Magazyn mgr.farm

O jeden mop za daleko…

8 sierpnia 2016 11:30

Czy sprzątanie w aptece jest niegodne magistra? Czy technicy farmaceutyczni powinni zajmować się „konserwacją powierzchni płaskich” w aptece? Komu koronia nie spadnie, jeśli chwyci do ręki miotłę?

mop.jpg

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – to powiedzenie wiele tłumaczy. Także to, w jaki sposób niektóre obowiązki apteczne są postrzegane przez właściciela, kierownika, technika czy farmaceutę. Ostatnio dowiedziałem się, że jednym z najbardziej kontrowersyjnych jest sprzątanie. Podobno farmaceuci nie chcą pracować z miotłą. Szczególnie młodzi farmaceuci. Ja nigdy tego problemu nie miałem. Nie potrafię pracować w brudzie i błocie. Jeśli widzę, że w aptece jest brudno, to bez zastanowienie chwytam za miotłę i mopa i zabieram się za sprzątanie. I to nie dlatego, że nie zatrudniam pomocy aptecznej, która się tym zajmuje. Zatrudniam, tylko że nie siedzi ona w aptece przez cały dzień. Przychodzi godzinę przed otwarciem apteki i wychodzi przed południem. Od rana sprząta, metkuje i ogarnia dostawy leków.

Ja nie brzydzę się miotły i mopa. Ale może dlatego, że pracuję w swojej aptece. To tak jakby mój drugi dom, więc dlaczego nie miałbym w nim sprzątać, jeśli jest taka potrzeba? Poniekąd rozumiem jednak punkt widzenia pracowników. Uczyli się, studiowali wiele lat – wezwanie do posprzątania apteki może godzić w ich dumę. W końcu czy ktoś widział w szpitalu lub przychodni lekarza lub pielęgniarkę z miotłą i mopem? Dlaczego więc farmaceuta miałby zniżać się do tego poziomu?

No cóż… A co z przepisem, który mówi, że za wszystko co dzieje się w aptece odpowiada kierownik? To nie właściciel będzie odpowiadał przed WIF za rozlany jogurt w izbie ekspedycyjnej czy kurz w recepturze. Nie będzie przed WIF odpowiadała za również sprzątaczka. Innymi słowy – za to czy w aptece jest czysto i schludnie odpowiada wyłącznie kierownik apteki – a więc farmaceuta. A dokładniej rzecz biorąc to niemal połowa wszystkich farmaceutów. Czy to znaczy, że ta druga połowa jest lepsza? Farmaceuta kierownik może wziąć miotłę do ręki, a farmaceuta pracownik już nie?

Ja rozumiem zdanie koleżanek i kolegów, którzy przytaczają przykład lekarzy i pielęgniarek. Powinniśmy i musimy stawiać się z nimi na równi. Problem polega jednak na tym, że nie pracujemy w podobnych warunkach. Każda przychodnia i szpital ma personel sprzątający. Apteka niekoniecznie. Wszystko oczywiście zależy od właściciela, ale nie wydaje mi się, żeby jakakolwiek apteka miała na każdej zmianie osobę sprzątającą. W czasach kiedy tnie się koszty, obniża pensje i wymienia personel na tańszy – pomoc apteczna jest pierwsza do odstrzału. A ktoś jej obowiązki przejąć musi. Pracownicy chcieliby, żeby był to właściciel – w końcu to jego biznes i jego decyzja, że nie ma sprzątaczki. Z kolei właściciel będzie chciał, żeby to pracownicy przejęli te obowiązki – w końcu mogą się podzielić a poza tym powinni być wdzięczni, że mają gdzie pracować…

Tak to niestety wygląda, że ten mop stał się symbolem rangi naszego zawodu. Kto go nie musi dzierżyć, ten jest specjalistą i z dumą nazywa się farmaceutą. Komu go wciskają do ręki, ten pokornie zgina kark i sprzedaje co mu każą. Nie powinno tak być. Nie powinno być w ogóle tej dyskusji i problemu. Po pierwsze dlatego, że jest on najmniejszym jaki w tej chwili mamy. Po drugie dlatego, że nasza praca powinna wyglądać zupełnie inaczej. Niestety – póki co wizja ta pozostaje tylko w strefie marzeń. Bo czy ktoś odejdzie z pracy, bo mu każą mopem umyć podłogę?

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Rp czy OTC – część 2 Rp czy OTC – część 2

W Polsce istnieje grupa leków, które posiadają jednocześnie dwie kategorie dostępności – Rp i OTC. O...

Karta Dużej Rodziny a zakaz reklamy aptek: nieporozumienie czy celowe wprowadzanie w błąd? Karta Dużej Rodziny a zakaz reklamy aptek: nieporozumienie czy celowe wprowadzanie w błąd?

Obecnie obowiązujące przepisy Prawa farmaceutycznego nie stoją na przeszkodzie rodzinom wielodzietny...

Pytajniki… Pytajniki…

W poprzednich wpisach relacjonowałem otwarcie pod moim nosem apteki sieciowej. Dziś mija miesiąc jej...