Magazyn mgr.farm

Niewystarczająco dbamy o dobro pacjenta?

6 czerwca 2017 10:25

Znowu zrobiło się gorąco. Nie tylko na dworze – złością, gniewem i feministycznymi okrzykami zagrzmiał internet po przyjęciu projektu ustawy nowelizacji o świadczeniach opieki zdrowotnej. Znów ruszyły protesty przeciw wtykaniu nosa w nie swoje macice, żądania przywrócenia kobietom wolności wyboru i dalszego życia w pełnej swobodzie i beztrosce seksualnej. A wszystkiemu winna jedna mała pigułka.

Młoda kobieta wkłada tabletkę do ust.

Przeciw czemu ta wrzawa? Do tej pory po pigułkę „po” można zgłaszać się do apteki. Szybko, łatwo i bez zbędnego myślenia można zdobyć lek zapobiegający niechcianej ciąży, która mogłaby się zdarzyć po niezabezpieczonym stosunku. Już wkrótce tak prosto nie będzie – żeby dostać tę tabletkę, trzeba będzie zdobyć receptę, więc dojdzie jeszcze jedno ogniwo do pokonania w drodze do spokoju ducha i bezdzietnej przyszłości.

Zmiana statusu tabletki Ellaone z OTC na Rx wydaje się mieć coś wspólnego z dobrem pacjenta. Konieczność posiadania recepty wymusi jakąś kontrolę lekarską, chociaż szczątkowy wywiad, ocenę ryzyka i może dodatkowe kilka godzin na ochłonięcie z paniki i podjęcie świadomej decyzji o zażyciu leku. Choć właściwie ostatnie wydarzenia pokazują, że dla chcącego nic trudnego – ten etap można pominąć kupując receptę lub po prostu rzeczoną tabletkę przez internet.

Szum medialny, panika i przesada zawsze doskonale idą w parze z wykorzystywaniem głupoty ludzkiej. Choć przepisy jeszcze nie weszły w życie, strony internetowe oferujące tabletki z octanem uliprystalu wysyłkowo powstają jak grzyby po deszczu. Warunki przechowywania i jakość takiej pigułki dają wiele do życzenia, a do tego koszt jest dość wysoki. Są promocje na zakup kilku opakowań. Poza tym pojawiły się transgraniczne recepty. Po co jednak teraz komu recepta, skoro Ellaone jeszcze jest OTC? Ale nieświadomy człowiek w panice chwyci się wszystkiego.

Do tego przeciwnicy zmiany statusu Ellaone, media stojące w opozycji do tych, które ją pochwalają, utrwalają w głowie pacjentów, że dołożenie dodatkowego punktu kontroli – czyli wizyty u lekarza – to zapora nie do przejścia, która obniża skuteczność metody awaryjnej antykoncepcji i sprawia, że prawa kobiet do decydowania o własnym rozrodzie są ograniczane. To tym bardziej zachęca do sięgania po „łatwe” sposoby zdobycia leku, jak zamówienie go przez internet, czy kupienie na bazarku. Choć rozsądny człowiek właściwie oceni koszt uzyskania leku drogą normalną (lekarz-recepta-apteka), znajdzie się wiele osób, dla których wizyta u ginekologa czy w ambulatorium będzie rzeczywiście nie do przejścia i – z przyczyn psychologicznych czy po prostu z braku czasu – zdecydują się sięgnąć po niezaufane, nielegalne źródła.

Nadchodząca zmiana wygeneruje dodatkowe koszty administracyjne, spowoduje zwiększenie ruchu u lekarzy, większe wydatki na prywatną opiekę i niezadowolenie wśród osób, które zdecydują się na zakup pigułki oraz zwiększone ryzyko dla farmaceutów, którzy wydadzą ten lek bez recepty.

Jak dotąd lek ma status OTC – to znaczy, że to farmaceuta przeprowadza wywiad, informuje o zagrożeniach, ostrzega przed skutkami ubocznymi jego działania. To najwyraźniej nie wystarczy. Może niewystarczająco dbamy o dobro pacjenta. A może chodzi o to, że farmaceuta nie może zasłonić się klauzulą sumienia, lekarz natomiast – tak?

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Etyka w zawodzie farmaceuty Etyka w zawodzie farmaceuty

Apteka jest miejscem, w którym etyka obowiązuje tylko niektórych – w zależności od pełnionej funkcji...

Farmaceuta mrożący krew w żyłach Farmaceuta mrożący krew w żyłach

Farmaceuta za dnia, pisarz po pracy. Nikt lepiej od niego nie wie jak jednocześnie przyspieszyć puls...

CPD – czyli jak to jest ze szkoleniem ciągłym podyplomowym CPD – czyli jak to jest ze szkoleniem ciągłym podyplomowym

CPD (Continuous Profesional Developement) to jedno z kryteriów, które brytyjski farmaceuta musi speł...