Suplementy diety są potrzebne… czasami

20 stycznia 2016 15:07

Bardzo spodobała mi się akcja informacyjna dotycząca suplementów diety, którą niedawno rozpoczęło kilka instytucji państwowych i nie tylko. Uświadamianie ludziom, że prawdziwą wartość dla ich zdrowia mają leki, a nie suplementy diety, jest bardzo ważna. Tylko, że nie można wszystkich suplementów wrzucać do jednego worka.

suplement2.png

Ten wszechobecny hejt dotyczący suplementów diety jest całkiem zrozumiały. Ich producenci coraz częściej sugerują ich działanie lecznicze – mimo że lekami nie są. Ich reklamy rozsiewają w społeczeństwie przeświadczenie o posiadaniu jakichś nowo odkrytych dolegliwościach – zaskakująco łatwo diagnozowalnych przed telewizorem. Iluzja, jaką otoczone są suplementy diety sprawia, że wszyscy ich pożądają. Każdy jest przekonany o potrzebie ich posiadania.

Bardzo trudno przebić się z komunikatem, że suplementy diety nie leczą. Ich producentom zależy na tym, żeby konsumenci pozostali w obłoku nieświadomości. Im mniej człowiek wie na dany temat, tym łatwiej go przekonać. Dlatego wspomniana kampania informacyjna to coś pożądanego i długo wyczekiwanego. Szkoda tylko dwóch rzeczy. Po pierwsze wrzuca wszystkie suplementy diety do jednego worka, co moim zdaniem nie jest sprawiedliwe. Po drugie jej zasięg będzie raczej mizerny, bo większość mediów „żyje” z reklam suplementów diety i sponsoringu ich producentów. Nikt nie podcina gałęzi, na której siedzi…

Ja bardzo bym się cieszył, gdybym wszystkim moim pacjentom mógł proponować tylko leki. Byłbym wtedy spokojny o to, że nie wrócą za jakiś czas z reklamacją i zażaleniem. Niestety tak się nie da. Owszem – w wielu przypadkach można zaproponować pacjentowi lek zamiast suplementu: magnez, tran, miłorząb itd. Jednak kiedy mowa o podstawowych składnikach, bardzo często po prostu nie funkcjonują one formie leku albo są one bardzo drogie. No bo jaki mamy lek z kwasami omega? Jedynie Omacor, który kosztuje kilkadziesiąt złotych i jest poza zasięgiem większości pacjentów. Dajemy więc suplement. Wszystkie preparaty multiwitaminowe też są dostępne wyłącznie jako suplementy. Lekowe żelazo czy potas wydawane są tylko na receptę – dajemy więc suplement.

Takich przykładów można by mnożyć i ciągle ich przybywa, wraz z rozrostem segmentu suplementów wieloskładnikowych. Ich nie cierpię najbardziej. Pomieszanie z poplątaniem. Witaminy, minerały, zioła… w niektórych kapsułkach ląduje wszystko co tylko natura stworzyła. Nie mam pojęcia czym kierują się osoby tworzące te mieszanki? Jakiś tam sens w niektórych składnikach można znaleźć, kiedy przeczyta się na co dany suplement ma działać. Jednak nieustannie zdarzają się też taki, których powodu umieszczenia w suplemencie trudno dociekać. Czasami można odnieść wrażenie, że po prostu zostały dodane dla „lepszego efektu” albo wyróżnienia się na tle konkurencji.

Takie suplementy niestety psują opinię tym naprawdę przydatnym i dobrym. Wszystkie bowiem są wrzucane do jednego worka i z rozpędu hejtowane przez farmaceutów, lekarzy i… hejterów. Tymczasem są na rynku produkty i producenci, którym można spokojnie zaufać i polecić pacjentom. Niestety w mojej opinii nie należy do nich żadna z Polskich marek. Tak się teraz zastanawiam, że wspomniana kampania informacyjna powinna nakierowana nie na „suplementy diety”, ale „polskie suplementy diety”. Wtedy nie tylko byłaby ta akcja bardziej sensowna, ale i byłby o niej zdecydowanie głośniej 😉

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Telefonistka Telefonistka

Jedna z moich pracownic zaczęła ostatnio robić rzecz zdumiewającą. Otóż zaczęła w pracy nosić ze sob...

Zioło dla diabetyka – morwa biała Zioło dla diabetyka – morwa biała

Morwa biała (Morus alba) to pochodzące z północnych Chin drzewo z rodziny morwowatych, dorastające n...

Wielki Brat patrzy – inwigilacja w pracy Wielki Brat patrzy – inwigilacja w pracy

Rozwój technologii stwarza nowe możliwości kontrolowania pracowników: kamery przemysłowe, podsłuchy ...