Magazyn mgr.farm

Robić, czy nie robić?

13 kwietnia 2016 09:02

Jakiś czas temu przyszedł do mnie mężczyzna z prośbą o wykonanie czopków. Problem polegał jednak na tym, że chciał aby substancją czynną w tych czopkach była dostarczona przez niego substancja, a dokładnie olejek z CBD.

shutterstock_244381099.jpg

Hasła „marihuana” lub „konopie” budzą dość jednoznaczne skojarzenia. Przed oczami przewijają się obrazy nastolatków palących skręty lub sprzedających je na ulicy. Ostatnio jednak dużo więcej mówi się w mediach o leczniczych właściwościach konopii. I to już nie tylko w kontekście leczenia jaskry – jak to jest najczęściej kojarzone. To nie o zielu marihuany ale innych surowcach z tej rośliny mówią eksperci – szczególnie o żywicy bogatej w THC (tetrahydrokannabinol) i CBD (kannabidiol). Leczenie stwardnienia rozsianego, glejaka, migren. Badania trwają, efekty są obiecujące, temat zrobił się głośny w mediach i… polityce.

Jak to bywa z każdą cudowną terapią, która daje nadzieję nieuleczalnie chorym, również przetwory z konopi stały się w ostatnim czasie bardzo popularne. Na fali tej popularności powstała nawet sieć sklepów „Konopna Farmacja”. Powstało również konopne podziemie, które zaczęło zaopatrywać zdesperowanych ludzi w żywice bogatą w THC i CBD. Skąd o tym wiem? Bo jakiś czas temu zjawił się o mnie pacjent, z prośbą o wykonanie czopków z CBD.

W pierwszym momencie nie wiedziałem jak zareagować. Wiedziałem co to CBD, słyszałem o jego działaniu i zastosowaniu, ale pytanie o wykonanie leku z tą substancją mnie kompletnie zbiło z tropu. Zacząłem się zastanawiać czy to w ogóle legalne? Po pierwsze posiadanie takie substancji. Po drugie wykonywanie leku z jej użyciem. Oczami wyobraźni widziałem policję robiącą przeszukanie w mojej aptece i znajdującą niedozwolone substancje. Apteka zamknięta, ja trafiam do więzienia – koniec.

Z drugiej strony jednak widziałem, że człowiek, który do mnie przyszedł ma dziecko chore na glejaka. Znałem go i historię jego rodziny. Od kilku miesięcy obserwowałem walkę rodziców o dziecko – a dla mnie jako ojca przemawiało to bardzo. Dlatego mimo że targały mną wątpliwości strach to nie miałem serca, żeby kategorycznie odmówić. Musiałem temat przedyskutować i przemyśleć.
Wykonanie czopków to nie jest wielka filozofia. Rozpuścić masło kakaowe, dodać substancję czynną, wymieszać, wlać do foremek i poczekać aż zastygną. Problem polegał jednak na CBD. Pacjentowi udało się je zdobyć – nie pytałem w jaki sposób. Podawanie doustne jednak było bardzo trudne. O czopkach z CBD dowiedział się w „podziemiu”. Resztę doczytał na różnych blogach internetowych, które prowadzą rodzice z dziećmi w podobnym stanie. Przeglądałem te blogi. Poziom wiedzy piszących je osób jest imponujący – nie mniej co determinacji.

Co zatem miałem zrobić? Przyjąć nieznaną substancję i wykonać z nich czopki, które zostaną podane choremu dziecku? Jako farmaceuta nie widziałem takiej możliwości. Skąd ta substancja? Czy nie zaszkodzi? A co jak dobierze się do mnie Policja za udział w „konopnym podziemiu”? Jednak jako człowiek i ojciec wiedziałem, że rodzic nie da za wygraną. Moja odmowa nie zmieni jego decyzji, a tylko wywoła negatywne emocje pod moim adresem.

Zrobiłem to co wydawało mi się w tej sytuacji najsensowniejsze. Nie twierdzę, że było to mądrze, dobrze, złe czy nielegalne. Dałem ojcu foremki na czopki, masło kakaowe, wagę, opisałem jak wykonać czopki i jak przeliczyć dawki. Czy zrobiłem dobrze? Czy zrobiłem źle? Nie wiem czy ktokolwiek ma prawo mnie ocenić, jeśli nie znalazł się w podobnej sytuacji.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Maria Skłodowska-Curie. Geniusz i siła miłości Maria Skłodowska-Curie. Geniusz i siła miłości

Zachwycona filmem o Marii Skłodowskiej-Curie z Karoliną Gruszką w roli tytułowej, sięgnęłam po książ...

Żaba pod językiem Żaba pod językiem

Nakładem wydawnictwa Austeria w 2015 roku ukazała się książka Marka Tuszewickiego „Żaba pod językiem...

Byłam pracownikiem apteki sieciowej, cz. II Byłam pracownikiem apteki sieciowej, cz. II

Kolejne słowo, które poznałam to „koszyczek”, czyli średnia wartość paragonu. Była to wartość teoret...