REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 1 czerwca 2020, 14:45

Sieci kontra apteki indywidualne – konflikt, na którym traci farmaceuta cz.2

Konflikt ma miejsce tu i teraz. Rozgrywa się w bardzo niewielkim kręgu interesantów, a społeczność farmaceutów patrzy na niego biernie z boku. Dużym ciosem wymierzonym w przeciwnika był materiał ukazany w telewizji publicznej opisujący „Patologie” sieci aptek, który chciałbym szerzej omówić.

fot. shutterstock

Obejrzałem z wypiekami na twarzy materiał TVP dotyczący patologii w aptekach sieciowych. Materiał pod pewnymi względami obnażył kilka z nich. Niektóre fragmenty są faktycznym problemem i powinny być piętnowane. Oczywiście wiele informacji nie miało dla mnie kompletnie znaczenia, bo zarzuty dotyczące niepłacenia podatków przez jednych czy drugich zupełnie nie obchodzą przeciętnego farmaceuty, również mnie (czytaj również: Magazyn Śledczy Anity Gargas o walce aptek rodzinnych z dużymi sieciami).

REKLAMA

Już we wstępie materiału możemy przekonać się o obiektywności prowadzącej. „Jak to możliwe, że sieciówki na papierze wykazujące straty, na rynku rosną w siłę, a upadają małe biznesy funkcjonujące jak placówki służby zdrowia”? – Apteki sieciowe nie funkcjonują jak placówki służby zdrowia – bardzo ciekawa teoria. Zastanawiam się co na to powiedzą farmaceuci, pracujący w tych aptekach, których obrażono. To znaczy co by powiedzieli, gdyby interesował ich ten konflikt.

Zresztą cały materiał jest najzwyczajniej w świecie słaby. Narracja, mówiąca o tym, że dla wielu osób w trakcie pandemii apteki to już nie są sklepy z lekami, sama w sobie jest krzywdząca. To co? Przed pandemią i po pandemii, wrócimy do normalności i znów to będą sklepy z lekami? Tylko które? Te funkcjonujące jak placówki służby zdrowia? Gubię się…

Następnie dowiadujemy się, że w 2002 roku „uwolniono” rynek – oczywiście bezosobowo, nikt za tym nie lobbował, tak jakoś, przez przypadek. Podoba mi się też porównanie w kolejnej części materiału do wędkarzy i uprawnień dotyczących prowadzenia aptek. Pada stwierdzenie w stylu „żeby łowić ryby trzeba mieć kompetencje, a żeby prowadzić aptekę już nie”. Czy zatem właściciel apteki nie musi zatrudniać kierownika, farmaceutów i spełnić wielu innych wymagań? Czy nie musi uzyskać szeregu zezwoleń oraz dopasować lokalu do szczegółowych wytycznych?

Najgorszy dla mnie jest zachwyt, nad rzetelnością i bezstronnością materiału. Oczywiście został przygotowany w sposób, krzywdzący jedną ze stron, co jest oczywistym zamachem na dobro farmaceuty w tym kraju. Szkoda, że Izba zajęła tak zdecydowane stanowisko. W materiale wypowiadają się tylko reprezentanci jednej ze stron konfliktu, druga bardzo mądrze posłużyła się tylko odpowiedzią pisemną, czując jaką narrację przyjmie reportaż.

REKLAMA
REKLAMA

Dziwię się, że w odwecie nie powstał jeszcze materiał o aptekach nie-sieciowych… A może powstaje? Wydaje mi się, że byłoby, o czym opowiadać… W każdym razie na forum dowiedziałem się, że przedstawiciele izby: „Walczą o moje interesy i będą za nie walczyć, nawet jeżeli ich nie popieram”. Dzięki.

W materiale ogromnym zarzutem jest to, że to nie są Polskie firmy i płacą podatki na Cyprze. Szczerze mówiąc, zupełnie nie interesuje mnie to, gdzie dana firma jest zarejestrowana i gdzie płaci podatki. To nie jest problem farmaceutów. Medicover na przykład to nie jest Polska firma, ale co to obchodzi lekarzy pracujących w Medicoverze? Tu chodzi o poziom usługi farmaceutycznej, który jest przeraźliwie ograniczony i słaby i zrozummy wreszcie, że dyskusja powinna toczyć się zupełnie gdzieś indziej i kieruję te słowa zwłaszcza do reprezentantów Izb.

Zresztą za chwilę zaczniemy płacić cenę za 20 lat zaniedbania. Zapowiada się, że nie uda się zablokować słynnego już egzaminu weryfikacyjnego w UoZF.  Ciekawe czy atrakcyjniejszy będzie pracownik o wyższych kompetencjach, czy tańszy?

Jak powinien wyglądać materiał?

To byłby obiektywny materiał, jeśli opowiedziałby o wszystkich patologiach, zarówno sieci, jak i aptek indywidualnych, jeśli pokazałby, że dobro pacjenta nie interesuje żadnej ze stron w tym konflikcie (pamiętajmy, że szeregowy farmaceuta w nim nie uczestniczy). Taki materiał, który powie jasno, w tym konflikcie przegrywa farmaceuta i pacjent. To jest wniosek, który padłby, gdyby materiał został zrealizowany obiektywnie.

I takiego materiału niestety brakuje, a szkoda, bo w ten sposób obiektywna telewizja podjęłaby sprawę. Patologią jest to, że społeczeństwo się z nas śmieje, że żyje w nieświadomości choroby, która je wyniszcza po cichu, w nieświadomości lekomanii.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA