Samoopieka farmaceutyczna

28 kwietnia 2016 09:57

Informacja o wejściu na polski rynek generycznego leku poprawiającego potencję w rejestracji ‘Over The Counter’ tradycyjnie podzieliła aptekarzy na dwie grupy – pro i contra. Kiedy w sieci pojawiła się informacja, że do pierwszego w Europie leku OTC z sildenafilem dołączone będzie narzędzie diagnostyczne ułatwiające użycie leku, obie grupy puściły wodze fantazji. Wraz z momentem publikacji szczegółów na temat narzędzia diagnostycznego mogę wam powiedzieć jedno – obu grupom zrobiono Ice Bucket Challange i wskazano, gdzie jest ich miejsce.

samoopieka.png

O ostatnich zmianach rejestracji leków można by pisać godzinami. Są bezsensowne, niebezpieczne, nieprzydatne praktycznie, nastawione wyłącznie na maksymalizację zysku firmy przerejestrowującej. Niebezpieczeństwo wprowadzania preparatu zawierającego furaginę, przepakowanego w inny kartonik z ceną podniesioną pięciokrotnie omawiane było w środowisku aptekarskim wielokrotnie. Kiedy z telewizji dowiedzieliśmy się, że popularny syrop zawierający fenspiryd jest już dostępny bez recepty przecieraliśmy oczy ze zdziwienia. Przecież farmaceuta w codziennej praktyce nie jest w stanie wskazać, kiedy stan pacjenta wymaga podania fenspirydu!

Każda kolejna zmiana rejestracji leku Rx coraz bardziej spychała nas, farmaceutów, na boczny tor przywołując nas do porządku „Hej! Nie jesteście od diagnozowania! Od tego jest lekarz! Wy macie tylko zafiskalizować transakcję, podczas której konsument nabywa drogą kupna produkt przechwycony ze strefy samoobsługowej lub impulsowej.” Część z nas nawet zaakceptowała ta rolę, zachwycając się kolejnymi szkoleniami i przydatnymi informacjami ułatwiającymi bezrefleksyjną ekspedycję inhibitorów pompy protonowej, fenspirydu, pranobeksu inozyny, furaginy, meloksykamu, salicylanu choliny w kroplach do uszu… Już wkrótce będzie można podawać z półki dwa kolejne „innowacyjne” leki generyczne…

Informacja o zarejestrowaniu drugiego na świecie i pierwszego w Europie leku z sildenafilem OTC wiele osób postawiła… do pionu. Wszak wiemy, jakie konsekwencje może nieść za sobą użycie tego leku przez osoby ze schorzeniami układu krążenia – do tej pory automatycznie odsyłaliśmy pacjenta liczącego na weekendowe uniesienia do lekarza. Sam dość naiwnie zacząłem zastanawiać się, czy jestem w stanie skutecznie przeprowadzonym wywiadem właściwie zakwalifikować pacjenta do przyjmowania tego leku. Moje obawy okazały się niepotrzebne i przesadzone! Adamed – podmiot odpowiedzialny za rewolucyjną rejestrację preparatu – zapewnił pacjentowi genialne narzędzie diagnostyczne. Tak, nie przejęzyczyłem się! Pacjentowi. Pacjent może przeprowadzić na sobie skuteczną samoopiekę farmaceutyczną (to termin mojego autorstwa). Konsument czytając listę pytań dokonuje automatycznej diagnozy, którą w przypadku choćby interakcji lekowych ułatwiono maksymalnie podając nie tylko substancje chemiczne, ale też najpopularniejsze nazwy handlowe. (http://adamed.expert/wp-content/uploads/broszura_11_04_2016_Q.pdf).

Za chwilę w mojej aptece pojawi się pierwsza na świecie trimebutyna OTC. Lek, którego nie jestem w stanie bezpiecznie zarekomendować żadnemu pacjentowi, gdyż nie mam doświadczenia klinicznego, odpowiedniego przeszkolenia a także najważniejszych wskazań rejestracyjnych. Produkt leczniczy wskazany jest bowiem w uczuciu pełności, wzdęciach, nudnościach, bólu brzucha, czy stresowych objawach gastrycznych – totalna abstrakcja! W moje ręce trafiła już ulotka dedykowana pacjentom – w niej dość sugestywnie daje się odbiorcy do zrozumienia, ze „stres oddziałując na układ pokarmowy generuje wiele problemów”. Docelowy konsument leku jest przez to narażony na subiektywne odczucia psychiczne – obniżenie poczucia własnej wartości, bezradność i brak kontroli, skrepowanie i zawstydzenie, odebranie radości i chęci do działania, a nawet pogorszenie funkcjonowania i utrudnienie życia! Bardzo racjonalna zachęta do zastosowania leku prokinetycznego, prawda? Jak pozbyć się dyskomfortu? Najlepiej z pomocą nowego leku – mimo, że nie jest to lek psychiatryczny! Podczas zajęć specjalizacyjnych zapytałem wykładowcę czy farmaceuta jest w stanie zarekomendować ten lek w praktyce aptecznej – odpowiedź była jednoznaczna i opierała się o mechanizm działania, niejasne wskazania rejestracyjne oraz potencjalne działania niepożądane…

Od dłuższego czasu jestem urzeczony jak konsekwentnie, w majestacie prawa spycha się farmaceutę na boczny tor w całym procesie leczenia. Doczekaliśmy się ostatnio reklamy, w której fryzjerka (sic!) opowiada o tym, że wiele jej klientek się odchudza, co prowadzi do spadku podaży witamin, w tym biotyny (co może powodować wypadanie włosów), a w przypadku jej niedoboru poleca produkt leczniczy. Ale hej! Skąd we fryzjerce taka wiedza? Skąd kompetencje do polecania leku? Jakim cudem fryzjerka zdiagnozowała u swojej klientki niedobór biotyny (badania laboratoryjne?), jak wykluczyła wpływ leków na pogorszenie kondycji włosów, jakimi metodami odrzuciła choroby towarzyszące?

Samoopieka farmaceutyczna to model opieki jaki sukcesywnie będzie rozwijany w naszym kraju, jeżeli w porę nie zatrzymamy tego szaleństwa. Nie wierzycie? Ile pieniędzy MZ planuje przeznaczyć na płatną i profesjonalna opiekę farmaceutyczną? Przemysł na samoopiekę w roku 2015 przeznaczył ponad 4 500 000 000 zł! Plan jest prosty, algorytm postępowania jest jasny. Ulotka wzbudzi strach i kompleksy, reklama doradzi, produkt dostarczy narzędzie diagnostyczne, a specjalista od leku z uśmiechem na ustach zafiskalizuje, zapakuje w reklamówkę i pożyczy miłego dnia…

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Znaleźć patent na wiedzę Znaleźć patent na wiedzę

Niejednokrotnie słyszałem z ust pacjentów – nie tyle pod moim adresem (co także ma od czasu do czasu...

Lobbing na sejmowym korytarzu? Lobbing na sejmowym korytarzu?

„(….)Mając posłów można więcej…Cały czas robimy w tym kierunku b.dużo (…)” – sieciowi lobbyści bardz...

Odlot z apteki Odlot z apteki

Młodzież odurzająca się lekami dostępnymi w aptekach bez recepty to narastający problem, którego far...