Magazyn mgr.farm

Równouprawienie w antykoncepcji

12 lutego 2018 12:06

Kilka tygodni temu opublikowano wyniki chyba najbardziej intrygującego badania w kontekście męskiej antykoncepcji. Zespół biochemików z uniwersytetu w Minnesocie i Centrum Medycznego w Kansas testował substancję wykazującą dotychczas bezpieczeństwo u szczurów doświadczalnych w tym aspekcie. Jest nią natomiast, toksyczna w większych ilościach, strofantyna – należąca do wykorzystywanych od dawna glikozydów nasercowych w terapii zaburzeń rytmu serca.

Czy jesteśmy coraz bliżej równouprawnienia w dziedzinie antykoncepcji? (fot. Shutterstock)

Jak wynika z raportów, aż 40 proc. wszystkich ciąż na świecie jest ciążami nieplanowanymi. Nic więc dziwnego, że wciąż poszukuje się nowych i skutecznych metod antykoncepcji. Podczas gdy kobiety mogą dziś wybierać z wielu różnych metod antykoncepcji, mężczyźni mają wciąż bardzo ograniczone opcje. W zasadzie tylko trzy – prezerwatywę, wazektomię i wstrzemięźliwość. Nauka idzie coraz bardziej do przodu, warto więc zajrzeć nieco wnikliwiej do najnowszych badań, by przekonać się, że jesteśmy coraz bliżej równouprawnienia w tej dziedzinie.

Nieco ponad rok temu naukowcy z brytyjskiego Uniwersytetu Wolverhampton stworzyli nowy związek chemiczny, który jest w stanie zdezaktywować białko umożliwiające męskim komórkom rozrodczym pływanie. W rezultacie środek, którego działanie utrzymuje się tylko przez kilka dni, wywołuje u mężczyzn tymczasową bezpłodność. Cały sekret tkwi w prostocie rozwiązania: postanowiono zaatakować nasienie peptydem blokującym pojedyncze białko odpowiedzialne za ruchliwość plemnika. Dodatkowo nowy środek może zacząć działać już po kilku godzinach, a nawet minutach. Zespół badawczy odpowiedzialny za to odkrycie uzyskał fundusze, dzięki którym będzie mógł rozpocząć testy na zwierzętach – jeśli zakończą się one sukcesem, peptyd może się pojawić na rynku w formie pigułki lub spreju do nosa.

Mniej więcej w tym samym czasie świat obiegło podsumowanie z wyników badania dotyczącego antykoncepcji hormonalnej dla mężczyzn. Uczestniczyło w nim kilkanaście ośrodków z Europy, Australii i Ameryki Północnej Objęło ono 320 zdrowych mężczyzn w wieku 18-45 lat, wszyscy byli aktualnie w monogamicznym związku, a ich partnerki były w wieku 18-38 lat. Eksperyment podzielono na dwie fazy. Pierwsza trwała 26 tygodni, a jej celem było zmniejszenie liczby produkowanych plemników do jednego miliona na mililitr nasienia. W tym czasie uczestnicy otrzymali trzy serie zastrzyków, każda składająca się z dwóch iniekcji – 200 miligramów długodziałającego progestagenu wraz z 1000mg pochodnej testosteronu w celu prewencji zmian wywołanych przez pierwszy hormon. Druga faza trwała 52 tygodnia z analogicznym schematem iniekcji. Choć skuteczność sięgnęła 96%, badanie ujawniło szereg poważnych działań niepożądanych, jak zaburzenia nastroju, bóle mięśniowe, trądzik oraz… wzrost libido.

Rok 2017 zaowocował nowatorskim podejściem do tematu – wiele uwagi poświęcono testowaniu preparatu Vasalgel. Specyfik ma formę żelu składającego się z polimerów pochodnych kwasu maleinowego rozpuszczanych w dimetylosulfotlenku. Po połączeniu wszystkich składników tworzy się specyficzny hydrożel, który po wstrzyknięciu do nasieniowodów blokuje przemieszczające się z jąder plemniki. Na uwagę zasługuje fakt, iż blokowane są wyłącznie plemniki, część płynna przez Vasalgel przechodzi niezmieniona, co jest o tyle ważne, że taki mechanizm chroni przed zwrotnym wzrostem ciśnienia w nasieniowodach i najądrzu, a poza tym daje gwarancję, że zachowana zostanie pełna sprawność seksualna i zdolność do ejakulacji. Na uwagę zasługuje odwracalność tej metody antykoncepcji – wystarczy do żelu dodać roztwór wodorowęglanu sodu by został on błyskawicznie zneutralizowany, wypłukany a plemniki znów mogły swobodnie przepływać przez nasieniowody. Na razie żel wypróbowano na męskich przedstawicielach naszych naczelnych krewniaków – rezusach. To kluczowy test, który pozwala zacząć planowanie prób klinicznych z udziałem ludzi.

Kilka tygodni temu upowszechniono zaś wyniki chyba najbardziej intrygującego badania w kontekście męskiej antykoncepcji. Zespół biochemików z uniwersytetu w Minnesocie i Centrum Medycznego w Kansas testuje substancję wykazującą dotychczas bezpieczeństwo u szczurów doświadczalnych w tym aspekcie. Jest nią natomiast, toksyczna w większych ilościach, strofantyna, należąca do wykorzystywanych od dawna glikozydów nasercowych w terapii zaburzeń rytmu serca. Mechanizm działania glikozydów nasercowych opiera się na hamowaniu działania pompy sodowo-potasowej w błonie komórkowej kardiomiocytów. Pompa sodowo-potasowa o odmiennej strukturze podjednostek występuje także w plemnikach ssaków, gdzie niezbędna jest do wywołania ruchu wijącego, umożliwiającego plemnikom dotarcie do komórki jajowej oraz jej zapłodnienie. Składa się ona z podjednostki alfa i beta, z czego podjednostka α4 w plemnikach różni się nieco budową od podjednostek α1,α2,α3 w pompach znajdujących się w pozostałych komórkach organizmu. To właśnie tą różnicę wykorzystali naukowcy projektując nieco zmodyfikowaną cząsteczkę strofantyny, która celuje tylko w typ pompy sodowo-potasowej z podjednostką α4. Początkowe eksperymenty na szczurach wykazały, że podany związek skutecznie unieruchomił plemniki, nie powodując wystąpienia efektów ubocznych.

W świetle tych badań i ich tempie pozostaje tylko kwestią czasu, nim na rynek trafią preparatu do powszechnego stosowania. Jak widać, punkty uchwytu są w zasadzie zbieżne, różnią się tylko sposoby podejścia do tematu. Mimo pewnych niedociągnięć we wspomnianych badaniach poczyniono znaczący progres, miejmy więc nadzieję, że i w kwestii antykoncepcji zapanuje już niedługo równouprawnienie, a apteczne szuflady wypełnią się także specyfikami dla płci mniej pięknej.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Leków znowu zabraknie Leków znowu zabraknie

Ostatnie dane płynące ze Stanów Zjednoczonych wskazują, że w latach 2009-2014 ilość brakujących lekó...

Aptekarz jak piekarz? Aptekarz jak piekarz?

Nie pamiętam kiedy ostatnio tak często media i komentatorzy pochylali się nad funkcją aptek i pracą ...

Życie przed śmiercią: epigenetyka starzenia Życie przed śmiercią: epigenetyka starzenia

Naukowcy z UE prowadzili badania na ludziach, zwierzętach, roślinach, a nawet grzybach, aby lepiej p...