Magazyn mgr.farm

Pokaż aptekarzu co masz w garażu

15 lipca 2016 06:53

Strzeżcie się aptekarze obnoszący się ze swoim dobrobytem, bo zaraz spadnie na Was klątwa zazdrosnego i zawistnego pacjenta. Bo kto to widział, żeby bogacić się na nieszczęściu biednych ludzi, schorowanych emerytów i poturbowanych przez los rencistów?

dolar.png

Pacjenci oceniają nas nieustannie. Oceniają, obgadują i obśmiewają. Szczególnie właścicieli aptek osiedlowych, gdzie każdy wie kto, z kim, jak i gdzie. W takim kraju już żyjemy, że mamy przemożną ochotę zaglądać innym do portfeli (żeby tylko). Ile zarabia, jaki ma dom, jakim jeździ samochodem – nad tym zastanawiają się co poniektórzy pacjenci. A kiedy już się czegoś na ten temat dowiedzą to zaczynają szczebiotać i zazdrościć.

Przechlapane ma aptekarz, który kupi sobie dobry samochód będzie nim parkował pod swoją apteką. Zaraz na osiedlu będzie huczało o jego dobrobycie, bezwstydzie i złotych alufelgach. Bo w opinii społecznej, aptekarz nie powinien się wywyższać. Nie powinien obnosić się ze swoim majątkiem. Powinien być skromny i uległy. Jego zadaniem jest wydawanie tanich leków, dawanie darmowych porad i dopłacanie do nocnych dyżurów. A jeśli jakimś cudem stać go na markowy samochód, to znaczy, ze kręci coś na boku, albo – co gorsza – nie sprzedaje tak tanio jak mogłoby się wydawać.

Przyznam, że to smutne. A niestety prawdziwe. Mam kolegów aptekarzy i koleżanki aptekarski, które boją się kupić dobry samochód. Obawiają się zazdrości pacjentów i wynikającej z niej zawiści. Nie chcą dawać pretekstu do osiedlowych plotek. Dlatego jeżdżą starą Toyotą albo Kią, ze zmatowionym lakierem i fotelikami dziecięcymi wpiętymi w tylną kanapę. To ich auta „na pozór”. W przydomowym garażu mają najnowsze Audi albo BMW, ale do apteki wolą jeździć „skromniejszymi” autami.

Inna sprawa, że pacjenci nie rozumieją funkcjonowania apteki jako firmy. Nie potrafią pojąć, że ten piękny samochód, którym tak się aptekarz obnosi, tak naprawdę należy do banku. Czynsz leasingu to bowiem jeden ze sposobów na zwiększenie kosztów działalność i uszczknięcie trochę z podatku i VATu. Pacjent tego nie widzi. Wydaje mu się, że aptekarz wszystko kupuje za gotówkę, którą codziennie wieczorem wynosi z apteki w grubej walizce.

Smutny to kraj, w którym każdy każdemu zazdrości sukcesu. Nikt nie docenia tego, że człowiek założył firmę, haruje w niej bez urlopów i zatrudnia kilku pracowników dając utrzymanie ich rodzinom. Zamiast tego nieustannie zazdrościmy i obgadujemy. Wszyscy bez wyjątku. Nas obgadują pacjenci. My obgadujemy Roberta Lewandowskiego za to, że co chwilę pojawia się w nowej reklamie i po Warszawie jeździ Bentley’em. Ma talent, dobrego agenta i szczęście – niech z tego korzysta. Dlaczego aptekarz nie miałby mieć dobrego samochodu, skoro na niego zapracował? Bo robi tym przykrość swoim pacjentom, z których większość nie zarabia więcej niż wynosi miesięczny czynsz lokalu apteki?

Irytuje mnie zazdrość i zawiść. Denerwuje mnie to społeczne przekonanie o tym, że aptekarz ma być skromny i uległy. Pomagamy codziennie ludziom, doradzając im w ich problemach – zdrowotnych i życiowych. Ludzie często nam za to dziękują, ale słowem „dziękuję” nie zapłacę rachunku za prąd ani nie nakarmię dziecka. Jestem aptekarzem i to jest moja praca. A praca służy do zdobywania środków do życia. Jeśli stać mnie na więcej niż chleb ze smalcem, to dlaczego mam to ukrywać? A może powinienem oddawać? Sam już nie wiem…

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Opieka farmaceutyczna na oddziale Opieka farmaceutyczna na oddziale

Mam to szczęście, że mój szpital postanowił wdrożyć ideę farmaceuty na oddziale na własną rękę. Jedn...

Jak nas widzą, tak nas…traktują Jak nas widzą, tak nas…traktują

Uczciwy, przyjazny, pomocny, fachowy i godny zaufania – z pewnością w taki sposób chciałby być postr...

Kilka słów o aromaterapii Kilka słów o aromaterapii

Inhalacje z parą wodną to nadal jedna z najbardziej popularnych metod na katar i przeziębienie. Do m...