REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 3 stycznia 2019, 11:55

Nie taki magiczny lek z reklamy

Jestem szczęściarzem, że przez cały rok nie mam możliwości oglądania telewizji i faszerowania się farmaceutycznymi głupotami sprzedawanymi w każdym paśmie reklamowym. Pech chciał, że podczas przerwy w świątecznym hicie filmowym oglądanym w rodzinnym gronie zobaczyłem coś, czego moje oczy nigdy nie chciałyby ujrzeć, a spowodowało u mnie atak złości. Panie i Panowie, jestem zły na inhibitora pompy protonowej.

Leki zawierające walproinian stosowane przez kobiety zwiększają na ryzyko wystąpienia wrodzonych wad rozwojowych u dzieci. Czy to samo powodują, gdy stosują je mężczyźni? (fot. Shutterstock)
Nadużywanie leków z tej grupy może być niebezpieczne szczególnie dla osób w podeszłym wieku (fot. Shutterstock)

Jedna z popularnych marek leków OTC w cudowny wręcz sposób zachwalała swój preparat zawierający inhibitor pompy protonowej. Widzimy suto zastawiony stół, bożonarodzeniowe pyszności i przedstawiciela pokolenia seniorów, który skuszony opisem działania leku łyka sobie tableteczkę przed świąteczną wyżerką. Informacje podawane podczas transmisji reklamy sugerują, że preparat jest właśnie tak „na zaś”, na wszelki wypadek, co by się potem nie męczyć ze zgagą…

REKLAMA

Tymczasem we wskazaniach jasno podano, że lek ten podaje się w przypadku Krótkotrwałe leczenie objawów choroby refluksowej przełyku u dorosłych. I tu pojawia się moje pytanie – ilu seniorów siadając do wigilijnej wieczerzy ma zdiagnozowaną ową chorobę refleksową, a ilu skusiło się na magię reklamy i zastosowało lek na zapas, nie myśląc o konsekwencjach?

Skoro lek pomoże podczas obiadu w Boże Narodzenie, to czemu ma nie pomóc podczas sylwestrowej zabawy, a potem jeszcze przy torcie z okazji Dnia Babci lub Dnia Dziadka? Przecież sprzedają go bez recepty, tam w reklamie mówili, że jest bezpieczny i cud miód. No i taka Pani lub Pan Emeryt (przepraszam, jeśli ktoś czuje się urażony tym uogólnieniem, chciałem po prostu eufemistycznie opisać grupę pacjentów powyżej 60go roku życia) zaczyna sobie pozwalać na opakowanie po opakowaniu, bo nic się w brzuszku nie dzieje, zgagi brak, to po co odstawiać? A po to, by wystrzec się tego wszystkiego, co w momencie brania tabletki przed objadaniem się nie łączy nam się w myślach z jej możliwymi skutkami.

Lek nie dla seniorów…

25 maja 2010 roku FDA (Amerykańska Agencja ds. Leków) wydała zalecenie dodania do opisów leków będących inhibitorami pompy protonowej (IPP) informacji o możliwości zwiększenia ryzyka złamań stawu biodrowego, nadgarstkowego oraz kręgosłupa związanych ze stosowaniem tej grupy leków. Inhibitory pompy protonowej działają poprzez zmniejszenie wydzielania kwasu solnego w żołądku. Do grupy tej należy: ezomeprazol, dekslanzoprazol, omeprazol, lanzoprazol, pantoprazol – część z nich wchodzi w skład opisywanych przeze mnie preparatów OTC.

REKLAMA
REKLAMA

Informacja o możliwym zwiększonym ryzyku złamań stawu biodrowego, nadgarstkowego i kręgosłupa związanym ze stosowaniem leków IPP bazuje na raportach pochodzących z kilku badań epidemiologicznych. Badania te wykazały, że w grupie ryzyka są osoby przyjmujące wysokie dawki IPP lub pacjenci, którzy stosują leki z grupy IPP dłużej niż rok. Zwiększone ryzyko złamań było głównie obserwowane u osób w grupie wiekowej powyżej 50 roku życia.

Ale to nie koniec drugiej twarzy IPP. W celu przyswojenia witaminy B12 z pożywienia niezbędna jest obecność soku żołądkowego. Możliwe jest wtedy rozszczepienie białek przez proteazy trzustkowe w jelicie cienkim, a tym samym uwolnienie witaminy B12. To z kolei co umożliwia jej związanie przez czynnik wewnętrzny, a następnie jej przyswojenie w jelicie cienkim. Jakkolwiek nie wszystkie badania potwierdzają zależność między długotrwałym stosowaniem IPP i niedoborami B12, jest ona jednak wykazywana w zdecydowanej większości prac. Wiele przeprowadzonych badań, sugerowało zależność między stosowaniem IPP, a zwiększonym ryzykiem hipomagnezemii.

Kolejne ostrzeżenia i przeciwwskazania

W końcówce ubiegłego roku dokonano metaanalizy, do której wzięto pod uwagę 43 badania. Wyniki ukazały się na łamach „European Journal of Gastroenterology and Hepatology”. Okazało się, że osoby długotrwale przyjmujące inhibitory pompy protonowej są około 67% bardziej narażone na wystąpienie pozaszpitalnego zapalenia płuc. Nadużywanie leków z tej grupy może być niebezpieczne szczególnie dla osób w podeszłym wieku. A to dlatego, że podnoszą one ryzyko złamania w obrębie biodra o około 42%. Co więcej, istnieje także 55% wyższe ryzyko zachorowania na raka jelita grubego.

Nie jestem fanatykiem ograniczenia stosowania wszystkich leków jedynie do formy Rx-owej (przynajmniej za takiego się nie uważam). Jednak wprowadzanie pacjentów w błąd potrafi narobić więcej szkód niż poświąteczna zgaga. Pacjenci nie chcą rezygnować z czegoś, co jak ręką odjął zniwelowało dokuczliwe problemy. Dlatego wracają co tydzień po nowe opakowanie leku bez recepty. I tu nasza, farmaceutów, w tym głowa, by na taką osobę zwrócić uwagę i zasugerować inne rozwiązanie albo wizytę u specjalisty.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA