Magazyn mgr.farm

Naukowe spojrzenie na kaca

2 stycznia 2016 08:48

Dotychczas nie ustalono jego medycznej definicji, choć według statystyk kac to bardzo częsta wśród pacjentów dolegliwość, która znacznie obniża fizyczny i psychiczny komfort życia w następnej dobie po nieumiarkowanym piciu. Co więcej, w krajach zachodnich zjawisko kaca generuje spore straty ekonomiczne, związane z absencją pracowników oraz zmniejszoną efektywnością roboczą tych, którzy postanawiają zmierzyć się z nim w pracy…

hangover.png

Ogólnie przyjmuje się, że kac to zespół różnych symptomów, jakie pojawiają się u pacjenta następnego dnia po spożyciu nadmiernej ilości alkoholu. Do symptomów tych zaliczają się: zawroty głowy, nudności i wymioty, bóle mięśniowe i bóle głowy, nadwrażliwość na światło i dźwięk, a także objawy subiektywne jak spadek nastroju, zmęczenie czy rozdrażnienie. Dane eksperymentalne mówią, że przyjęcie dawki etanolu odpowiadającej 1,5 do 1,75 g/kg masy ciała w przeciągu 4 do 6 godzin prawie zawsze skutkuje pojawieniem się nieprzyjemnych objawów dnia następnego. Za ich wystąpienie odpowiada wiele składowych, między innymi: zaburzenia gospodarki jonowej, odwodnienie oraz toksyczne działanie metabolitów etanolu i innych składników napojów alkoholowych.

Etiogeneza kaca

Zachwianie bilansu wodno-elektrolitowego zawdzięczamy właściwościom diuretycznym etanolu – poprzez hamowanie uwalniania hormonu antydiuretycznego (ADH, wazopresyny) z przysadki, zwiększa on ilość wydalanego moczu, jednocześnie hamując resorpcję zwrotną wody (po spożyciu 50 g alkoholu w postaci drinka można wydalić nawet 1000 ml rozcieńczonego moczu). Podczas picia rośnie także aktywność reninowa osocza oraz uwalnianie aldosteronu. Dlatego też, drugiego dnia po zakrapianej imprezie, pojawia się wzmożone pragnienie i suchość jamy ustnej i warg. Aby zapobiec dehydratacji, należy oczywiście pić dużo płynów, zarówno wieczorem, jak i feralnego poranka. Mocna kawa, którą niektórzy próbują stawiać się na nogi, dodatkowo może pogłębić objawy odwodnienia.

Równie silne spustoszenie sieje w organizmie acetaldehyd, będący pośrednim produktem metabolizmu etanolu w wątrobie. Jest on małą cząsteczką, która łączy się z makrocząsteczkami biologicznymi, między innymi białkami, niszcząc ich strukturę, zaburzając ich funkcje enzymatyczne, przekaźnicze i regulatorowe. Osobniki, których wątroby zostały wyposażone przez naturę w duży zasób dehydrogenaz, uczestniczących w redukcji etanolu, w mniejszym stopniu bądź nawet wcale nie odczuwają upojenia alkoholowego ani symptomów kaca. W opozycji do nich znajdują się nieszczęśliwcy, których mikrosomalny system enzymatyczny jest na tyle ubogi, że mdłości i bóle głowy występują u nich już po spożyciu jednego czy dwóch kieliszków. Pozwolę sobie wtrącić tu małą ciekawostkę ornitologiczną – szpaki zwyczajne, które w sezonie masowo oblegają gałęzie drzew owocowych, mają 14-krotnie wyższy poziom dehydrogenazy alkoholowej niż u człowieka (dzięki temu mogą jeść sfermentowane owoce bez ryzyka upicia się).

Po spożyciu alkoholu w organizmie dochodzi także do pobudzenia układu współczulnego (sympatycznego) – puls jest przyspieszony, rośnie ciśnienie tętnicze krwi, pojawia się nadmierne pocenie i drżenie mięśni. W związku z występowaniem powyższych objawów, wielokrotnie podejmowano próbę łagodzenia objawów kaca beta-adrenolitykiem, propranololem, jednak bez efektów terapeutycznych.

Okazuje się, że jednorazowe spożycie dużej ilości alkoholu wpływa również na gospodarkę hormonalną organizmu – u mężczyzn spada osoczowe stężenie testosteronu, zaś rośnie hormonu luteinizującego. Następuje także wzmożone wydzielanie hormonu adrenokortykotropowego, a w konsekwencji hormonu stresu – kortyzolu. Rozregulowaniu ulegają także szlaki syntezy cytokin, prostaglandyn i tromboksanu (dlatego też korzystnie może działać niska dawka NLPZ: ibuprofenu czy naproksenu).

Spożycie alkoholu zaburza nie tylko równowagę wodno-elektrolitową i hormonalną, lecz ma także wpływ na stężenie cukru we krwi. Poalkoholowa hipoglikemia przyczynia się do osłabienia organizmu, obniżenia koncentracji i pogorszenia nastroju (wszak glukoza to podstawowy związek energetyczny dla naszego mózgu). Inny cukier prosty – fruktoza, działa wręcz przeciwnie – wchodząc w szlaki metaboliczne etanolu, zapobiega skutkom hipoglikemii, obniża poziom ciał ketonowych, mleczanów i wolnych kwasów tłuszczowych. Dlatego też produkty bogate we fruktozę (słodkie soki, owoce) spożywane w trakcie picia oraz rankiem, dnia następnego, mogą łagodzić nieprzyjemne odczucia. Na szczęście nawet najbardziej uciążliwe symptomy kaca mijają, najczęściej w ciągu doby po suto zakrapianej imprezie.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Schizofrenia producentów suplementów diety Schizofrenia producentów suplementów diety

Ogromna była doza bezczelności, jaką wykazała się branża farmaceutyczna (samo)regulując zasady produ...

O słodzeniu herbaty, czyli polemika z Markiem Kotelukiem O słodzeniu herbaty, czyli polemika z Markiem Kotelukiem

Żeby herbata szybko stała się słodka nie wystarczy tylko nasypać do niej cukru, ale trzeba też zamie...

Zespół Niespokojnych Nóg: Hasło reklamowe czy prawdziwa choroba? Zespół Niespokojnych Nóg: Hasło reklamowe czy prawdziwa choroba?

Wszystko zaczęło się od reklamy. Nowy preparat na dziwnie brzmiącą dolegliwość od początku cieszył s...