Europa bije rekordy
Światowa Organizacja Zdrowia przytacza smutne statystyki: w 2018 roku w Regionie Europejskim WHO odnotowano 82 596 zachorowań na odrę, najwięcej od ponad dekady, 3x więcej w porównaniu do 2017 roku i 15xwięcej w porównaniu do 2016 roku. W przebiegu odry zmarły 72 osoby. Rok wcześniej odnotowano 25 863 zachorowania, w 2016 roku – 5 273 zachorowania. Wśród chorych na odrę 2/3 (61%) była hospitalizowana.
Jak w tym wszystkim wygląda Polska? Według najnowszego meldunku epidemiologicznego Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, liczba zachorowań na odrę w Polsce od początku 2019 roku wzrosła prawie ośmiokrotnie w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Od stycznia do połowy lutego 2019 roku w Polsce na odrę zachorowało w sumie 217 osób. Rok wcześniej takich przypadków było zaledwie 28. W ciągu całego 2018 roku tę chorobę zakaźną zdiagnozowano u 349 pacjentów.
Bywało gorzej…
Przed wprowadzeniem szczepień przeciw odrze w dzieciństwie chorowała prawie każda osoba. Epidemie występowały co 2-3 lata. W Polsce przed wprowadzeniem szczepień przeciw odrze (dane oparte na statystykach z lat 1955-1974) liczba rejestrowanych przypadków kształtowała się od 70 000 do 130 000 w latach pomiędzy epidemiami oraz od 135 000 do 200 000 w latach epidemicznych. Umierało 200-300 dzieci, a tysiące miało ciężkie powikłania wymagające długotrwałej hospitalizacji.
I tu znów powinniśmy skupić się na momencie przełomowym – wynalezieniu szczepionki. Pierwsze dostępne szczepionki przeciw odrze trafiły na rynek w latach 1963–1968, zaś przeciw śwince i różyczce odpowiednio w 1967 i 1969. W 1971 pracujący dla koncernu Merck zespół pod kierunkiem Maurice Hillemana połączył te trzy szczepionki w jedną, tworząc pierwotną wersję MMR. Szczepienie przeciw odrze należy do szczepień obowiązkowych, bezpłatnych, podawanych w Polsce w 13-15 mies. życia oraz 6 roku życia. Skuteczność szczepienia po podaniu 2 dawek szczepionki wynosi 98-99%, utrzymuje się do końca życia. Obecnie wszczepialność w Europie przeciwko odrze wynosi 94% i niestety w ostatnich latach odnotowano jej spadek – dlaczego?
Mit autyzmu
Przy okazji szczepień na odrę nie sposób nie wspomnieć o zakorzenionym w popkulturze i jakże szkodliwym micie, u którego podstaw leży przekonanie, że szczepionki powodują autyzm. Ciekawskich pragnę odesłać do oryginalnego artykułu, który rozpętał tą burzę w szklance wody: (AJ. Wakefield, SH. Murch, A. Anthony, J. Linnell i inni. Ileal-lymphoid-nodular hyperplasia, non-specific colitis, and pervasive developmental disorder in children. „Lancet”. 351 (9103), s. 637-641, 1998). Andrew Wakefield, główny autor publikacji zasugerował, że podanie trzech osobnych dawek szczepionki może być bezpieczniejsze niż podanie jednej dawki – sugestia nie została jednak poparta artykułem, a w kilku kolejnych recenzowanych badaniach nie wykazano jakiegokolwiek związku między szczepionką a autyzmem.
Dalsze losy autora i artykułu powinny być szklanką zimnej wody dla wszystkich antyszczepionkowców. W styczniu 2010 Lancet wycofał publikację w całości. W maju 2010 Wakefield i jego były przełożony prof. John Walker-Smith zostali uznani przez General Medical Council za winnych nieuczciwości, nieetycznego postępowania i poddawania dzieci nieuzasadnionym, inwazyjnym badaniom klinicznym. Obaj zostali usunięci z rejestru lekarzy. W styczniu 2011 British Medical Journal opublikował dwa raporty przedstawiające szczegółowo wyniki dochodzeń autora w sprawie Wakefielda i jego badań nad szczepionką MMR. Opisują one procedury fałszowania danych użytych w oryginalnej pracy. Ujawniają też, w jaki sposób Wakefield zamierzał wzbogacić się na nagłośnieniu tej sprawy, przez udziały w firmach, które miały produkować alternatywne szczepionki i zestawy diagnostyczne.
Nie tylko dziecięcy problem
Około 30% zachorowań przebiega z powikłaniami szczególnie wśród dzieci do 5 roku życia i dorosłych w wieku powyżej 20 lat. Najczęstsze powikłania to zapalenie ucha środkowego, które prowadzi do utraty słuchu, biegunka, zapalenie płuc, ostre zapalenie mózgu prowadzące do obrzęku mózgu, zaburzenia wzroku prowadzące do ślepoty, rzadkie ciężkie uszkodzenia mózgu znane jako podostre stwardniające zapalenie mózgu (SSPE), którego objawy pojawiają się kilka lat po chorobie.
Ludzie nie mają zdolności myślenia przyczynowo-skutkowego tak samo w przypadku odry, jak i chociażby grypy. Gdy kończą się pierwotne objawy zapominamy o chorobie, ta jednak może ujawnić się w postaci groźnych powikłań w najmniej oczekiwanym momencie. Jeśli więc jako osoby z kręgu nauk medycznych jesteśmy w posiadaniu tej wiedzy, dzielmy się nią – być może na zasadzie podnoszenia świadomości przekonamy choć jednego błądzącego pacjenta, by zszedł z drogi pt.„szczepienia są złe” i dokończył ze swoją pociechą Program Szczepień Ochronnych. Nawet jeśli godziny naszych rozmów przekują się jedynie na jedną doszczepioną osobę na odrę czy inną chorobę z kalendarza szczepień, w mojej ocenie warto to robić.










