Magazyn mgr.farm

Obrona przez atak

9 maja 2016 09:07

Ostatnio mój znajomy farmaceuta zrobił dość ciekawy krok w obronie swojego interesu przed aspiracjami pewnej drapieżnej sieci. Kiedy tylko okazało się, że w pobliżu jego apteki ma otworzyć się sieciówka, postanowił niedaleko otworzyć swoją drugą aptekę.

sparta.png

Kiedy w pierwszej chwili o tym usłyszałem to nie za bardzo mogłem zrozumieć logikę takiego posunięcia. Bo jaki sens ma otwieranie kolejnej apteki w okolicy gdzie ma się już jedną i na dokładkę ma powstać agresywna sieciówka – znana z łamania zakazu reklamy i dumpingowych cen. Jednak po dłuższym zastanowieniu stwierdziłem, że w tym szaleństwie jest metoda.

Po pierwsze. Apteka sieciowa zanim wejdzie na jakiś rynek to robi porządny research. Jej właściciele muszą wiedzieć jakie są szanse powodzenia biznesu i jaka konkurencja jest do wykończenia. Badają rynek, zbierają informacje o cenach (sam dostawałem takie telefony od „pseudopacjentów”). Jeśli rynek rokuje nadzieje na agresywne przejęcie, to sieciówka zaczyna montaż placówki. Innymi słowy każda zmiana parametrów rynku w tracie inicjowania inwestycji kompletnie rujnuje aptece sieciowej strategię. Bo jeśli po zrobieniu researchu okazuje się, że powstaje apteka w nim nieuwzględniona to całkowicie zmieniają się warunki. Jeśli szanse na przejęcie rynku spadają, istnieje szansa, że sieciówka się wycofa.

Po drugie. Założenie drugiej apteki jest dużo prostsze niż pierwszej. Powodów jest wiele. Przede wszystkim posiada się już odpowiedni know how. Sprawdzeni podwykonawcy, umowy z hurtowniami, część towaru można przesunąć z pierwszej apteki – podobnie z personelem na początkowym etapie (awans magistra na kierownika itp.). Generalne koszt i wysiłek otwarcia drugiej apteki jest diametralnie mniejszy niż w przypadku pierwszej. Poza tym to „koszt”, który pozwoli spółce zaoszczędzić trochę grosza na podatkach.

Po trzecie. Żeby otworzyć obecnie nową aptekę, trzeba mieć jakieś 150 000 do 200 000 zł. Nawet jeśli nie mamy takich oszczędności, to bank bez problemu udzieli właścicielowi apteki odpowiedniego kredytu. I tutaj tkwi kolejna przewaga w łatwości otwierania drugiej apteki nad pierwszą. Inwestor chcący otworzyć swoją pierwszą apteką musi po prostu mieć na to pieniądze. Bank udzieli mu kredytu na maksymalnie 60 000 – co na otwarcie apteki nie starczy. Poza tym zadłużanie się na otwarcie apteki w obecnych czasach jest skrajnie ryzykowne. Żeby nie powiedzieć, że głupie.

Po czwarte. Taka strategia (otwarcie drugiej apteki przed sieciówką) może wystraszyć sieciówkę i wygonić ją z naszego terytorium. I tak się właśnie stało w przypadku mojego znajomego. Właściciel apteki sieciowej kiedy tylko dowiedział się, że mój kolega otwiera swoją drugą aptekę po prostu spanikował. Mimo, że miał już załatwione zezwolenie i wynajęty lokal, to zrezygnował z dalszej inwestycji. I to się nazywa ZWYCIĘSTWO!

Szczerze mówiąc trochę żałuję, że pół roku temu nie zrobiłem tego sam. Teraz muszę się potykać z sieciówką, która w nieczysty sposób podkrada moich pacjentów i podkupuje pracowników. Coś strasznego – pisałem zresztą o tym wcześniej. Póki co jakoś sobie radzę. Będą na tym rynku od ładnych paru lat wyrobiłem sobie solidną renomę – pacjenci mnie kojarzą, cenią i są wierni. Ale sieciówka wymyśla coraz to nowe sposoby, żeby mnie dyskredytować i przyciągać ludzi. Nie mam pojęcia jak długo będę w stanie tak pociągnąć. Na otwarcie drugiej apteki mnie już po prostu nie stać. Pozostaje tylko nadzieja, że Ministerstwo Zdrowia spełni swoje obietnice, że zacznie wywłaszczać „nie farmaceutów” z aptek.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Znaleźć patent na wiedzę Znaleźć patent na wiedzę

Niejednokrotnie słyszałem z ust pacjentów – nie tyle pod moim adresem (co także ma od czasu do czasu...

Zespół drażliwego farmaceuty Zespół drażliwego farmaceuty

I stało się! Wykryłem u siebie Zespół Drażliwego Farmaceuty. Nie mam siły milczeć już dłużej o metod...

Refundowana recepta od farmaceuty? – opinia Naczelnej Izby Lekarskiej Refundowana recepta od farmaceuty? – opinia Naczelnej Izby Lekarskiej

Z coraz większą krytyką spotyka się rozszerzenie uprawnień pielęgniarek o możliwość wypisywania pacj...