Magazyn mgr.farm

Pierwsza pomoc w aptece

14 września 2015 07:32

Tak się dziwnie zdarzyło, że ostatnio uczestniczyłem w dwóch różnych kursach pierwszej pomocy w nagłych wypadkach. Dla wielu farmaceutów dość zaskakująca może okazać się informacja na temat tego, w jaki sposób mogą oni pomóc swoim pacjentom w przypadku niespodziewanego incydentu w aptece.

Pierwsza pomoc

Okazuje się, że pomoc jakiej farmaceuta może udzielić pacjentowi w nagłym wypadku niczym nie wykracza poza kompetencje każdego przypadkowego przechodnia. Jeśli myślicie, że tytuł magistra farmacji daje Wam możliwość do podawania pacjentowi, który zasłabł w aptece, jakichś leków – jesteście w błędzie. System kształcenia pierwszej pomocy traktuje farmaceutów jak zwykłych sprzedawców i nie przewiduje możliwości wykorzystania naszej wiedzy i umiejętności do efektywniejszego udzielenia pomocy potrzebującemu…

Przyznam, że trochę mnie to ubodło. Kiedy podczas obu szkoleń instruktorzy traktowali słuchających ich farmaceutów jak zwykłych ludzi bez wykształcenia medycznego, poczułem złość. Tym sposobem zostaliśmy bowiem wypchnięci za margines systemu opieki medycznej. Czym sobie na to zasłużyliśmy? Czy nasza wiedza faktycznie nie jest przydatna w ratowaniu ludzkiego życia? Czy naszym jedynym zadaniem jest kupczenie lekami i rozliczanie się z NFZ?

Dość szybko naszła mnie jednak refleksja, że być może w takim potraktowaniu naszego zawodu jest trochę słuszności. Bo co tak naprawdę farmaceuta może zrobić więcej niż zwykły przechodzień? Podamy pacjentowi nitroglicerynę, adrenalinę, glukagon? Na jakiej podstawie? Nikt z nas nie jest w stanie rozpoznać co dolega pacjentowi, który stojąc w aptecznej kolejce nagle zasłabł i stracił przytomność. Zawał? Hipoglikemia? Udar? Reakcja anafilaktyczna? Pacjent padł i jedyne co możemy w odpowiedzialny sposób zrobić, to udzielić mu standardowej pierwszej pomocy – łącznie z wezwaniem karetki pogotowia.

To samo dotyczy też pacjentów przytomnych, ale proszących nas o natychmiastową pomoc, bo nagle źle się poczuli. Ile to razy słyszeliśmy błaganie starszej kobiety o nitroglicerynę, bo ma trudności z oddychaniem? Albo roztrzęsionego mężczyzny, który koniecznie chciał jakiś zastrzyk tylko już nie pamiętał czy chodzi o glukagon czy adrenalinę? Oczywiście prawo farmaceutyczne w takich sytuacjach daje nam możliwość wydania pacjentowi leku – a dokładnie w sytuacjach nagłego zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta. Tylko czy to pacjent powinien decydować, że w tej sytuacji akurat ten lek jest mu potrzebny? A jeśli się myli? W jaki sposób zweryfikujemy te wątpliwości? Czy naprawdę jesteśmy w stanie odróżnić zapaść od zawału serca? Podając pacjentowi nitroglicerynę poszerzamy jego łożysko naczyniowe. W przypadku dusznicy bolesnej, ułatwia mi to złapanie oddechu. Jednak jeśli przyczyną jego dolegliwości jest niskie ciśnienie, to nitrogliceryną jeszcze bardziej mu je obniżamy. Zamiast pomóc, można więc łatwo zaszkodzić…

Dochodzimy więc do wniosku, że w sytuacji autentycznego zagrożenia życia pacjenta – a więc jego utraty przytomności etc. – powinniśmy postępować zgodnie z zasadami pierwszej pomocy. Spróbować go ocucić, wezwać pogotowie i reanimować w przypadku braku oddechu lub bicia serca. Absolutnie nie wolno takiemu pacjentowi podawać leków. Nie ma co „bohaterować” i samodzielnie diagnozować pacjenta, bo mimo najszczerszych chęci możemy mu zaszkodzić (o ile to w takiej sytuacji możliwe).

P.S.: I jeszcze taka mała dygresja na koniec. Według polskiego prawa osoba będąca świadkiem jakiegokolwiek zdarzenia, w wyniku którego ktoś może potrzebować pomocy, ma obowiązek tej pomocy udzielić. A kiedy już zacznie to robić, jest chroniona prawem na równi z każdym funkcjonariuszem publicznym (policjant, lekarz).

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Farmaceutyczne kolosy Farmaceutyczne kolosy

Czy wertując apteczne szuflady w poszukiwaniu preparatu dla oczekującego przy pierwszym stole pacjen...

Święta to czas cudów? Święta to czas cudów?

Jak to mówią: „Święta to czas cudów. Nasze interesy przestają być najważniejsze i zaczynamy dostrzeg...

Przychodzi baba do aptekarza i… Przychodzi baba do aptekarza i…

Każdy z nas z nas ma takie sytuacje, że pacjenci pojawiają się z gotową diagnozą i receptą w postaci...