O medycznej marihuanie kilka słów wstępu

6 listopada 2018 09:37

Zazwyczaj jest tak, że nielegalne substancje psychoaktywne wywołują w ludziach skrajne uczucia: fascynacji, wśród zwolenników i konsumentów oraz gniewu, i potępienia przez wszystkich, którzy są przeciwko. Dokładnie tak jest w przypadku konopi, gdzie obserwujemy to zjawisko co jakiś czas na skutek debaty publicznej o depenalizacji marihuany. Prawo, które, moim zdaniem niesłusznie umieściło tę roślinę w ciemnych zaułkach, przejściach i podwórkach od niedawna pokazało swoją ludzką twarz…

W tym cyklu felietonów postaram się pisać o medycznej marihuanie od naszej, zawodowej strony (fot. Shutterstock)

W 2017 roku Polska dołączyła do krajów, które oficjalnie zezwoliły na wprowadzenie do lecznictwa preparatów na bazie kwiatostanów konopi. Abstrahując już od tematu posiadania i stosowania marihuany jako używki, jest to na pewno krok w kierunku ucywilizowania tej bogatej w związki lecznicze rośliny.

Nagłe pojawienie się nowego surowca leczniczego o tak wysokiej popularności powoduje niemałe zamieszanie nie tylko wśród farmaceutów, ale także u lekarzy czy ich pacjentów. Z grubsza rzecz biorąc każdy wie przecież tylko, że marihuana jest środkiem psychoaktywnym. Ile z tych osób wie także, że konopie to nie tylko relaksujący susz, który pali się z kolegami na imprezie?

Sytuację, którą widzimy obecnie w Polsce, mogłem obserwować pracując w niemieckiej aptece. Tam również od niedawna udało się ułatwić pacjentom dostęp do leczenia medyczną marihuaną.

Chaos prawny oraz niewiedza w instytucjach, hurtowniach, wśród lekarzy i farmaceutów powodował, że jak zwykle tracili pacjenci, którzy zrezygnowani, odbijali się od miejsca do miejsca celem zdobycia rzetelnych informacji. Bywało nieraz tak, że otrzymywali oni sprzeczne ze sobą informacje na temat uzyskania, dostępności czy stosowania medycznej marihuany. Aby uniknąć lub chociażby zminimalizować ryzyko wystąpienia w Polsce takiej sytuacji warto, żeby być już teraz przygotowanym na takiego pacjenta.

W tym cyklu felietonów postaram się pisać o medycznej marihuanie od naszej, zawodowej strony. Będę starać się jednak przekazywać Wam najistotniejsze informacje, które są niezbędne, żeby w profesjonalny i zrozumiały sposób pomagać naszym pacjentom.

Rola farmaceuty w tym procesie jest ogromna i śmiało mogę twierdzić, że tylko dzięki naszemu zaangażowaniu w proces terapeutyczny uda się skutecznie poprowadzić chorych za rękę.

Ostatnio ucieszył mnie fakt, że firma SpectrumCannabis, która będzie dostarczać produkty z konopi na polski rynek, ma zamiar przeprowadzić fachowe szkolenia dla farmaceutów od grudnia 2018. Będą one przeznaczone dla tych, którzy w swoich placówkach mają zamiar wytwarzać leki na bazie medycznej marihuany. Warto skorzystać z tej oferty. Wiem, że pacjent, który odnajdzie rzetelną pomoc gdy dookoła panuje chaos, zawsze wraca i staje się naszym pacjentem (czytaj więcej: W grudniu ruszą pierwsze szkolenia dla farmaceutów z medycznych konopi ).

W przypadku medycznej marihuany ciekawym zjawiskiem jest też poczta pantoflowa, która w ogromnym tempie kieruje nowych pacjentów do naszej apteki. Lekarze, którzy wiedzą gdzie w sprawny, terminowy i powtarzalny sposób otrzymuje się leki z konopi, informują o tym swoich pacjentów. Ci drudzy jeżeli tylko będą mieli okazję rozmawiać z innymi leczonymi, na pewno zrobią to wskazując nasz adres. W czasach, w których ilość aptek jest ogromna, wprowadzenie medycznej marihuany do asortymentu jest niewątpliwie krokiem przed konkurencję i świadczy również przede wszystkim o wychodzeniu naprzeciwko potrzebom pacjenta oraz rynku.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Aj dont spik inglisz! Aj dont spik inglisz!

Spokojnie – wbrew tytułowi znam angielski, mimo że pracując w małej aptece na uboczu nigdy w swojej ...

Kim jest pacjent Kim jest pacjent

Czy zastanawiacie się czasami kim jest anonimowy pacjent po drugiej stronie stołu? Czy zdarza się Wa...

Leki i słońce? Ostrzeż pacjenta! Leki i słońce? Ostrzeż pacjenta!

Wraz z nastaniem ciepłych dni nadszedł czas na zmianę garderoby. Lato sprzyja odsłanianiu ciała, a t...