REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 16 grudnia 2016, 10:26

Nie jedz tego… czyli o interakcjach lekowych

Kwestia interakcji żywności z lekami najczęściej ogranicza się w rozmowie z pacjentem do pytania: przed czy po jedzeniu? Z ręką na sercu, niewielu farmaceutów zapyta pacjenta stosującego teofilinę, który skarży się na tachykardię i ból głowy, czy nie zażywa leku przy posiłku bogatym w tłuszcze. A przecież teofilina w towarzystwie tłuszczu wchłania się szybciej i efektywniej, znacząco zwiększając stężenie leku we krwi…

jedzenie.png

Co ciekawe, ta sama teofilina, jeśli jej dawkowaniu towarzyszy spożywanie mięsa grillowanego lub silnie przypieczonego, może działać zbyt słabo. Substancje powstałe w wyniku przypalania, m.in. aminy heterocykliczne pobudzają metabolizm wątrobowy, przyspieszając eliminację teofiliny z krwiobiegu. Łączenie niektórych produktów z lekami może być bezpośrednią przyczyną braku skuteczności farmakoterapii. Osoby leczone hormonami tarczycy powinny uważać na soję i produkty sojowe – dieta na nich oparta powoduje zaburzenia wchłaniania jodu.

REKLAMA

Pacjenta z anemią, stosującego bezskutecznie kolejne preparaty, warto zapytać czy nie jest miłośnikiem mocnej czarnej herbaty – tanina zmniejsza wchłanianie żelaza. Podobnie niewskazane jest jej łączenie z leczeniem schizofrenii i stanów maniakalnych haloperidolem lub flufenazyną, ponieważ może osłabić działanie tych leków nawet o 90%. Jeśli mama podająca gorączkującemu dziecku paracetamol skarży się, że jest nieskuteczny, warto spytać czy przypadkiem mały pacjent nie jest zachęcany do przyjęcia leku ciasteczkami i cukierkami. Węglowodany bowiem znacząco zmniejszają wchłanianie paracetamolu. Mleko z miodem przy zapaleniu górnych dróg oddechowych czasem poprawia samopoczucie, ale popijanie nim tetracyklin może osłabić ich wchłanianie – łączą się z wapniem tworząc nierozpuszczalne kompleksy. Choć większość leków lepiej zażywać między posiłkami, niektóre z nich lepiej stosować zaraz po posiłku. Np. kortykosteroidy, jeśli przebywają w żołądku dłużej, łatwiej się wchłaniają. Z kolei leki z grupy NLPZ, zażywane w trakcie posiłku działają mniej drażniąco na układ pokarmowy. Dieta kapuściana, o ile w ogóle rozsądne jest jej stosowanie, nie powinna być łączona z leczeniem przeciwzakrzepowym np. warfaryną, ponieważ kapusta zawiera duże ilości witaminy K.

O interakcjach z sokiem grejpfrutowym napisano już bardzo wiele. Natomiast rzadko wspomina się, że te same lub podobne interakcje występują przy popijaniu leków sokami z innych owoców cytrusowych, które również zawierają flawonoidy metabolizowane przez cytochrom p450. Dlatego leki najlepiej popijać wodą. W przypadku hormonów tarczycy – niewielką ilością, aby przyspieszyć i zwiększyć wchłanianie leku. Natomiast penicyliny, wrażliwe na środowisko kwaśne, należy popić pełną szklanką, aby rozcieńczyć soki trawienne i umożliwić rozpuszczenie leku.

REKLAMA
REKLAMA

Niektóre leki muszą być przyjmowane stale lub przez dłuższy czas. I jeśli ich jednorazowe zastosowanie nie będzie miało wpływu na przyswajane wartości odżywcze, tak stały wpływ może prowadzić do niedoborów niektórych witamin i mikroelementów. Przewlekłe leczenie omeprazolem i pantoprazolem może prowadzić do niedoborów witaminy B12, ponieważ oba leki zmniejszają jej wchłanianie. Dołóżmy do tego dietę wegańską i mamy gotową anemię częściowo spowodowaną farmakoterapią. Stałe stosowanie statyn może zmniejszyć wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach oraz wapnia, żelaza i cynku. Łatwo sobie wyobrazić otyłego pacjenta z hipercholesterolemią, któremu na dodatek nieodpowiedni sposób zażywania statyn po pewnym czasie może zwiększyć prawdopodobieństwo osteoporozy.

Czy powinniśmy doradzać pacjentom w kwestiach dietetyki? Ostatnio to co należy lub nie należy do kompetencji Magistra Farmacji wydaje się być przedmiotem jakiegoś ogólnego schizofrenicznego sporu. Bo z jednej strony – możliwość ewentualnego wdrożenia opieki farmaceutycznej, przeglądów lekowych, dyskusje o niewykorzystanym potencjale farmaceutów. Z drugiej strony – rynek (pracodawcy?) wymuszający raczej szybką obsługę, zdolności interpersonalne i marketingowe niż opiekę farmaceutyczną. Nawet jeśli wiedza o interakcjach leków z żywnością okaże się nieprzydatna w pracy, może zostać wykorzystana w życiu prywatnym. I tego się trzymajmy.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA