REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Szampon z drogerii i apteki. Jakie są różnice?

2 sierpnia 2019 11:42

Dawniej szampony były roztworami mydeł sodowych i potasowych. Z czasem ich miejsce zajęły detergenty z dodatkiem najróżniejszych substancji aktywnych, leczniczych i pomocniczych. A czym różnią się szampony drogeryjne od tych z apteki?

Szampony apteczne mają tę przewagę, że można wśród nich znaleźć preparaty o zastosowaniu specjalistycznym (fot. Shutterstock)
Szampony apteczne mają tę przewagę, że można wśród nich znaleźć preparaty o zastosowaniu specjalistycznym (fot. Shutterstock)

Granica między półką apteczną z dermokosmetykami a ofertą drogeryjną, rozmywa się coraz bardziej. Stałym asortymentem wielu sklepów kosmetycznych są szampony działające – według deklaracji producenta –  leczniczo: przeciwłupieżowo, przeciwłojotokowo, hamując wypadanie włosów lub nawet przeciwbakteryjnie. Łysienie, łojotok i łupież pstry to schorzenia dermatologicznie, choć często przez pacjentów lekceważone, uważane bardziej za defekt kosmetyczny niż chorobę. Z drugiej strony, wprowadzone kilka lat temu do asortymentu aptek farby koloryzujące, nikogo już nie dziwią.

Czym więc ­– oprócz ceny – różnią się apteczne preparaty do mycia włosów, od tych drogeryjnych? Choć bazą obu grup są detergenty i woda, często są to detergenty różnych klas, silniejsze lub słabsze, mniej lub bardziej uczulające. Problematyczne jest również stężenie substancji aktywnych. Producenci kosmetyków dostępnych w drogeriach rzadko stosują składniki o rzeczywistym działaniu leczniczym, a już na pewno nie określają ich dokładnego stężenia. Oczywiście składy kosmetyków zmieniają się z czasem, zarówno w sklepie kosmetycznym jak i na aptecznych półkach, widać trend do poprawy jakości produktu. Kupujący mają coraz większą świadomość działania poszczególnych substancji i coraz częściej szukają rady profesjonalisty.

REKLAMA

Co jest w szamponie?

Dawniej szampony były roztworami mydeł sodowych i potasowych. Z czasem ich miejsce zajęły detergenty takie SLS* (Sodium Lauryl Sulfate) oraz SLES (Sodium Laureth Sulfate). Ten pierwszy to detergent silny, w ilości większej niż 1% preparatu działa drażniąco na skórę i błony śluzowe. Stanowi główny składnik prawie wszystkich kosmetyków myjących – jest tani. Musi być dokładnie spłukany, co przy gęstej konsystencji szamponu bywa trudne. Przy dłuższym stosowaniu wymywa naturalną warstwę ochronną włosów, prowadzi do ich przesuszenia oraz może powodować łupież. SLES jest delikatniejszy, może być stosowany również w preparatach nie spłukiwanych.

REKLAMA

Podobnie delikatnym detergentem, wykorzystywanym głównie w szamponach dla skóry wrażliwej i dzieci, jest betaina kokamidopropylowa (Cocamidopropyl Betaine). Należy jednak uważać na łączenie jej w składzie z SLS, ponieważ razem mogą działać silnie drażniąco i przesuszająco. Znane są przypadki alergii kontaktowej po zastosowaniu tej pary detergentów. Co ciekawe, większość drogeryjnych szamponów przeciwłupieżowych zawiera jako podstawowy składnik SLS, zaraz po wodzie. Tym samym, to co ma leczyć, może niestety stanowić przyczynę schorzenia. Wśród szamponów aptecznych SLS w składzie występuje rzadziej i prawie nigdy w parze z betainą. Warto uczulić na to pacjentów.

Nie tylko mycie włosów…

Kolejną różnicę stanowi dobór substancji aktywnych i ich stężenie. Łupież, o ile nie jest wywołany podrażnieniem kosmetykami lub chorobą (np. łuszczyca), zwykle wynika z infekcji grzybiczej. Wiodący szampon przeciwłupieżowy dostępny w drogeriach, zawiera dwa składniki aktywne – pirytion cynku (Zinc pyrithione) oraz kwas salicylowy (Salicylic acid). Oba działają lekko bakterio i grzybostatycznie, jeśli występują w odpowiednim stężeniu. Ten drugi złuszcza naskórek oraz zmniejsza stan zapalny, a tym samym swędzenie skóry. Łupież ustępuje, ale tylko jeśli szampon stosowany jest systematycznie. Przy zmianie szamponu lub dłuższej przerwie, problem powraca.

Część szamponów drogeryjnych swoje działanie opiera na disiarczku selenu (Selenium disulfide), który w odpowiednim stężeniu działa grzybobójczo, przeciwświądowo i normalizuje keratynizację naskórka. Niestety może podrażniać i stymulować wypadanie włosów, jego stosowanie u dzieci nie jest zalecane. W przypadku aptecznych szamponów prym popularności wiodą te zawierające ketokonazol (Ketoconazolum), pirokton olaminy (Octopirox, Piroctone Olamine) oraz cyklopiroks olaminy (Ciclopirox Olamine). Wszystkie są zarejestrowane jako substancje lecznicze o działaniu grzybobójczym, a ich stosowanie na skórę głowy jest bezpieczne. Aby zadziałały skutecznie, szampon musi być pozostawiony na skórze głowy przez 3 do 5 minut, a sam dermokosmetyk musi być zastosowany kilkukrotnie.

Wypadanie włosów to problem, z którym większość szamponów sobie nie radzi. Osłabienie cebulek włosowych oraz łysienie androgenne wymagają preparatów pozostających na skórze głowy, tak aby substancje czynne mogły się wchłonąć. Jeśli szampon zawiera szereg ekstraktów roślinnych, przy stałym stosowaniu może działać pielęgnująco oraz zwiększać odżywienie cebulek. Polecane są w szczególności ekstrakty z łopianu (Arctium lappa), tataraku (Acorus calamus), henny (Lawsonia inermis) oraz chmielu (Humulus lupulus). Podobnie jest ze stymulującą porost włosów kofeiną (Coffeine), witaminami z grupy B (Biotin, Pyridoxine HCL) oraz chininą (Cinchona succirubbra).

REKLAMA

Więcej na temat leków recepturowych znajdziesz w serwisie RECEPTURA.PL.

Co w składzie szamponu może szkodzić?

Wiele drogeryjnych szamponów zamiast wzmacniać włosy obciąża je, podrażnia i może przyśpieszać wypadanie. Oprócz wyżej wymienionych silnych detergentów, należy unikać silikonów nierozpuszczalnych w wodzie. Osadzają się na skórze głowy blokując dostęp powietrza, a do ich zmycia potrzebne są silne detergenty. Przy dłuższym stosowaniu mogą wywoływać łojotok oraz zapalenie mieszków włosowych. W szczególności należy uważać na trimethylsiloxysilicates, trimethylsilylamodimethic, simethicone oraz trimethicone.

Nieco mniej szkodliwy jest dimethicone oraz phenyl trimethicone – mogą być zmyte delikatnymi detergentami. Ostrożnie należy stosować preparaty zawierające pochodne formaldehydu np. DMDM Hydantoin, Diazolidynl Urea, Imidazilidynyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate oraz sam formaldehyd (Formalin, Methanal Methyl aldehyde, Methylene oxide, Morbicidacid, Oxymethylene). Często występują w składach jako konserwanty. W przypadku szamponów sprzedawanych w aptekach, szczególnie tych do skóry wrażliwej, substancji drażniących i alergizujących dodaje się znacząco mniej. Za to często w spisie INCI można spotkać składniki kondycjonujące, olej kokosowy, arganowy i makadamia, emolienty oraz ekstrakty roślinne. Substancje te, nawet jeśli są dodawane do kosmetyków drogeryjnych, występują w ilości minimalnej, na samym końcu składu. Przyczyna jest prozaiczna – ich cena. Naturalne składniki aktywne są w większości droższe niż silikony i syntetyczne polimery, ponadto kłopotliwe jest takie przygotowanie składu, aby produkt przy dłuższym przechowywaniu nie zmieniał konsystencji lub barwy.

Szampon z apteki?

Szampony apteczne mają również tę przewagę, że można wśród nich znaleźć preparaty o zastosowaniu specjalistycznym. Łuszczyca, łysienie plackowate, łupież pstry, atopowe lub łojotokowe zapalenie skóry – to już schorzenia wymagające komplementarnej do leczenia pielęgnacji. Tylko w aptece znajdziemy szampony biobójcze – na wszy i gnidy oraz preparaty przeciwbakteryjne.

Czy to znaczy, że w drogerii nie ma dobrych kosmetyków? Nie do końca, zarówno na półce aptecznej jak i sklepowej, można odnaleźć kosmetyki naprawdę świetne. I takie, które zamiast pielęgnować – szkodzą. Kluczem jest skład INCI, a w jego odszyfrowaniu bardzo pomocne bywa farmaceutyczne podejście do substancji i ich działania.

