Skąd w Polsce ten strach przed „pigułką po”?

8 marca 2017 10:51

Temat „pigułki po” wraca na forum dyskusji społecznych niczym bumerang. Wydawało by się, że odkąd kobiety zyskały prawo do decydowania o sobie, a także zdobyły prawo do głosowania (w UK w 1918 roku!), to nikt nie powinien kwestionować, czy potrafimy samodzielnie podejmować decyzje. Każdy człowiek ma prawo do decydowania o sobie.

W UK antykoncepcja jest bezpłatna. Również ta awaryjna.

Powszechna deklaracja praw człowieka uchwalona w 1948 roku gwarantuje równe prawa mężczyzn i kobiet. W 1979 roku ONZ uchwaliło Konwencję w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet, która weszła w życie 3.9.1981. Wydawać by się mogło, że kobietom w końcu się udało…

Z perspektywy farmaceutki pracującej w UK, widzę jak bardzo patriarchalnym krajem jest Polska. Wspomnę tylko o nieludzkiej, moim zdaniem, decyzji o ograniczeniu dostępu do leczenia in vitro, które może być jedynym ratunkiem dla wielu par. Teraz ograniczenie dostępu do antykoncepcji. Paranoja! Odbiera się kobietom w Polsce możliwość wyboru. Farmaceutów zaś stawia w niemożliwej wręcz sytuacji.

Osobiście uważam, że Polki są wyjątkowo dobrze wykształcone, jeśli chodzi o wiedzę na temat własnego zdrowia. Chyba w żadnym innym kraju kobiety nie chodzą tak regularnie do ginekologa, jak w kraju nad Wisłą. W Wielkiej Brytanii, by dostać się do specjalisty, trzeba czekać nawet kilka miesięcy. Nie ma na każdym kroku prywatnego gabinetu, gdzie można po prostu się zarejestrować na wizytę w ciągu kilku dni. Kobiety nie słyszały nawet o czymś takim, jak regularne badania skreeningowe. No chyba, że o cytologii co 3-5 lat u lekarza rodzinnego. Ale już nieco inny temat.

W UK sprawa antykoncepcji wygląda następująco: dziewczyna/kobieta musi się umówić na wizytę do lekarza rodzinnego lub do ‘family planing clinic’. Tam lekarz lub wyszkolona pielęgniarka prowadzi wywiad (m.in. sprawdza ciśnienie, historię chorób – czy są jakiekolwiek przeciwwskazania takie jak migreny, zakrzepice, udary itp.). Jeśli wszystko jest w porządku, pacjentka dostaje receptę (najczęściej na pół roku), którą może zrealizować w każdej aptece ZA DARMO. Tak, antykoncepcja jest bezpłatna! Wizyta konieczna jest co rok. Tutejszy rząd doszedł do wniosku, że lepiej jest ZAPOBIEGAĆ niż potem próbować ‘rozwiązać problem’. EVIDENCE BASED ADVICE – rada oparta na dowodach i COST-EFFECTIVNESS to dwie główne rzeczy, które bierze się pod uwagę wprowadzając jakiekolwiek zmiany w systemie leczenia. Jakoś brakuje mi uzasadnień zmian wprowadzanych w Polsce. A Wam?

Jeśli zaś chodzi o „pigułkę po”, czyli ‘Emergency Contraception’ (EC), to można ją dostać na receptę NHS, również ZA DARMO (o ile uda się dostać wizytę, co graniczy z cudem w tak krótkim czasie), albo udać się do apteki i ją kupić PO uprzedniej KONSULTACJI z farmaceutą. Koszt to ok £25 za Levonelle i ok £30 za EllaOne (w zależności od apteki). Można się też umówić do ‘Sexual Health clinic’ w ramach NHS, gdzie rada, tabletka i ewentualne badania na STD są darmowe.

Jeśli chodzi o farmaceutów – każdy musi przejść trening dotyczący EC. Najważniejsze są szkolenia z CPPE ‘Contraception’ oraz ‘Emegency Contaception’, które pokrywają wszystkie metody antykoncepcji i pomagają dobrać najlepszą poradę dla danej pacjentki. Przygotowują farmaceutę do takiej rozmowy. Do tego zaleca się też trening z ‘Safeguarding children an Vulnerable adults’, który dotyczy tematu, jak postępować z osobami niepełnoletnimi i dorosłymi, podatnymi nad nadużycia. A wierzcie mi, że naprawdę się on przydaje. Do dopełnienia podstawowych treningów, każdy farmaceuta musi we własnym zakresie przejść szkolenie z Levonelle i EllaOne. Polecam lekturę pod TYM ADRESEM.

Większość aptek świadczy taką usługę jako prywatny serwis. Anonimowo. Zaprasza się pacjentkę do pokoju konsultacyjnego na rozmowę. Musimy poznać odpowiedzi na następujące pytania:

– czy tabletka jest dla pacjentki (nie wolno jej wydawać osobom trzecim!),

– czy pacjentka ma przynajmniej 16 lat;

– kiedy nastąpił stosunek;

– czy jest możliwość, że pacjentka jest już w ciąży;

– czy ma jakiekolwiek przeciwskazania do wzięcia tabletki (np. różnorodne zaburzenia pracy jelit, przyjmowanie niektórych leków; biegunka czy wymioty itp.)

Ja podjęłam osobiście profesjonalną decyzję, że każdą taką konwersację potraktuję edukacyjnie. Zawsze rozmawiamy o tym, że pierwszy dzień okresu, to dzień, w którym krwawienie się rozpoczęło. Pokazuję zawsze graf, na którym pokazane są fazy cyklu i co się kiedy dzieje. Tłumaczę, kiedy są dni płodne i niepłodne itd. Zawsze polecam załadowanie aplikacji na telefon, która pomaga zapisywać sobie wszystkie niezbędne informacje, przydatne potem np. w czasie wizyty u lekarza. Tłumaczę, jakie opcje są, jakie przeciwskazania i jakie skutki uboczne mogą wystąpić. Decyzja ZAWSZE należy do pacjentki. Chodzi o to, by była to decyzja świadoma. O ile nie ma przeciwskazań, zawsze spełniam życzenie pacjentki. Nigdy nie komentuję.

Klauzula sumienia
W UK farmaceuta ma prawo ze względu na swoją wiarę lub przekonania odmówić wydania ‘pigułki po’. Ma jednak OBOWIĄZEK skierować pacjentkę do najbliższego miejsca, gdzie taką pomoc będzie mogła ona otrzymać.

W ciągu niemal 9-ciu lat świadczenia tego serwisu spotkałam się z różnymi przypadkami. Miałam również dość dramatyczną konsultację z jedną nastolatką, którą musiałam zreferować dalej. Szkolenia naprawdę się przydają, gdy rozmawiasz z ofiarą gwałtu… W większości jednak przychodzą do apteki kobiety dojrzałe, które nie są jeszcze gotowe na potomstwo lub które już mają dzieci i nie chcą, bądź z innych względów nie powinny, znów zajść w ciążę. Najczęstszą przyczyną wizyt jest… pęknięta prezerwatywa.

Są w UK regiony, w których ilość niechcianych ciąż, zwłaszcza wśród nieletnich, jest wysoka. NHS wprowadził więc PGD, które pozwala zgodnie z wytycznymi świadczyć serwis wydając ‘pigułkę po’ dziewczynom niepełnoletnim od 13-go roku życia. Tutejsza służba zdrowia rozważywszy korzyści i ryzyko związane z podaniem pigułki, w zestawieniu ze skutkami niepożądanej ciąży i konsekwencjami dla dziewczyny i dla państwa, zadecydowała, że koszt pigułki jest zdecydowanie bardziej ‘cost effective’. Osoby świadczące taki serwis mają dodatkowe szkolenia i formularze do wypełnienia.

Mity i fakty o ‘pigułce po’ (więcej pod tym adresem[/url]):

– badania pokazują, że udostępnienie kobietom dostępu do pigułki nie zwiększa ryzykownych zachowań seksualnych, zwiększających ryzyko zajścia w ciąży; a wręcz zwiększa lepsze planowanie metod antykoncepcyjnych

– ‘pigułka po’ nie zwiększa ryzyka problemów zajścia w ciążę

– jeśli kobieta jest już w ciąży, pigułka nie ma na wpływu na embrion

– EC nie chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową

– EC nie daje działania antykoncepcyjnego na kolejne dni nawet w tym samym cyklu

Wydaje mi się, że osoby podejmujące decyzje w Polsce, powinny się dokształcić w tym temacie. Uważam, że farmaceuci mogliby skutecznie pomóc lekarzom. Odciążyć ich od natłoku czynności bardziej prostych, by mogli się oni skupić na przypadkach skomplikowanych, gdzie ich ekspertyza jest niezastąpiona. Infekcje, zaburzenia hormonalne, powikłania w ciąży itp. Wiele negatywnych opinii słyszałam o planach wprowadzenia ustawy, która wymusza wizytę u lekarza. Skoro kobieta ma tylko 72 godziny w przypadku Levonelle a 120 godzin w przypadku EllaOne, to jak logistycznie rozwiązać ten problem?

Moim zdaniem w Polsce coraz bardziej zarysowuje się podział w opiece zdrowotnej między kobietami i mężczyznami. Dlaczego pozwala się mężczyznom kupować sildenafil bez skrupułów, który ma znacznie więcej przeciwskazań i w sumie znacznie więcej skutków ubocznych? Dlaczego nie wymaga się od nich wizyty u specjalisty, który przeprowadzi wstępny wywiad? Dlaczego państwo nie dba w ten sam sposób o kobiety? Dlaczego mężczyźni nie ponoszą żądnych konsekwencji za swoje czyny? Skoro państwo ingeruje w ciało kobiety, to dlaczego nie narzuci obowiązkowego podwiązania nasieniowodów mężczyznom, którzy dopuszczają się przestępstw seksualnych? Gdzie tu równouprawnienie? Dlaczego zgwałcona kobieta ma żyć z konsekwencjami? Pytań tego typu zadaje się w nieskończoność.

Jako kobieta i farmaceutka wspieram całym sercem wszystkie akcje dążące do oddania kobietom prawa decydowania o własnym ciele. To kobieta musi żyć z konsekwencjami (fizycznymi i moralnymi) wzięcia ‘pigułki po’ i nikt nie powinien jej tego zabraniać. A my farmaceuci musimy wspierać swoją wiedzą każdego. Powinniśmy być profesjonalni i bezstronni. Ale czy w tym temacie się da??

Materiały, które sugeruję do poczytania:

http://www.ellaonepharmacists.co.uk/access/
http://www.myilearn.co.uk/ellaone/training/
http://psnc.org.uk/dudley-lpc/wp-content/uploads/sites/78/2013/11/PGD-Levonelle-1500-v11-for-Community-Pharmacists.pdf
https://www.pharmacypgd.co.uk/system/instructions-pharmacists-emergency-contraception-doc.pdf
http://www.pharmaceutical-journal.com/files/rps-pjonline/CPD%20online%20only%20sept%202012%20EContraception_Layout%201.pdf

A na koniec jeszcze idealne podsumowanie tematu, zapożyczone z FB kolegi ginekologa-położnika:

Jak w tym kraju może być normalnie, gdy o pigułce „dzień po” decydują starzy i zgrzybiali kretyni stosujący pigułkę „godzinę przed”?!

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Dermokosmetyki dla pacjentów w łuszczycą Dermokosmetyki dla pacjentów w łuszczycą

Szklane półki wypełnione białymi pudełeczkami z dyskretną grafiką. W środku kremy, żele, szampony. D...

Typy pacjentów Typy pacjentów

Pacjenci bywają różni. Czasem od samego wejścia wiemy, że będzie to ciężki przypadek. Słysząc "dzień...

Najważniejszy jest lekarz! Najważniejszy jest lekarz!

Z pewnym zainteresowaniem obserwowałam strajk generalny pielęgniarek z warszawskiego Centrum Zdrowia...