Magazyn mgr.farm

Nie bądź jeleń i nie pracuj za darmo!

30 listopada 2015 08:52

Pamiętam czasy, kiedy w każdym większym mieście zaczęły powstawać szkoły kształcące techników farmaceutycznych, które produkowały masowo bezrobotnych. Wysycenie rynku zrobiło swoje, więc młodzi technicy mieli i nadal mają pod górkę i to bez względu na to, jaką szkołę skończyli.

Ostatnimi czasy praktyka żądania od studentów pieniędzy znacznie się rozpowszechniła i obecnie stanowi znaczący problem (fot. Shutterstock)

Apteka sieciowa, w której pracowałam działa na techników jak magnes. Ilości wizyt i zostawionych CV nie jestem w stanie policzyć, ale z tej całej zbieraniny tylko jedna osoba zapadła mi w pamięć. Jej wyjątkowość polegała na tym, że chciała pracować w ramach wolontariatu. Kierowniczka była zachwycona, bo mamy potencjalnego jelenia do pracy nawet, jeśli ta praca ograniczona będzie do metkowania towaru czy sprzątania. Reszta pracowników z niedowierzaniem pukała się w czoło.

Wiem, że większości słowo wolontariusz kojarzy się z ludźmi, którzy dobrowolnie i bez wynagrodzenia niosą pomoc np. pomagają w domach dziecka czy hospicjach, ale w tym wypadku chodzi o wolontariat, który jest formą pracy. Przyświeca temu idea zdobycia doświadczenie zawodowego, bez żadnej wymiernej korzyści, oprócz możliwości wpisania tego do CV. Żeby znaleźć przykład nie musiałam daleko szukać. Na stronie Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego znalazłam ogłoszenie miedzy innymi dla absolwentów prawa. Jak czytamy „wolontariat jest nieodpłatny, GIF nie finansuje kosztów przejazdu, ubezpieczenia, utrzymania i zakwaterowania” Nie znam branży na tyle, żeby stwierdzić czy dla absolwenta prawa taki wolontariat jest okazją czy nie, ale wydaje mi się, że wiedza to towar, a towar ma swoją cenę! Póki, co nie ma chętnych, bo ogłoszenie wisi na stronie od wakacji.

Ale co by było gdyby wolontariuszka (nazwijmy ją Kasia) zaczęła u nas pracować?

Na dzień dobry zostaje zwolniona pomoc apteczna lub zbędni pracownicy dostają propozycję przejścia na pół etatu czy umowę zlecenie. Kasia żyje nadzieją, że może znajdzie normalna prace, że wolontariat to zajęcie tymczasowe, że może pracodawca zatrudni ją na cały test. Słowo „może” powtarzane jest każdego dnia jak mantra. Jest ciężko, trzeba płacić za dojazdy do pracy, fartuch, obuwie, identyfikator. Ale Kasia widzi same plusy wolontariatu: zdobywa doświadczenie, które będzie mogła wpisać w CV. W rzeczywistości cały dzień metkuje towar lub sprząta, bo odwala to, co robiła do tej pomoc apteczna z tą różnicą, że robi to za darmo. Brak kontaktu z pacjentem i ciągła monotonia powodują, że Kasia zaczyna dostrzegać minusy wolontariatu i postanawia zrobić coś ze swoim życiem. W tym momencie pojawia się Krysia: kolejna wolontariuszka-marzycielka. Pracodawca zyskuje kolejnego barana, za którego nie musi płacić składek, podatków itd. Na szczęście ten scenariusz się nie sprawdził, bo kierowniczka zrozumiała, że „zatrudnienie” wolontariusza jest idiotycznym pomysłem, a Kasia poszła szukać szczęścia w innej aptece.

Jedni widzą szansę w takiej formie pracy, a ja widzę tylko desperację połączoną z głupotą. Nie wyobrażam sobie magistra farmacji zdrowego na ciele i umyśle, który by zgodził się na pracę w ramach wolontariatu (bezpłatny obowiązkowy staż po studiach w zupełności wystarczy) Nawet prostytutka „nie da” za darmo po to żeby zdobyć doświadczenie, więc tym bardziej nie widzę powodu, dla którego miałby to robić młody technik! Im więcej jeleni chętnych do pracy bez wynagrodzenia, tym mniejsza szansa na normalne zatrudnienie i koło się zamyka.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Rajmund Miller: „Dwa tygodnie to zbyt krótko, by ocenić skuteczność ustawy” Rajmund Miller: „Dwa tygodnie to zbyt krótko, by ocenić skuteczność ustawy”

Od dwóch tygodni obowiązuje nowelizacja Prawa farmaceutycznego, która miała zatrzymać wywóz leków za...

10 najciekawszych surowców roślinnych wykorzystywanych w lecznictwie 10 najciekawszych surowców roślinnych wykorzystywanych w lecznictwie

Surowce roślinne są obecne w lecznictwie już od stuleci, ale dopiero dzięki wykorzystaniu najnowszyc...

Otwarcie dające nadzieję Otwarcie dające nadzieję

Niecały tydzień temu w Jachrance, Delegaci na KZA zadecydowali o sporych zmianach personalnych w nas...