*Wszystkie nazwy wg INCI

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

32 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Kiedy miałem problemy łuszczycowe żaden szampon łagodzący stosowany w przerwie między lekami nie działał tak dobrze jak zwykły head&shoulders.
A próbowałeś tego z pharmaceris, u nas mamy kilku pacjentów--wręcz kupują na litry.
Ja używałem kiedyś te Pharmaceris. Micelarne i te zielone jak miałem problemy z ŁZS. Lipa. Pierwsze i drugie mycie ok, ale potem tak przesuszały mi skórę głowy że było tylko gorzej.
Mam AZS i micelarny z Pharmacerisa sprawdza się do regularnego mycia świetnie, nie wysusza, nie podrażnia, nie uczula. W zaostrzeniu tylko Bioderma Node.
A ten żel do ciała i włosów z erisa dla osób z łuszczycą?
To samo. Dobry na 2 pierwsze mycia. Potem tragedia. Ale ja jestem trudnym przypadkiem. Jak nie zastosuję regularnie Daivobetu to nic nie pomoże.
Pierwsza zasadnicza różnica to najczęściej cena.
ludzie odbierają to w ten sposób, ze apteczny znaczy lepszy, bardziej skuteczny, przebadany ......niczym lekarstwo
Niestety powoli zmierzamy w złym kierunku. Nie wszystko co z apteki jest lekiem i jest skuteczne.
Leki w aptece muszą byc dobrze przechowywane,więc przy okazji kosmetyki mają się dobrze. W drogeriach różnie bywa.
A jak z szamponami na przetłuszczające się włosy? Które są najlepsze?
U mnie najczęściej kupują Pharmaceris i Klorane z pokrzywa.
Mnie Pharmaceris niestety nie przekonał :( nie pomogło na przetłuszczające się włosy, Klorane nie znam - może wypróbuję. Kiedyś dermatolog poleciła Ducray - Sabal wraz z drugim Argeal. Były niezłe, ale dość drogie chociaż myślę czy do nich nie wrócić. Obecnie mam zwykły Herbal Care pokrzywowy i jak na tak niską cenę, to jest całkiem niezły. Niemniej jednak denerwują mnie te wszystkie SLS i SLES, mam wrażenie, że od nich często swędzi mnie skóra głowy chociaż dermatolog mówi, że skóra głowy jest zdrowa.
Bo niestety swędzi, jak się jest wrażliwym, a nie łatwo dostać takie bez.
Najlepszym szamponem będzie brak szamponu. W sensie...ograniczenie mycia. Przez jakiś czas się przemęczyć i myć co drugi dzień a nie codziennie
polecam czarną rzodkiew np. firma Joanna i nie jest to apteczny specyfik :)
Ja polecam na problem łojotoku również Klorane pokrzywa,często pacjenci po niego wracają chociaż cena jego nie jest najniższa
Klorane to dobry produkt chodź nie należy do najtańszych
Nie wiem czy dobrze zapamiętałam ze starej odsłony, ale tam chyba ktoś proponował bodajże do mycia wrażliwej skóry głowy i przesuszonych włosów, płyn do higieny intymnej? :)
Do mycia twarzy coś czytałam, co do włosów nie jestem pewna :)
Jak do twarzy się nada to do włosów tym bardziej ;)
Ja słyszałam że płyn do higieny intymnej pacjentka stosowała do pielęgnacji skóry tradzikowej
Krosty potocznie nazywane są "syfkami". Może tak jej się to skojarzyło?
preparat delikatny, nie podrażnia, i ph odpowiednie
Ceną się różnią. Teraz w zdecydowanej większości niestety w składzie silikony. W aptecznych tez :(
Znalazłem ostatnio dobry szampon dla osób z problemami łuszczycowymi czy łupieżem. Dermedic Capilarte kojący. Świetny.
Dermedic generalnie jest ok, ja polecam ten szampon na porost włosów. Według mnie jeden z lepszych na tego typu problem
Jest jeszcze trzecia opcja czyli np. producenci szamponów na problemy takie jak lupiez pstry, ktorych nie dostaniesz ani w aptece ani w drogerii tylko online jak np. pityver. Z drugiej strony, przy aktualnej epidemii to chyba wręcz zaleta bo wszystko w bezkontaktowej dostawie idzie :P
A jak z łupieżem pstrym? Bo na niego to są chyba specjalne szampony jak pityver, przynajmniej tak widze z polecajek.

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz