Nowe spojrzenie na cukrzycę

22 marca 2018 12:14

Cukrzyca jest obecnie klasyfikowana w dwóch głównych postaciach, cukrzycy typu 1 i typu 2, ale szczególnie cukrzyca typu 2 jest wysoce niejednorodna. Ulepszona klasyfikacja może stanowić potężne narzędzie do indywidualizacji schematów leczenia i identyfikacji osób ze zwiększonym ryzykiem powikłań w momencie rozpoznania.

Warto sprawdzić, czy ktoś z naszych bliskich lub my sami nie mamy objawów cukrzycy. (fot. Shutterstock)

Naukowcy z Lund University Diabetes Center przeprowadzili analizę opartą na danych pacjentów ze świeżo rozpoznaną cukrzycą ze szwedzkiej kohorty All New Diabetics in Scania. Grupy były oparte na sześciu zmiennych (przeciwciała dekarboksylazy glutaminianowej, wiek w momencie diagnozy, BMI, HbA1c i model homeostatyczny oceny funkcji komórek β i insulinooporności) i były powiązane z danymi prospektywnymi z dokumentacji pacjenta dotyczącej rozwoju powikłań i leków.

Zidentyfikowano pięć powtarzalnych skupisk pacjentów chorych na cukrzycę, u których stwierdzono istotnie różne charakterystyki pacjentów i ryzyko powikłań cukrzycowych.


  • Grupa 1: cukrzyca autoimmunologiczna – SAID (severe autoimmune diabetes), która pojawia się u pacjentów już od najmłodszych lat i objawia się brakiem zdolności organizmu do produkcji insuliny.

  • Grupa 2: cukrzyca ujawniająca się niedoborem insuliny – SIDD (severe insulin-deficient diabetes) – pod pewnym względem jest podobna do SAID, gdyż dotyczy szczególnie młodych ludzi, lecz jej patogeneza nie jest zależna od układu odpornościowego.

  • Grupa 3: insulino-oporna cukrzyca – SIRD (severe insulin-resistant diabetes), która dotyczy zazwyczaj osób z nadwagą, u których z czasem rozwinęła się ciężka insulinooporność.

  • Grupa 4: cukrzyca o łagodnym przebiegu, związana z otyłością – MORD (mild obesity-related diabetes). Dotyczy zazwyczaj osób z nadwagą i ma tendencję do rozwoju w młodym wieku. Zazwyczaj skuteczne leczenie opiera się na zmianie stylu życia oraz terapii metforminą.

  • Grupa 5: łagodna cukrzyca związana z wiekiem – MARD (mild age-related diabetes), która dotyka osób starszych, zazwyczaj jest leczona podobnie jak cukrzyca z grupy 4. Spośród wszystkich wymienionych grup to właśnie ten typ występuje najczęściej.

W szczególności osoby z grupy 3 (najbardziej oporne na insulinę) miały znacznie wyższe ryzyko zachorowania na cukrzycę niż osobnicy w grupie 4 i 5, ale przepisano im podobne leczenie cukrzycy. Dodatkowo, pacjenci z insulinobiorcą cukrzycą typu SIRD doświadczali niewydolności nerek w najwyższym stopniu spośród wszystkich grup. Grupa 2 (niedobór insuliny) miała zaś największe ryzyko retinopatii.

Dzięki staraniom szwedzkich naukowców udało się podzielić pacjentów na pięć podgrup z różnym postępem choroby i ryzykiem powikłań cukrzycowych. To nowe podłoże może ostatecznie pomóc w dostosowaniu i ukierunkowaniu wczesnego leczenia na pacjentów, którzy najbardziej skorzystaliby na tym, co stanowi pierwszy krok w kierunku medycyny precyzyjnej w cukrzycy.

Choć świat współczesnej medycyny stosuje już na co dzień rozbudowaną wersję podziału cukrzycy na typ 1 i typ 2 oraz podtypy LADA (ang. Latent autoimmune diabetes of adults, czyli utajona autoimmunologiczna cukrzyca dorosłych) i MODY (ang. Maturity Onset Diabetes of the Young, czyli cukrzyca typu 2 występująca u osób młodych) badania szwedzkiej kohorty dostarczyły informacji o nieznanych wcześniej różnicach genetycznych u pacjentów wcześniej zbiorczo klasyfikowanych do cukrzycy typu 2. Na bazie szwedzkich doniesień klinicyści Imperial College London dodają, że w dalszym ciągu potrzebnych jest wiele badań, by potwierdzić i opisać wszystkie możliwe typy cukrzycy. Wciąż istnieje ogromna ilość nieopisanych przypadków – może się zdarzyć, że na całym świecie istnieje 500 podgrup cukrzycy zależnych od efektów genetycznych i lokalnych.

Również w farmakoterapii cukrzycy w ostatnich latach pojawiły się zauważalne zmiany. Coraz więcej miejsca, obok wciąż stosowanej metforminy czy pochodnych sulfonylomocznika, poświęca się tiazolidynedionom, inhibitorom SGLT2, inhibitorom DPP-4, agonistom amyliny czy agonistom receptora GLP-1. Tak silny rozwój diagnostyki i farmakoterapii cukrzycy daje szansę i nadzieję rzeszom pacjentów. Nie zapominajmy, że cukrzyca jest obecnie nazywana pierwszą niezakaźną epidemią na świecie, szacuje się że na świecie żyje 387 milionów osób cierpiących na cukrzycę, z czego 179 milionów, czyli prawie połowa, pozostaje niezdiagnozowana. Na podstawie danych Narodowego Funduszu Zdrowia i Koalicji-Cukrzyca, podaje się, że w Polsce jest około 3,5 miliona osób chorych na cukrzycę, z czego około 1/3 z tych osób – ponad 1milion – pozostaje niezdiagnozowanych. Oznacza to, że co jedenasta osoba w Polsce cierpi na cukrzycę. Więc statystycznie co jedenasty pacjent w aptece również na nią choruje. Dlatego tak ważne jest, abyśmy jako farmaceuci mieli wciąż aktualny obraz cukrzycy w naszych głowach.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Gdy pacjent umiera w oczach Gdy pacjent umiera w oczach

Nie ma nic gorszego w naszej pracy niż przyglądanie się jak powoli umiera nasz pacjent. Tydzień po t...

Kaftan z farmakologii Kaftan z farmakologii

Nie wiedzieć czemu ulubieńcem pop-kultury, poszukiwaczy wrażeń i widzów seriali stały się szpitale p...

Wandalizm polityczny Wandalizm polityczny

W trakcie minionych dwóch weekendów, w strukturach polskiego samorządu aptekarskiego doszło do spory...