Wtedy właśnie natknął się na wyczynowy sport, zwany crossfitem, który pochodzi z USA, gdzie uprawiają go m.in. strażacy, policjanci i żołnierze amerykańscy. – Zawodnicy crossfitowi, których widziałem w Internecie, wyglądali jak współcześni gladiatorzy. Wszechstronni, o niezwykłej sile i wytrzymałości oraz kondycji – mówi Grzegorz Cessak. – Postanowiłem być tacy jak oni. Głównie jednak myślałem o zdrowym trybie życia, w tym regularnym i konsekwentnym uprawianiu sportu, inwestycji w zdrowie na przyszłość – zapewnia farmaceuta.
Swoją przygodę z crossfitem rozpoczął na dobre w 2012 roku, choć już kilka lat wcześniej trenował tzw. treningi funkcjonalno-obwodowe na siłowni. Po kilku latach wdrażania się w intensywne treningi, technikę wykonywania ćwiczeń i ruchów oraz nieustannej pracy nad słabościami, zainteresował się również zdobyciem międzynarodowych uprawnień trenerskich w crossfit. Postanowił też spróbować swoich sił na różnych krajowych zawodach. Największym jego osiągnieciem było zdobycie II miejsca w klasie Masters 40+ na zawodach LoginLab w Warszawie w 2017 roku w ramach FIWE – największych targów fitness w Polsce.
– Zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę, jeśli już się czegoś podejmuję i staram się to robić na najwyższym poziomie i profesjonalnie – przyznaje Grzegorz Cessak. W rezultacie uzyskał uprawnienia trenerskie, kolejno zdobywając stopień trenera Crossfit Level 1, Level 2, podnoszenia ciężarów oraz specjalne uprawnienia trenera dla dzieci w Crossfit Kids. – Treningi z dziećmi dają mnóstwo satysfakcji i radości, kiedy widzi się jak można kształtować najmłodszych – przyznaje prezes URPL i cytuje Lwa Tołstoja z „Wojny i Pokoju” – „Wszystko zależy od wychowania”.
– Program CrossFit Kids powstał, aby dzieci nie popełniały błędów swoich rodziców, pokazujemy im właściwą ścieżkę – mówi Grzegorz Cessak. – Dziś w dobie otyłości wśród dzieci promowanie właściwych postaw jest bardzo istotne.

Trudno nie zgodzić się z tym, że crossfit idealnie nadaje się do promowania prawidłowych postaw w kontekście odżywiania, aktywności fizycznej czy dyscypliny osobistej. Definicja tej dyscypliny sportu zawiera się w jednym zdaniu: zmienny w czasie trening o wysokiej intensywności w oparciu o ruchy funkcjonalne. – Ruchy funkcjonalne, czyli takie, które występują w życiu codziennym. Bieganie, chodzenie, przysiady (siadanie na krześle), podrzut, sięganie po coś, podciąganie, skakanie, podnoszenie (toreb z zakupami). Wszystko są to ruchy dla nas jak najbardziej naturalne – przekonuje Grzegorz Cessak. – Dzięki wysokiej intensywności, która odnosi się nie tylko do pojęcia „szybciej”, ale i „więcej”, „mocniej” oraz „ciężej”, cały czas rozwijamy się tak, aby osiągnąć wyższy poziom sprawności. Taka dawka aktywności pozwala w znacznym stopniu poprawić sprawność atletyczną i wydolność oddechową, pobudzić i wzmocnić układ krążenia, zwiększyć siłę, wytrzymałość i rozciągliwość mięśni, poprawić szybkość oraz psychomotorykę, czy zachować szeroko pojętą równowagę organizmu.
Najważniejsza jest równowaga
Crossfit składa się z trzech elementów: gimnastyki, podnoszenia ciężarów oraz ćwiczeń wydolnościowych (tzw. cardio). Jest to idealny trening zarówno dla początkujących, zaawansowanych sportowców, jak i ludzi starszych, młodzieży i dzieci. Taka forma aktywności rozwija wszystkie partie naszego ciała, a trening interwałowy z obciążeniami spala tłuszcz lepiej i szybciej niż samo „cardio”.
– Crossfit zmusza nasz organizm do dużego wysiłku w krótkim czasie, co pozwala szybko zauważyć rezultaty. Warto zaznaczyć, że w przeciwieństwie do „cardio” interwały nie powodują spalania tkanki mięśniowej – przekonuje Grzegorz Cessak. – Kolejnym istotnym elementem zbudowania szybkiej formy w tym rodzaju treningu jest duża dyscyplina, systematyka i motywacja. Treningi wykonuje się zazwyczaj w zespole ludzi, którzy wspierają się nawzajem, tworząc tzw. community (społeczność). Treningi nigdy się nie nudzą, gdyż każdego dnia planowany jest inny zestaw ćwiczeń. Wreszcie, a może przede wszystkim, to walka z samym sobą, ze swoimi słabościami i przekraczanie barier – przekonuje prezes URPL.
Przyglądając się zainteresowaniom i osiągnięciom Grzegorza Cessaka, można odnieść wrażenie, że w przekraczaniu barier i motywacji nie ma sobie równych. Mąż, ojciec, prezes ważnego urzędu, śpiewak w chórze, trener crossfit… To wiele jak na jednego człowieka. Jak udaje mu się łączyć wszystkie te role i pasje?
Tej równowagi można Grzegorzowi Cessakowi pozazdrościć. Podobnie jak ambicji. Jak przyznaje, nadal chce rozwijać się w obu swoich pasjach. – Będę starał się cały czas pracować nad słabościami w crossficie, stając się być coraz lepszym zawodnikiem w klasie Masters oraz zdobywać nowe doświadczenia i stopnie trenerskie – przekonuje.
A co z muzyką? Aktualnie można go usłyszeć jako chórzystę w Chórze VRC, na najnowszej płycie pod tytułem „Stabat Mater” Ignacego Zalewskiego, młodego obiecującego kompozytora. – Bardzo tę płytę polecam. Z niecierpliwością oczekuje też kolejnych wykonań „Stabat Mater” Włodka Pawlika i mam nadzieje, że w nowym roku będziecie mogli Państwo posłuchać tego arcydzieła – obiecuje Grzegorz Cessak.
* W artykule wykorzystano fragmenty artykułu „Profesjonalny amator” autorstwa Rafała Fabisiaka, który ukazał się w Pulsie Biznesu (luty 2016).
Zacytuj ten artykuł jako:
- Łukasz Waligórski, Siła równowagi, MGR.FARM 6/2018(22) str. L4-L9










