cAMP) oraz powoduje zablokowanie aktywności kanałów wapniowych, aktywację kanałów potasowych i zmniejszenie uwalniania neuroprzekaźników. Odkrycia te wywróciły do góry nogami wiele poglądów o działaniu układu nerwowego. Uważano, że działa on jednokierunkowo, lecz kannabinoidy działają jak neuroprzekaźnik wsteczny i dlatego nadano im nazwę neuromodulatorów.

[img]https://mgr.farm/sites/default/files/mgr_11.png[/img]Mówi się nieraz, że marihuana jest jedną z najlepiej przebadanych roślin w historii nauki. Jak dotąd opublikowano więcej niż 20 000 artykułów naukowych, które dotykają zarówno kwestii zastosowania marihuany w medycynie, jak i jej nadużywania w formie narkotyku. W roślinach tych oraz w produktach z konopi pochodzących z całego świata, zidentyfikowano już ponad 500 związków chemicznych. Najbardziej znane są kannabinoidy, do których zalicza się okryty złą sławą THC. Ale występują w niej również inne rodzaje substancji chemicznych, takie jak terpeny, flawonoidy oraz alkaloidy. Wciąż odkrywa się nowe związki chemiczne. Ponieważ wiele z nich nigdy nie zostało odpowiednio scharakteryzowanych pod kątem działania leczniczego, niektórzy naukowcy nazywają konopie „lekceważoną skarbnicą leków”.

W okresie 1975-2012 opublikowano wyniki przynajmniej 139 badań klinicznych z udziałem marihuany, które objęły około 9000 pacjentów cierpiących z powodu różnych schorzeń. Na tej podstawie stwierdzono, że kannabinoidy wykazują potencjał leczniczy głównie jako środki przeciwbólowe, stymulując apetyt, przeciwwymiotne oraz w leczeniu spastyczności towarzyszących stwardnieniu rozsianemu. Ponadto dają obiecujące wyniki w leczeniu uszkodzeń rdzenia kręgowego, chorób układ pokarmowego, zespołu nadaktywności, stanach lękowych, alergii, padaczce i jaskrze. Jednak najbardziej istotnym faktem może być możliwość zastosowania ich w leczeniu niektórych rodzajów nowotworów.

Chyba najpopularniejszym zastosowanie marihuany, jest to przeciwbólowe. Co ciekawe kannabinoidy same w sobie nie są lekiem przeciwbólowym, ale zmieniają sposób odczuwania bólu. Do tej pory badacze skupiali się na THC, pomijając zastosowanie CBD w terapii bólu. W badaniach reprezentowanych przez Jonsona z 2010 roku sprawdzano skuteczność leczenia sprejem zawierającym THC i CBD. Zaobserwowano zmniejszenie natężenia bólu o ponad 30% w porównaniu z podawanym samym THC lub placebo. Podobne wyniki zaobserwowano w badaniach nad bólem neuropatycznym (specyficznym rodzajem bólu, który może wynikać z uszkodzenia nerwów np. wskutek cukrzycy lub chemioterapii). W przypadku tego rodzaju bólu u pacjentów zaobserwowano skuteczność leczenia nawet wtedy, gdy kannabinoidy były podawane przez waporyzację.

Na całym świecie prowadzone są badania nad innymi zastosowaniami marihuany. Choroby OUN (Alzheimer, Parkinson), zespół jelita drażliwego, choroba Leśniewskeigo-Crohna, stwardnienie rozsiane… Wyniki uzyskiwane przez badaczy są naprawdę obiecujące.

Aby poszerzyć swoją wiedzę w zakresie kannabinoidów, warto zapoznać się z publikacjami:

• Justyna Paprocka, Barbara Bacler-Żbikowska „Kannabinoidy w neurologii dziecięcej”
• Małgorzata Krajnik, Zbigniew Żylicz „Kannabinoidy w medycynie paliatywnej”
• Arkadiusz Kazula ,,Zastosowanie naturalnych kannabinoidów i endokannabinoidów w terapii”
• Jan Komorowski, Henryk Stępień ,,Rola układu endokannabinoidowego w regulacji czynności dokrewnej i kontroli równowagi energetycznej człowieka”

[img]https://mgr.farm/sites/default/files/mgr_11.png[/img]

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Obliczono maksymalną długość życia Obliczono maksymalną długość życia

Badania opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature sugerują, że nie jest możliwe dalsze przedłuża...

Nowe oblicza Nowe oblicza

Farmacja jest nauką, która nigdy nie spoczywa na laurach. Teraz, w erze łączenia swych sił z biologi...

Nie tylko na chrypkę – porost islandzki Nie tylko na chrypkę – porost islandzki

Porost islandzki (Cetraria islandica), zwany także płucnicą czy tarczownicą islandzką, to substancja...