Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny w roku 2020 zdobyli Harvey J. Alter, Michael Houghton i Charles M. Rice za odkrycie wirusa wywołującego zapalenie wątroby typu C. Piątego października Zgromadzenie Noblowskie Instytutu Karolinska ogłosiło nazwiska laureatów. I choć od początku badań nad wirusem WZW C rozpoczęły się kilka dekad temu, uhonorowanie wysiłku naukowców jest też dobrą okazją, aby podkreślić skalę problemu, który na świecie dotyka prawie 170 milionów pacjentów.
Medyczny Nobel w szczegółach
Jak zostało już wspomniane, nagroda Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny przyznawana jest od roku 1901r. – do 1968r. jako jedna z pięciu kategorii, bowiem w tamtym roku Szwedzki Bank Narodowy zaczął przyznawać nagrodę w dziedzinie ekonomii. Nie jest ona przyznawana bezpośrednio przez Fundację Nobla, ale jeden z jego komitetów. Już w 1900r. kiedy to król Szwecji i Norwegii Oskar II ogłosił statut Fundacji, powiązano jej działanie z szeregiem instytucji: Królewską Szwedzką Akademią Nauk, Akademią Szwedzką, oraz Norweskim Komitetem Noblowskim oraz Instytutem Karolinska. To ten ostatni odpowiada za nagrodę w dziedzinie fizjologii lub medycyny.
Laureaci nagrody są wybierani przez Zgromadzenie Noblowskie wspomnianego uniwersytetu, w skład którego wchodzi 50 profesorów tej instytucji, z czego pięciu z nich stanowi Komitet Noblowski. Selekcja kandydatów rozpoczyna się we wrześniu roku poprzedzającego nadanie nagrody – Komitet przesyła zaproszenia do 3000 profesorów z różnych światowych instytucji naukowych, poprzednich laureatów nagrody i członków Zgromadzenia z prośbą o nominacje. Ostateczny termin nominacji upływa 31 stycznia kolejnego roku, z kolei w lutym Komitet zawęża liczbę nominowanych. Po dodatkowych konsultacjach we wrześniu przedstawia się Zgromadzeniu pisemny raport z rekomendowanymi kandydatami, który opiniuje się podczas dwóch kolejnych zebrań Zgromadzenia. Finalnie, w październiku wybiera ostatecznych laureatów drogą głosowania większościowego i ogłasza się nazwiska laureatów.
W tym roku każdy z laureatów otrzymał złoty medal i dyplom honorowy w ambasadzie Szwecji w kraju zamieszkania oraz honorarium w wysokości 10 milionów koron szwedzkich – o milion koron więcej niż w latach poprzednich. Wzrost uzasadniono poprawą stanu finansów fundacji oraz chęcią utrzymania prestiżu Nagrody Nobla, której wartość powinna podążać za rzeczywistym wzrostem płac w społeczeństwie. Zgodnie z postanowieniami regulaminu z 1968 roku, w danym roku maksymalnie trzy osoby mogą otrzymać nagrodę w danej dziedzinie – za swoje osiągnięcia na polu wirusologii, tym razem otrzymali ją: Harvey James Alter – amerykański wirusolog, który od 1969 r. związany jest z amerykańskim National Institutes of Health, Michael Houghton – kanadyjski biochemik i wirusolog pochodzenia brytyjskiego oraz Charles Moen Rice – amerykański wirusolog, były dyrektor centrum badań nad zapaleniem wątroby typu C na Uniwersytecie Rockefellera.
WZW C – sedno nagrody
Komitety Noblowskie są zwykle bardzo powściągliwe w uzasadnianiu swojego wyboru i oficjalne depesze zawierały w tym roku jedynie określenie „za odkrycie wirusa zapalenia wątroby typu C”. Strona Fundacji Noblowskiej poświęciła jednak kilka słów więcej temu niezwykłemu dokonaniu. Tegoroczni nagrodzeni dokonali przełomowych odkryć, które doprowadziły do identyfikacji nowego wirusa typu C. Przed rozpoczęciem ich prac, odkrycie wirusów zapalenia wątroby typu A i B było milowym krokiem naprzód, ale większość przypadków zapalenia wątroby przenoszonego przez krew pozostawała niewyjaśniona. Odkrycie wirusa zapalenia wątroby typu C ujawniło przyczynę pozostałych przypadków przewlekłego zapalenia wątroby i umożliwiło stworzenie nowych kategorii leków, które uratowały miliony istnień ludzkich.
W latach sześćdziesiątych Baruch Blumberg ustalił, że jedną z postaci krwiopochodnego zapalenia wątroby był wirus, który stał się znany jako wirus zapalenia wątroby typu B, a odkrycie to doprowadziło do opracowania testów diagnostycznych i skutecznej szczepionki. Blumberg otrzymał za to odkrycie Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny w 1976 roku. W tym czasie Harvey J. Alter z amerykańskiego National Institutes of Health badał występowanie zapalenia wątroby u pacjentów, którzy otrzymali transfuzję krwi. Chociaż badania krwi w kierunku nowo odkrytego wirusa zapalenia wątroby typu B zmniejszyły liczbę przypadków zapalenia wątroby związanego z transfuzją, Alter i współpracownicy z niepokojem wykazali, że pozostała duża liczba przypadków. Mniej więcej w tym czasie opracowano również testy na obecność wirusa zapalenia wątroby typu A i stało się jasne, że zapalenie wątroby typu A nie było przyczyną tych niewyjaśnionych przypadków. Ogromnym zaniepokojeniem był fakt, że u znacznej liczby osób otrzymujących transfuzję krwi rozwinęło się przewlekłe zapalenie wątroby spowodowane nieznanym czynnikiem zakaźnym. Późniejsze badania wykazały również, że nieznany czynnik zakaźny ma cechy wirusa. W ten sposób metodyczne badania Altera zdefiniowały nową, odrębną postać przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby. Tajemnicza choroba stała się znana jako zapalenie wątroby typu nie-A nie-B (ang. non-A, non-B hepatitis, NANBH). W 1987 roku Michael Houghton, Qui-Lim Choo i George Kuo współpracując z badaczami z CDC ( ang. Centers for Disease Control and Prevention) zastosowali nowatorskie podejście klonowania molekularnego do identyfikacji nieznanego wirusa i opracowania testu diagnostycznego. Zakładając, że we krwi pobranej od pacjentów z zapaleniem wątroby będą obecne przeciwciała przeciwko wirusowi, badacze wykorzystali surowice pacjentów do identyfikacji klonowanych fragmentów wirusowego materiału genetycznego, kodującego białka wirusa. Po dokładnym wyszukiwaniu znaleziono jeden pozytywny klon, pochodzący z nowego wirusa RNA należącego do rodziny flawiwirusów – nazwano go wirusem zapalenia wątroby typu C. W 1988 roku Alter potwierdził obecność wirusa, weryfikując jego obecność w panelu próbek NANBH. W kwietniu 1989 r. odkrycie HCV zostało opublikowane w dwóch artykułach w czasopiśmie „Science”.
Decydujące było odkrycie wirusa zapalenia wątroby typu C, jednak brakowało jednego istotnego elementu układanki: czy sam wirus może wywołać zapalenie wątroby? Aby odpowiedzieć na to pytanie, naukowcy musieli zbadać, czy sklonowany wirus był w stanie replikować się i powodować chorobę. Charles Rice wraz z innymi grupami pracującymi z wirusami RNA, zauważył wcześniej niescharakteryzowany region na końcu genomu wirusa zapalenia wątroby typu C, który, jak podejrzewali, może mieć znaczenie dla replikacji wirusa. Rice zaobserwował również różnice genetyczne w izolowanych próbkach wirusa i postawił hipotezę, że niektóre z nich mogą utrudniać replikację wirusa. Dzięki inżynierii genetycznej Rice wygenerował wariant RNA wirusa zapalenia wątroby typu C, który zawierał nowo zdefiniowany region genomu wirusa i był pozbawiony inaktywujących odmian genetycznych. Po wstrzyknięciu tego RNA do wątroby szympansów wykryto wirusa we krwi i zaobserwowano patologiczne zmiany podobne do tych, które obserwowano u ludzi z przewlekłą chorobą. To był ostateczny dowód na to, że sam wirus zapalenia wątroby typu C może powodować niewyjaśnione przypadki zapalenia wątroby.
Mówmy o WZW C
Być może medyczny Nobel za rok 2020 i jego waga stają się bardziej namacalne, jeśli przeniesiemy te odkrycia na nasz grunt. Za 80% naszych krajowych zakażeń odpowiada genotyp 1B, dla którego skuteczność leczenia wynosi niecałe 60%. Na ten moment zaledwie ok. 150 tysięcy zakażonych, co stanowi stosunkowo niewielki odsetek wykrywalności – mówi się, że to połowa z realnej skali zachorowań. Przyczyna leży po stronie bezoobjawowości zakażenia, które nawet kilkadziesiąt lat może się nie ujawniać. Nieleczone przewlekłe WZW C może jednak prowadzić do marskości i raka drobnokomórkowego wątroby. Wykonanie prostego testu serologicznego otwiera pacjentom drogę do nowoczesnych terapii, które pozwalają zmierzyć się z klinicznym obrazem choroby, jednak wiedza o WZW C w społeczeństwie jest znikoma – jeszcze dekadę temu jedynie 7% Polaków miało potrafiło wymienić podstawowe informacje o tym wirusie.
Rokrocznie organizowane są Międzynarodowe Dni Walki z WZW C, jednak jak widać pojedyncze akcje to za mało. Korzystajmy więc z każdej możliwej okazji, aby uwydatniać ten temat i pogłębiać w społeczeństwie potrzebę ustawicznego poszerzania swojej wiedzy w tym temacie. Tegoroczni laureaci Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny na pewno by sobie tego życzyli.










