REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 3 lutego 2015, 16:49

Melamina i różowe bobasy

Świat przymyka czasem swoje łaskawe oko na różne afery farmaceutyczne, szczególnie te o zasięgu lokalnym. Niewiele zaryzykuje ten, kto założy się, że gro pomniejszych uchybień i niedociągnięć zamieciono pod dywan, wyniesiono chyłkiem w czarnym worku pod osłoną nocy i wygumkowano z dokumentacji.

Pacjenci są cierpliwi i wiele przyjmą. Największe szanse w starciu z farmacją i medycyną mają jednak ci zdrowi i w sile wieku. Populacje krańcowe, czyli dzieci i seniorów, posiadają niewielkie rezerwy czynnościowe i dużo łatwiej wywołać u nich metaboliczny krach. Tymczasem pomyłki zamierzone i niezamierzone dosięgają również ich…

REKLAMA

Małe dzieci piją mleko. Jeśli mleka nie może lub nie chce dostarczyć im rodzicielka, bez trudu można dziś sięgnąć po środki zastępcze, w tym przypadku mleko modyfikowane. Produkt taki ma gwarantować najwyższą jakość i bezpieczeństwo- stworzony jest wszak na potrzeby dopiero rozwijających się organizmów, czułych jak barometr na wszystkie fałszerstwa. Reklamy pełne są różowych bobasów i ich szczęśliwych mam, które tylko z mlekiem firmy X zdołały ukoić swoje zszargane ciągłą obawą nerwy i zapewnić dzieciom świetlaną przyszłość.

Melamina zaś to tworzywo sztuczne znane światu od roku 1830. Niczym wzorcowy produkt z podręcznika do chemii, służy do produkcji naczyń, pojemników, opakowań, klejów, nawozów i farb. Melamina zawiera 66% azotu i komercyjnie produkowana jest głównie z mocznika. Na tym mogłaby się skończyć ta przykrótka charakterystyka, gdyby nie fakt, że melamina może być też używana do zafałszowania rzeczywistej zawartości białka w pożywieniu i w paszy, wykazując chemiczne podobieństwo do protein. Była ona wykorzystywana jako źródło azotu niebiałkowego w paszy dla bydła w latach 1958-1978 w Chinach.

Nie ujmując sympatycznym Chińczykom, kraj ten lubuje się w małych kłamstewkach. Internet aż kipi od newsów na temat, jak pomysłowo fałszuje się tam żywność, mocząc nieświeże mięso w autorskich mieszankach wybielaczy i fabrykując atrapy prawdziwego jedzenia. Pogłoski mówią, że ukulano tam nawet sztuczny zielony groszek. Spryciarze.

REKLAMA
REKLAMA

Na każdego przyjdzie jednak miarka. Kiedy chińscy producenci mleka modyfikowanego sięgnęli po melaminę, nie sądzili pewnie, że Dzień Sądu jest tak bliski. Choć kto ich wie, może używali melaminy już wcześniej testując coraz wyższe dawki i podkręcając biznesowe słupki? Na przełomie lat 2008-2009 osiągnęli jednak zdecydowanie punkt krytyczny. Wybuchła medialna bomba. Ogółem do 25 grudnia 2008 r. zanotowano 294 tys. zachorowań wśród dzieci w Chinach po spożyciu mleka zanieczyszczonego melaminą. Ponad 50 tys. dzieci było hospitalizowanych z tego powodu, a 6 zmarło.

Melamina powodowała wystąpienie kamicy układu moczowego , a w konsekwencji niewydolności nerek, szczególnie u najmłodszych dzieci. Łącząc się z kwasem cjanurowym (znajdującym się w wodzie pitnej i powstającym w przewodzie pokarmowym w wyniku rozkładania melaminy przez bakterie), precypituje uszkadzając nabłonek nerki. Kamienie z niej powstałe były miękkie i możliwe do eliminacji z organizmu dorosłego. Dzieci były jednak na z góry straconej pozycji.

Pikanterii dodaje sprawie fakt, że melamina nie zaskoczyła chińskich producentów niczym pierwszy śnieg drogowców. Istnieją bowiem również wcześniejsze przesłanki o jej negatywnym wpływie na organizm żywy. W 2004 r. doszło do wielu zatruć psów, drobiu i trzody chlewnej spożywającej skażoną karmę. Jednak przyczynę tych nagłych zachorowań ustalono dopiero w kwietniu 2007 r. kiedy w Ameryce Północnej lekarze weterynarii odnotowali liczne upadki zwierząt domowych z powodu chorób nerek. Okazało się, że firmy produkujące mokrą karmę dla zwierząt do zagęszczania swojego produktu używały glutenu pszenicznego z Chin, który zawierał melaminę.
Kłamstwo ma krótkie nogi. Nogi te wystarczą jednak, by pozostawić wyjątkowo paskudne ślady w historii świata.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA