REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 24 września 2019, 11:15

Niedoceniana odra

W mediach minęła już fala informacji, związanych z ruchami antyszczepionkowców, walki o obowiązkowy kalendarz szczepień czy działań lokalnych władz, mających na celu ochronę najmłodszej części społeczeństwa poprzez nadanie pierwszeństwa dzieciom zaszczepionym w kolejkach do przedszkoli. Jednak fakt, że wiadomości nie huczą już o szczepieniach nie znaczy, że sytuacja uległa poprawie. Odra, twarz ruchu antyszczepionkowego, okazuje się nadal spędzać sen z powiek.

Około 30 proc. zachorowań na Odrę przebiega z powikłaniami, szczególnie wśród dzieci do 5. roku życia i dorosłych w wieku powyżej 20 lat (fot. Shutterstock)
Nasz kraj jest niestety świetnym przykładem na to, że odra galopuje w tempie epidemii (fot. Shutterstock)

Europejskie Regionalne Biuro Światowej Organizacji Zdrowia bije na alarm – problem dotyczy nas, Starego Kontynentu, nie jest już tylko tematem odległym w przestrzeni i dotyczącym jedynie krajów z drugiej strony globu. Komisja Weryfikacyjna ds. Eradykacji Odry i Różyczki Europejskiego Regionu WHO ustaliła, że po raz pierwszy od 2012 roku kiedy rozpoczęto proces weryfikacji w regionie, Albania, Czechy, Grecja i Wielka Brytania straciły wcześniej nadany status kraju wolnego od rodzimych zachorowań na odrę.

REKLAMA

Europejski Region WHO obejmuje 53 państwa, z czego jedynie 35 z nich posiada obecnie status kraju wolnego od rodzimych zachorowań na odrę – odnotowano spadek z poziomu 37 krajów, ponieważ dwa kraje mają przerwaną endemiczną transmisję odry, cztery kraje, które wcześniej posiadały status eliminacji odry, mają ponownie ustanowioną transmisję a pozostałym dwunastu krajom nadano status kraju endemicznego dla odry i w tej grupie znajduje się Polska. Raport Europejskiego Regionu WHO wspomina o prawie 90 tysiącach zachorowań do końca pierwszej połowy roku – o około 5 tysięcy więcej niż przez cały rok ubiegły! W przebiegu zachorowań i powikłań zmarło prawie 40 osób. Być może wskaźnik na poziomie pół promila nie robi wrażenia, ale można było tego uniknąć przyjmując szczepionkę.

Polska świeci się na czerwono

Nasz kraj jest niestety świetnym przykładem na to, że odra galopuje w tempie epidemii. Z raportu podsumowującego spotkanie RVC Komisji Weryfikacyjnej ds. Eradykacji Odry i Różyczki Europejskiego Regionu WHO w 2018 roku, Polska należała do grupy krajów o statusie przerwanej transmisji wirusa odry przez 24 miesiące, w podsumowaniu z 2019 roku wskazano, że od zeszłego roku Polska należy do grupy krajów o statusie kraju endemicznego dla odry. Od połowy 2018 roku obserwujemy epidemiczny wzrost zachorowań na odrę – w roku 2017 mieliśmy 63 przypadki w skali kraju, 355 przypadków w roku ubiegłym i 1360 zachorowań do końca sierpnia 2019r. Jak możemy przeczytać w raporcie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, „Wzrost ten był związany ze wzrostem liczby przypadków odry w całym regionie, w tym krajach bezpośrednio graniczących z Polską, jak również z wieloletnią aktywnością ruchów antyszczepionkowych prowadzących do spadku zaufania do szczepień ochronnych.”

REKLAMA
REKLAMA

Przez ostatnią dekadę dążyliśmy do całkowitej eliminacji zachorowań na odrę i w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy wszystko zostało zaprzepaszczone. Taki epidemiczny wzrost zachorowań na odrę jest związany z systematycznie obniżającym się odsetkiem zaszczepionych dwoma dawkami szczepionki MMR przeciw odrze, śwince i różyczce. Pamiętajmy, że już po podaniu pierwszej dawki szczepionki przeciw odrze w postaci szczepionki skojarzonej MMR odporność uzyskuje ok. 95-98% osób zaszczepionych a podanie dwóch dawek szczepionki zapewnia odporność wieloletnią blisko 100% osób zaszczepionych.

Odra groźna po latach

Szacunki Światowej Organizacji Zdrowia podają, że odra powoduje 10% wszystkich zgonów, wywołanych różnymi przyczynami, wśród dzieci poniżej 5. roku życia. Tym samym stanowi 8. z kolei przyczynę zgonów na świecie. Jednak odra jest groźna nie tylko w statystykach zgonów. Niesie za sobą ogromne zagrożenie dla układu immunologicznego osób, które zostały narażone na wirusa. Przeprowadzone badania sugerują, że wirus odry powoduje długotrwałą immunosupresję spowodowaną zaburzeniem i utratą pamięci immunologicznej limfocytów B i T. Badacze oceniają, że wirus odry osłabia działanie układu immunologicznego przez okres około 3 lat, zwiększając ryzyko zakażenia innymi drobnoustrojami. Hipotezę amnezji immunologicznej i wcześniej obserwowany długoterminowy wpływ odry na odporność gospodarza potwierdzono w podsumowaniu badań naukowców z University Medical Centre Rotterdam opublikowanych w zeszłorocznym wydaniu Nature .

W świetle rozmów o wykonywaniu szczepień przez farmaceutów miejmy świadomość, że aktualna wiedza epidemiologiczna nie powinna nam się ograniczać do grypy, na którą na dniach zaczniemy wydawać szczepionki. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby młodych rodziców uświadamiać, jak bardzo zaogniona zdaje się sytuacja z odrą.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA