Magazyn mgr.farm

Mój kongres FIP – wrażenia i przemyślenia

15 października 2018 10:01

Polecam serdecznie każdemu wybrać się raz w życiu na światowy kongres FIP. Serce rośnie patrząc, jak nasza rola na świecie wzrasta. Z pewnością jest to wyzwanie dla systemu oświaty, by pozostał na bieżąco z najnowszymi trendami. Jednak kongres udowodnił, że liderzy żądni zmian znajdują się na każdym szczeblu – od ministerstw, przez uniwersytety po apteki otwarte.

Apteka jako placówka bardziej dostępna niż gabinet lekarski sprzyja rozszerzaniu kompetencji farmaceuty (fot. Shutterstock)

W poprzednim wpisie przedstawiłam pokrótce, czym zajmuje się FIP (International Pharmaceutical Federation), czy warto być jej członkiem oraz jakie tematy prezentowane były na tegorocznym kongresie, który odbył się na początku września w Glasgow (czytaj więcej: Farmaceuta za granicą: FIP – International Pharmaceutical Federation). W poniższym wpisie opowiem o swoich wrażeniach – czego się dowiedziałam o różnych ścieżkach kariery w farmacji oraz o tym, jak farmacja wygląda na świecie – tym pierwszym i tym trzecim. Pokrótce odniosę się do dwóch sesji, które najbardziej zapadły mi w pamięć.

I tak w poniedziałek prosto z lotniska popędziłam na sesję poświęconą przemysłowi (ponieważ pracowałam w weekend, niestety ominęła mnie ceremonia otwarcia). Była to sesja niejako nadprogramowa (nie uwzględniona w programie głównym) i uczestniczyło w niej jedynie około pięćdziesięciu farmaceutów. Siedzieliśmy w grupach przy okrągłych stolikach, co z pewnością przyczyniło się do rodzinnej atmosfery i sprzyjało zawieraniu znajomości. Kolejni prelegenci omawiali, jak wygląda ‘dzień z ich życia’ zawodowego, od pracy w działach Research & Development, przez Drug Delivery, po Quality Compliance.

Na studiach nigdy nie interesowałam się przemysłem, więc odkrycie, że pracując w firmie farmaceutycznej nie trzeba pracować w laboratorium było dla mnie sporą ulgą!

Kolejni prelegenci opowiadali o pracy w działach Medical Affairs Management, Sales & Marketing oraz Regulatory Affairs. Z punktu widzenia kobiety-farmaceutki, obserwowanie młodych, zadbanych kobiet sukcesu było dla mnie bardzo motywujące i na pewno przyczyniło się do przychylniejszego spojrzenia na ewentualną zmianę profesjonalnych zainteresowań w stronę przemysłu. W sesji uczestniczyło stosunkowo wielu farmaceutów z Afryki. Dość szybko okazało się, że w RPA, w przeciwieństwie do Europy, w firmach farmaceutycznych zatrudnia się farmaceutów bardzo chętnie, jako fachowców, którzy w przeciwieństwie do chemików czy farmakologów będą w stanie zrozumieć cały proces projektowania leku, badań nad jego parametrami farmakokinetycznymi i w końcu prób klinicznych.

W środę z kolei wybrałam się na sesję poświęconą point-of-care testing (POCT), czyli usługom świadczonym w aptecznych pokojach konsultacyjnych – pomiar ciśnienia krwi, poziomu cukru, cholesterolu, vitaminy D, a nawet testu na obecność wirusa HIV (USA). Apteka jako placówka bardziej dostępna niż gabinet lekarski sprzyja rozszerzaniu kompetencji farmaceuty. Oczywiście wymaga to odpowiedniego szkolenia, prowadzenia dokumentacji i czasu. Sama wiem, jak w sezonie grypowym, szczepiąc ostatnio po ośmioro pacjentów dziennie zwyczajnie nie ma czasu na dopełnienie całej papierologii tuż po szczepieniu i tak np. przefaksowanie lekarzowi rodzinnemu dowodu szczepienia odkłada się zbiorczo na koniec tygodnia. Niemniej ideą sesji było pokazać na przykładzie badań prowadzonych przez prelegentów w ich aptekach czy uniwersytetach, że przy odpowiedniej organizacji pracy można ten dodatkowy czas znaleźć, co poza satysfakcją zawodową przynosi również korzyści biznesowe.

Podsumowując, polecam serdecznie każdemu wybrać się raz w życiu na światowy kongres FIP. Serce rośnie patrząc, jak nasza rola na świecie wzrasta. Z pewnością jest to wyzwanie dla systemu oświaty, by pozostał na bieżąco z najnowszymi trendami. Jednak kongres udowodnił, że liderzy żądni zmian znajdują się na każdym szczeblu – od ministerstw, przez uniwersytety po apteki otwarte.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Skóra. Fascynująca historia. Skóra. Fascynująca historia.

Doktor Yael Adler, dermatolog i dietetyk, napisała książkę o skórze pt. „Skóra. Fascynująca historia...

Kaftan z farmakologii Kaftan z farmakologii

Nie wiedzieć czemu ulubieńcem pop-kultury, poszukiwaczy wrażeń i widzów seriali stały się szpitale p...

Magia kitla Magia kitla

Na samym wstępie pragnę wyjaśnić, dlaczego w tytule zastosowałem słowo kitel, a nie fartuch. Wbrew p...