Magazyn mgr.farm

Programy partnerskie wobec prawa i dostępności leków

3 grudnia 2018 13:11

Niektóre firmy farmaceutyczne od jakiegoś czasu wprowadziły możliwość przystąpienia przez apteki ogólnodostępne do programów partnerskich, dzięki czemu mogą one zakupić leki po znacznie obniżonych cenach. Kwoty te porażają, gdyż leki kupione poza programem kosztują nawet ponad dwukrotnie więcej! Czemu mają służyć takie programy partnerskie? Czy koncerny farmaceutyczne działają zgodnie z prawem? Jakie warunki należy spełnić, aby móc kupować leki przez owe programy?

Jak reglamentacja sprzedaży poszczególnych leków przez hurtownie farmaceutyczne ma się do Prawa Farmaceutycznego? (fot. Shutterstock)

Sytuację opiszę na przykładzie  dwóch najbardziej kontrowersyjnych programów partnerskich oferowanych przez firmy Bayer oraz Boehringer Ingelheim. Proponują one po promocyjnych cenach zakup produktów przeciwzakrzepowych: Xarelto oraz Pradaxa. Niedawno pojawił się również program partnerski AstraZeneca, dzięki któremu apteki mogą znacznie taniej zakupić inny z leków zawierających substancję hamującą agregację płytek krwi – Brilique.

Co oferują koncerny farmaceutyczne aptekom po przystąpieniu do programów partnerskich?

Zakup znacznie taniej swoich produktów. Bayer – Xarelto, Boehringer – Pradaxy, Astra – Brilique. Sytuacja jest kuriozalna zwłaszcza, jeśli chodzi o dwa pierwsze leki. Oba, tylko w innych ilościach niż dostępne w programach znajdują się na listach refundacyjnych. Do niedawna refundowane Xarelto po 14 tabletek było droższe niż to dostępne po 28 tabletek, które mogły zakupić apteki przez programy. Refundowana Pradaxa, na dzień dzisiejszy pakowana po 30 tabletek jest niewiele tańsza niż opakowanie 60-tabletkowe dostępne w programie partnerskim. Wychodzi na to, że Ministerstwo Zdrowia wynegocjowało gorszą cenę dla leków, które znalazły się na listach refundacyjnych, niż koncerny farmaceutyczne są w stanie zaproponować najzwyklejszej aptece. Kuriozum? Można tak to nazwać….

Co trzeba zrobić aby apteka przystąpiła do programu partnerskiego?

Na przełomie ostatnich kilku lat, firmy farmaceutyczne zmieniały ich regulaminy, jednak ogólny zarys pozostał taki sam (czytaj więcej: Bayer zmienia regulamin promocji na Xarelto. Apteki nie muszą podawać PESEL-u pacjenta). Po pierwsze apteka powinna mieć system apteczny zintegrowany z systemem OSOZ przez który mogłaby składać zamówienia. Przez OSOZ również należy zgłosić gotowość chęci zgłoszenia apteki do programu partnerskiego. Problem jest w tym, że bezpośrednia integracja pomiędzy systemem aptecznym, a OSOZ występuje tylko w przypadku oprogramowania Kamsoft. Co ma zrobić apteka, jeśli pracuje na innym oprogramowaniu? Powinna zgłosić operatorowi swojego oprogramowania chęć podpięcia się do KS-EWD i integracji z OSOZ, co wiąże się z dodatkowymi kosztami, jakie musi ponieść apteka.

Po co koncernom farmaceutycznym połączenie apteki z OSOZ? Apteka akceptując regulamin takich programów partnerskich pozwala na udostępnianie firmom farmaceutycznym danych dotyczących sprzedaży leków objętych programem. Informacje te to data i godzina sprzedaży, ewentualne korekty sprzedaży, czy przesunięcia międzymagazynowe. Również operator programu partnerskiego otrzymuje numery recept, na podstawie których nastąpiła sprzedaż produktów leczniczych objętych programem.

Po co to wszystko? Firmy farmaceutyczne tłumaczą takie działania dobrem pacjentów. Ich zdaniem żadna apteka nie powinna posiadać na stanie więcej leków, niż będzie w stanie sprzedać. Te dane mają pomóc w odpowiednim limitowaniu zamówień dla poszczególnych aptek. Z drugiej strony rzuca się możliwość generowania przez firmy farmaceutyczne gotowych słupków sprzedażowych dot. danych leków w danej aptece, w okolicy, czy nawet w mieście. Firmy te już nie muszą wysyłać przedstawicieli handlowych, którzy na różne sposoby sprawdzali ilość sprzedanych. Gotowe tego typu dane otrzymują od razu do centrali firmy.

Nie wszystkie apteki przechodzą weryfikację…

W tym miejscu warto stwierdzić fakt, że wnioski nie wszystkich aptek zostają pozytywnie rozpatrzone. Szczególnie Boehringer Inghleheim wprowadza ograniczenia w sprzedaży Pradaxy poprzez wybór kilku aptek na danym obszarze, które mogą dołączyć do programu partnerskiego. Argument? „Poprawa dostępności swojego leku na rynku”. Proste i jak dobrze brzmi! Ciężko, jednak to wytłumaczyć starszym pacjentom, którzy w poszukiwaniu leku ratującego ich zdrowie i życie często muszą przemierzyć całe miasto.

No dobrze. Przyjmijmy, że pewna apteka do programu partnerskiego się dostała, i co dalej? Aby móc realizować założenia programu musi składać zamówienia na dany produkt tylko poprzez platformę KS-EWD zintegrowaną z OSOZ lub przez inny system zintegrowany z KS-EWD. Sprzedaż tych leków może się natomiast odbywać tylko i wyłącznie na podstawie recepty lekarskiej posiadającej unikalny numer. Czy to oznacza, że leków tych nie można sprzedać na podstawie odpisu recept oraz recepty farmaceutycznej? Czy na takie działanie zezwala jakikolwiek przepis w Prawie Farmaceutycznym lub rozporządzeniu Ministra Zdrowia ws. recept?  To jedno. Natomiast druga kwestia to obowiązek przekazania unikalnego numeru recepty do końca dnia, w którym nastąpiła sprzedaż operatorowi programu partnerskiego. Zdaniem licznych prawników, a także samego resortu zdrowia, przekazywanie jakichkolwiek informacji z recepty innym instytucjom niż WIF, NFZ, czy SIOZ nie może mieć miejsca. Za przekazanie takich informacji, aptece może grozić nawet cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki.

Jak reglamentacja sprzedaży poszczególnych leków przez hurtownie farmaceutyczne ma się do Prawa Farmaceutycznego?

Przepisy mówią, że hurtownia  farmaceutyczna winna jest zapewnić nieprzerwane zaspokojenie potrzeb podmiotów uprawnionych do obrotu produktami leczniczymi w ilości, które odpowiadają potrzebom pacjentów na danym terenie. Hurtownie farmaceutyczne nie wywiązywanie się z tego obowiązku tłumaczą problemami z dostępnością leków, które wynika z braku dostaw od producenta.

Jak widać zasady programów partnerskich są sprzeczne z Prawem Farmaceutycznym. Nie idą one również w zgodzie z ustawą o Ochronie Konkurencji i Konsumentów. Wydaje mi się, że jedyną szansą na polepszenie się sytuacji z dostępem do leków objętych programami partnerskimi, jest podjęcie działań przez Ministerstwo Zdrowia w celu celu włączenia ich na listę refundacji. To powinno wiązać się z równoczesnym znormalizowaniem ich cen. Te na dzień dzisiejszy przybierają bowiem kształt anomalii trudnych do wyjaśnienia pacjentowi. Wymaga to jednak niezwykłej zaciekłości negocjacyjnej resortu. Ministerstwo musiałby się bowiem postarać o znacznie lepszą cenę tych leków dla pacjenta.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Negocjacje dotyczące cen leków zakończone sukcesem? Negocjacje dotyczące cen leków zakończone sukcesem?

Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, twierdzi, że Minis...

Ministerstwo Zdrowia zmieniło projekt wykazu leków refundowanych po interwencji Adamedu? Ministerstwo Zdrowia zmieniło projekt wykazu leków refundowanych po interwencji Adamedu?

W pierwszym projekcie wykazu leków refundowanych, opublikowanym przez ministerstwo zdrowia w środę 1...

Więcej leków immunokompetentnych będzie refundowanych Więcej leków immunokompetentnych będzie refundowanych

Na listach refundacyjnych już znajdują się leki zawierające cząsteczki immunokompetentne, a ma być i...