REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 20 lipca 2015, 11:14

Reklamoholicy

Polacy są narodem reklamoholików. Nie mamy zresztą innego wyjścia. Średnio co piętnaście minut jesteśmy atakowani przekazem reklamowym w najróżniejszej postaci – billboardu, ulotki, reklamy w gazecie, radio czy telewizji. Gdzie się nie obrócimy, tam reklama. Najgorsze są oczywiście reklamy leków i suplementów diety…

Leki nie powinny być reklamowane. Obecnie prawo zezwala na reklamę skierowaną do opinii publicznej leków dostępnych bez recepty (tzw. OTC). Natomiast reklama leków dostępnych z przepisu lekarza i refundowanych może być skierowana jedynie do specjalistów (lekarzy, farmaceutów itp.). W mojej opinii każda reklama każdego rodzaju leków powinna być zabroniona. Dlaczego?

REKLAMA

Leki to szczególny rodzaj „towaru”. Pomagają one przywrócić właściwe funkcjonowanie organizmu i wyleczyć chorobę, ale jednocześnie mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego. Tym samym zakup leku powinien być dyktowany wyłącznie koniecznością i zaleceniem specjalisty – lekarza lub farmaceuty. Rolą reklamy nie jest edukacja na temat racjonalnego stosowania i kupowania produktów. Rolą reklamy jest przekonanie konsumenta, że potrzebuje reklamowanego produktu, nawet jeśli nie jest to prawda. Nie chodzi w niej o obiektywne przedstawienie produktu i ułatwienie konsumentowi jego wyboru spośród innych tego typu. Reklamy mają kreować nasze potrzeby i pobudzać w nas głód ich zaspokajania.

Oczywiście najgorsze pod tym względem są suplementy diety – niestety nie podlegające pod Prawo Farmaceutyczne i restrykcje reklamowe, jakie dotyczą leków. To napędza cały suplementowy biznes. To reklama jest jedynym powodem tworzenia suplementów diety. Brzmi nielogicznie? Suplementy diety funkcjonują i sprzedają się wyłącznie dzięki reklamie. Tym samym pierwszym etapem ich projektowania musi być pomysł na ich promocję – taką, która zapewni zainteresowanie konsumentów i wysoką sprzedaż. Zaczyna się od poznania potrzeb konsumentów. Jeśli wszystkie są już zaspokajane, to wymyśla się nowe. W ten sposób powstają suplementy diety, wyroby medyczne i środki spożywcze specjalnego przeznaczenia medycznego na niespokojne nogi, zakwaszenie organizmu, kaszel palacza, zimne dłonie czy efekty uboczne stosowania doustnej antykoncepcji przez kobiety.

REKLAMA
REKLAMA

Kiedy już wykreuje się unikalną potrzebę dla konsumentów „eksperci” tworzą produkt, który teoretycznie powinien ją zaspokoić. Teoretycznie, bo żadnych badań się nie przeprowadza. Analizując składy niektórych suplementów diety na takie wymyślone dolegliwości, zastanawiam się kto je wymyśla? Niespełniony doktorant farmakognozji? Student dietetyki? A może w biurze producenta odbywa się turniej darta – pracownicy rzucają w tablicę, na której są poprzyklejane nazwy wszystkich składników chemicznych, ziołowych oraz witamin i minerałów, które można wrzucić do suplementu diety? Ten który zostanie trafiony rzutką, trafia do nowego produktu…

Najgorsze jest, że ludzie wierzą w reklamy. W pewnym sensie podziwiam je jako krótkie formy filmowe, bo to małe arcydzieła gry aktorskiej, manipulacji, niedomówień i sugestii. Właśnie dlatego obejrzeniu niemal każdej reklamy suplementu diety można odnieść wrażenie, że właśnie widziało się zapowiedź nowego, rewolucyjnego leku… Reklamy leków, suplementów diety, wyrobów medycznych i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia medycznego KŁAMIĄ! Oczywiście robią to zgodnie z prawem, dotrzymując wszystkich przepisów prawa. Nie przeszkadza im to jednak wykorzystywać siły sugestii, która sprawia, że konsument sam dopowiada sobie to, czego w reklamie nie może powiedzieć producent. Czego? POTRZEBUJESZ TEGO! DZIĘKI TEMU TWOJE ŻYCIE BĘDZIE PIĘKNIEJSZE, ZDROWSZE I BOGATSZE…

Dokładnie ten sam mechanizm popycha ludzi do alkoholizmu, seksoholizmu, narkomanii, kleptomanii i innych nałogów, które zaspokajają wyimaginowane ludzkie potrzeby.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA