REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Tajemniczy pacjent w aptece

11 czerwca 2019 12:46

Nie jest tajemnicą, że wysoki standard obsługi jest ściśle skorelowany z ilością pacjentów odwiedzających aptekę, a to w sposób bezpośredni przekłada się na jej rentowność. Właściciel, czy to apteki sieciowej, czy prywatnej, chce jak najwięcej zarobić na prowadzonym biznesie, przez co każdy dąży do tego aby jakość obsługi pacjentów była na jak najwyższym poziomie. Sposobów aby to osiągnąć jest naprawdę sporo, a jednym z nich jest metoda polecana głównie przez agencje marketingowe – mystery shopping. W wolnym tłumaczeniu chodzi o tajemnicze zakupy. Jednak tę metodę nazywamy pospolicie: tajemniczym klientem, który w aptece zmienia się w tajemniczego pacjenta (TP).

Ustawa o zawodzie farmaceuty rozróżnia opiekę farmaceutyczną od usługi farmaceutycznej (fot. Shutterstock).
Opiniowanie standardów obsługi tajemniczego pacjenta należy przyjąć z dużą dozą krytyki (fot. Shutterstock)

Jakie są założenia badania z wykorzystaniem tajemniczego pacjenta?

Podstawowym założeniem badania mystery shopping jest nierozpoznawalność tajemniczego pacjenta przez żadnego z członków zespołu aptecznego. Tylko takie działanie pozwoli obiektywnie ocenić zachowanie pracowników apteki wobec standardowej sytuacji, w której znajdują się podczas codziennej obsługi pacjentów. Tajemniczy pacjent po wizycie w aptece, sporządza raport, który przekazuje właścicielowi, koordynatorowi lub kierownikowi placówki. Na jego podstawie przeprowadza się rozmowę z pracownikiem bądź pracownikami, na której omawia się negatywne. ale i również pozytywne aspekty obsługi tajemniczego pacjenta w danej placówce. Tego typu badanie jest również w niektórych przypadkach podstawą do przyznawania premii do wynagrodzenia.

Kim jest tajemniczy pacjent?

Pewnie to pytanie zadaje sobie  niejeden pracownik apteki, który otrzymał kiedyś raport z wizyty tajemniczego pacjenta. Czy da się go w jakiś sposób rozpoznać? Raczej nie. Tajemniczym pacjentem może zostać dosłownie każdy. Agencje, które zatrudniają tego typu pracowników zarzekają się, że posiadają oni zdolności aktorskie, komunikacyjne, są obiektywni, czy kreatywni w swoich działaniach. W rzeczywistości, każdy kto spróbował choć raz zrekrutować się do takiej firmy wie, że wystarczy odpowiednio wypełnić wstępną ankietę, by otrzymać zlecenie. I tak, tajemniczym pacjentem może równie dobrze zostać jakiś farmaceuta, osoba z podstawowym wykształceniem, czy 16- latek chcący dorobić do kieszonkowego.

REKLAMA

Co ocenia tajemniczy pacjent?

Ocena tajemniczego pacjenta nie ogranicza się jedynie do stricte samej jego obsługi. Po pierwsze sprawdza on czystość danej placówki, rozpoczynając od jej najbliższej okolicy. Czy drzwi wejściowe oraz okna zewnętrzne są czyste? Czy na schodach, podjeździe i w najbliższym otoczeniu apteki jest ład i porządek? Czy wygląd apteki z zewnątrz zachęca do jej odwiedzenia? Te wszystkie czynniki są oceniane na “dzień dobry”.

REKLAMA

Dopiero potem tajemniczy klient przekracza progi apteki i ocenia to, co zastaje wewnątrz. Po pierwsze czystość, po drugie ułożenie produktów na półkach, a po trzecie to, czy wszystko zgadza się z ogólnymi założeniami firmy (np. czy jest potykacz, plakaty, gazety dla pacjentów, itp.). Później analizie poddawany jest czas oczekiwania tajemniczego pacjenta na obsługę. Ocenie poddaje się nie tylko okres jaki przychodzi mu stać w kolejce, ale i ilość otwartych okienek. Gdy wchodzi do apteki, w której nikt nie jest obsługiwany w raporcie zostanie odnotowane, czy osoba pracująca za pierwszym stołem była obecna na sali ekspedycyjnej, a jeśli tak to czy stała czy siedziała…

Kolejno, przychodzi czas na poddanie ocenie samej osoby obsługującej tajemniczego pacjenta. Sprawdzane jest czy jego fartuch jest zapięty, czysty i wyprasowany oraz czy jest do niego przypięty identyfikator. Analizowana jest również ogólna higiena- czy włosy są czyste, nieprzetłuszczone, czy paznokcie są zadbane, a w przypadku kobiet, czy makijaż nie jest zbyt wyzywający.

Dopiero wtedy zostaje poddana ocena dotycząca stricte obsługi TP. Najczęściej przychodzi on do apteki z odgórnie określonym problemem. Ma opryszczkę, dostał kataru alergicznego, męczy go kaszel. Prosi o pomoc. Według odgórnie przyjętych standardów powinniśmy przeprowadzić z nim wywiad, w którym dowiemy się dla kogo przeznaczony ma być preparat, od kiedy trwają dolegliwości, czy występują jakieś przeciwwskazania do stosowania niektórych produktów. Oczywiście wywiad może być dużo bardziej rozwinięty. Po zaproponowaniu konkretnego towaru, należy wytłumaczyć schemat dawkowania preparatu, bądź co robić, gdy jego stosowanie nie przyniesie korzystnych rezultatów.

Kto pomyślał, że to koniec naszej oceny jest w błędzie… Zdaniem “ekspertów” powinniśmy tajemniczemu pacjentowi zaproponować produkt komplementarny do kupowanego, a także jeszcze jakiś, który pozwoli nam zwiększyć koszyk sprzedażowy (oczywiście “coś” z listy produktów wysokomarżowych). Po tym, obowiązkowo należy zaproponować reklamówkę, życzyć zdrowia oraz zaprosić go ponownie do apteki.

REKLAMA

Gdzie się podział obiektywizm?

Dużym minusem takiego badania jest schematyczność jego przeprowadzenia. Tajemniczy Pacjent działa według odgórnie przyjętego schematu, który wykorzystuje zarówno w aptece, jak i w drogerii, czy w sklepie spożywczym, gdzie również wykonuje badania. Prowadzenie rozmowy z pacjentem powinno być swobodne, dostosowane do konkretnej sytuacji, a nie generowane przez odgórnie przyjęte wzorce. Jak brzmi zaproszenie do ponownego odwiedzenia apteki dla starszej pani, która wydała na leki połowę swojej emerytury? Albo życzenie powrotu do zdrowia dla klienta kupującego krem z filtrem przeciwsłonecznym? Również propozycja zakupu kolejnego preparatu, który kompletnie nie jest potrzebny pacjentowi nie zawsze jest korzystne dla apteki, ani tym bardziej dla chorego. Czy ten parametr może świadczyć w jakikolwiek sposób o jakości obsługi pacjentów?

Mystery shopping to metoda, która w pewien sposób ocenia, jak apteka jest widziana oczami pacjenta. Jednakże opiniowanie standardów obsługi tajemniczego pacjenta należy przyjąć z dużą dozą krytyki. Poddawane ocenie poszczególne elementy pracy fachowego personelu apteki są w większości nieprzemyślane. Dodatkowo, zmuszanie do ich realizacji przez pracowników może przynieść całkowicie odmienny do zamierzonego skutek. Niesprawiedliwa ocena wykonana przez TP przekłada się na obniżenie motywacji zespołu aptecznego, co wiąże się w sposób pośredni z gorszym wynikiem finansowym placówki.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

38 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

pracowałam kiedyś w aptece, w której wizyty tajemniczego odbywały się co miesiąc, na pewno się dobrze kamuflował bo na podstawie raportu z jego wizyty trudno było sobie przypomnieć daną sytuację ....
Tylko czy takie działania motywują pracowników do pracy czy wręcz przeciwnie, zniechęcają?
Raczej nie motywują. Bez względu na to w jak ładne słowa jest ubrana motywacja takiego "pacjenta" w aptece jego cel jest oczywisty: ma sprawdzić czy farmaceuci wywiązują się z powierzonych im zadań np. sprzedaży marki własnej, czy podnoszenia koszyka poprzez sprzedaż komplementarną.
Zniechęcają - nakazują nam postępować wg opracowanych przez kogoś schematów, ale kazda sytuacja jest indywidualna, nie zawsze da się zadziałać ściśle wg wytycznych
Tym bardziej nie da się moim zdaniem każdego pacjenta po kolei obsłużyć tak kompleksowo. Myśle ze to tez nie wyglada zbyt profesjonalnie.
Może tajmeniczy pacjent obserwował przez okno, może wcale go nie było ? :)
nie jest to wykluczone :)
I pewnie sam sobie resztę odpowiedział jak wyglądało spotkanie
Tajemniczy pacjent to porażka. Każdy wyczekuje i się zastanawia czy ten ziomek co tak się dopytywał przez przypadek to nie tajemniczy był.
powiem tak:tajemniczy pacjent do apteki jako do zawodu zaufania publicznego ma się bardzo słabo i jego miejsce jest raczej w Biedronce i Lidlu .....
Tam pewnie działa tak samo stresująco jak w aptece
Tak zastanawiasz się czy tajemniczy pacjent czy upierdliwy ;p
No właśnie. Choć czasem tajemniczego można poznać bo sobie odhacza kolejne punkty ;)
Ok, ja dostrzegam zarówno plusy jak i ogromne minusy tajemniczego pacjenta. Ale mam pytanie do tych, którzy uważają taką instytucję za totalne zło: Jaki macie pomysł na alternatywę? Czy może pracodawca nie powinien w ogóle kontrolować jakości obsługi świadczonej przez swoich pracowników? Bo jak nie tajemniczy pacjent to co? Kamery są, ale bez dźwięku. Kierownik, ani koordynator czy ktoś tego typu przecież też przy każdym nie stanie na choćby jeden dzień.
Firma to nie jest państwo totalitarne, żeby każdego kontrolować. Jeśli wyniki placówki są w normie, to powinno się odstąpić od inwigilacji i zaufać zespołowi.
Nie wiem na jakim etapie życia jesteś, więc dam 2 przykłady: Wyobraź sobie, że masz firmę. Chciałbyś nie mieć pojęcia co robią Twoi pracownicy? Jak obsługują klientów? Powiesz, że skoro są dobre wyniki to w sumie ok, ale może są tylko dobre, a mogły by być o 50% lepsze? Nie chciałbyś zarabiać więcej? Wyobraź sobie, że masz dziecko. Nie będzie dla Ciebie problemem zostawienie go bez żadnej kontroli. Ważne, że przynosi do domu dobre oceny! Nie istotne czy uzyskuje je jarając szlugi, popijając je piwem, a oceny ma bo wciąga amfę o 4 nad ranem i szybko nadrabia zaległości?
Typowo polskie podejście, mentalność wyrabiania % i przekraczania normy. Po to apteka ma kierownika, żeby dbał o przynoszenie właścicielowi zysków. Mając kilka aptek spędzałbyś życie na podsłuchiwaniu pracowników nadstawiając uszy niczym nietoperz, zamiast się cieszyć tym co masz i spędzać czas z rodziną. 100 lat za zachodem, nie do nadrobienia przy takim myśleniu. Pochodną takiego zachowania (więcej dla mnie, więcej!) są niskie pensje i niezadowoleni pracownicy, których trzeba kontrolować - błędne koło.
No tak, 100 lat za zachodem, bo tam to w ogóle nie kontroluje się pracowników. Co z tego, że to właśnie tam Mystery Patient się rozwija i ma się świetnie! I kompletnie nie rozumiem tego wniosku z nie-spędzaniem czasu z rodziną. Właśnie po to jest tajemniczy pacjent, żeby szef nie musiał tego robić osobiście... "Po to apteka ma kierownika" - tylko, że nasi kierownicy nie mają pojęcia o zarządzaniu w większości... i też nie są przez cały czas w aptece. I co ma ten biedny tajemniczy pacjent do niskich pensji? No i co z tym dzieckiem na amfie? Czyżbym użył na tyle trafnego argumentu, że postanowiłeś się do niego nie odnosić?
@PMiszczuk przykład z dzieckiem z amfą jest tak słaby, że aż szkoda klawiatury na komentowanie. Może porównaj właściciela-kontrolera do ojca alkoholika, który w manii prześladowczej niszczy swoją rodzinę?
Dlaczego słaby? Dzieci, którym rodzice nie poświęcają uwagi i ich nie kontrolują, a jedynie na koniec roku chcą zobaczyć świadectwo to nasza codzienność obecnie. I wiele z tych dzieci kończy na oddziałach psychiatrycznych albo na odwykach. I zgadza się! Masz rację! Wielu właścicieli-kontrolerów właśnie niszczy swoją firmę bo robią to w zły sposób. Ale czy w związku z tym alkohol jest ogólnie zły? Bo są osoby, które go nadużywają?
Jako kierownik apteki miałam bardzo prosty system kontroli: parametry obrotu, rotacji towaru, marży i zysku. Nadwyżka nad zakładany zysk do podziału z pracownikami, Wyrobiony obrót - wzrost o kilka procent w następnym roku. W umowie wpis o obowiązku przestrzegania wszystkich przepisów. Nic więcej góry nie interesowało. Nie pamiętam, czy był choć jeden miesiąc, kiedy nie dostaliśmy premii. Jaką jeszcze kontrolę chciałbyś do tego narzucić, bo zakładany zysk, jak widać osiągnąłeś i możesz przykręcać umiejętnie śrubę, żeby go zwiększać. Mało Ci? Znaczy chcesz zarżnąć ludzi. I co tym zyskasz? Zwolnią się. Ja tak zrobiłam i pół zespołu, gdy nowy prezes doświadczony w browarach zapodał nowe, fantastyczne pomysły. Ojej, naprawdę nie wiem, dlaczego nie wypaliły i był prezesem całe pół roku :D
Pewnie! Są ekipy, których nie trzeba kontrolować, bo są zgrane, zaangażowane i dobrze zarządzane. Ale do tego potrzeba sprawnego kierownika, którym najwyraźniej jesteś. Mnie też nie trzeba kontrolować, ale do momentu kiedy się mnie nie skontroluje to wiem o tym ja. CHYBA ŻE... tak jak piszesz - znajdzie się wystarczająco miarodajne parametry liczbowe. I to jest być może wyjście! Tylko trzeba to dobrze zrobić i kompleksowo. Bo jak się weźmie tylko marżę - zniechęci się ludzi do pozyskiwania nowych recept refundowanych (refundacja jest niskomarżowa), tylko zysk - często większa znaczenie ma tu "jakość" sezonu, jakikolwiek wskaźnik magazynowy - musi tam być porządek. To skomplikowany problem jest! A najlepszym wyjściem jest... brak kontroli - który można uzyskać dobierając do swojego zespołu odpowiednich ludzi na poziomie rekrutacji. Ale to z kolei utrudnia specyfika rynku.
Specyfika rynku... raczej pazerność przedsiębiorców i szukanie najtańszego zamiast najlepszego pracownika.
Wrzuć ofertę dla mgr w miejscowości 3tyś. mieszkańców, 40km od Poznania, gdzie nie ma stacji kolejowej, a zobaczysz czy przedsiębiorca ma możliwość wybrzydzania ;). Są miejsca gdzie się bierze KAŻDEGO, byleby nie musieć zamykać apteki.
ja najbardziej to lubię tajemniczych pacjentow z firm ktorzy za polecenie ich produktów zostawiają prezenty😆😆
Wtedy tylko sprawdzają co jest polecane ;) reszta się nie lcizy :)
@Kamil Włodarczyk - ten post powinien być wydrukowany i wywieszony w 5 egzemplarzach w każdej aptece. Niestety to wszystko prawda,a baranów w aptekach nie brakuje, i mało tego - im kto głupszy tym bardziej narzuca swoje idiotyzmy. Piotr Miszczuk ma parcie na internetowe szkło, i dlatego pisze bzdety w tym stylu,żeby przypodobać się komu trzeba myśląc, że będzie doceniony i zacznie żyć z coachingu. Co do kontroli pracowników - żaden prywaciarz nie ufa pracownikom, nawet jak ktoś pracuje 30 lat i jest kryształowy to i tak wychodzi z założenia,że po prostu nie okradł mnie przez 30 lat, ale może to zrobić w każdej chwili.
Farmaceuta musi mieć zapięty fartuch i czyste paznokcie, lekarz może być niemiły i traktować pacjenta jak zło konieczne, może być nawet niekoniecznie dyspozycyjny na dyżurze... cóż najważniejsze ustalić "właściwe" priorytety 🤭. Fachowa i obiektywna ocena wystawiana przez TP? Żenada!
Lekarz czasem nawet nie fatyguje się by ten fartuch włożyć...
Ciekawe swoją drogą czy lekarze tez maja tajemniczych pacjentów. Niektórym nawet by się to przydało.
Bardzo łatwo przyszło Ci oceniać moje umiejętności i moją osobę, wyłącznie przez pryzmat argumentów, których użyłem. Przy okazji przypisując mi "fałszywą świadomość" dyktowaną przez mainstreamowe poglądy sieci, z którymi walczę, próbując wyciągać z nich to co najlepsze, a odgradzać się od ich wad. Szkoda, że tak dużo czasu poświęciłeś na... co tu dużo mówić próbę obrażenia mnie, zamiast wdać się w merytoryczną dyskusję. Ja podałem argumenty i miałem nadzieję na kontrargumenty i dyskusję, szczególnie, że podkreśliłem moją świadomość posiadania argumentów przez obie strony (i według mnie wady TP przeważają jego zalety). Widać możliwość DYSKUSJI, nie jest tu obecna... Szkoda...
@Piotr M. - moja ocena powstała na podstawie tego co sam napisałeś. Taki styl jest charakterystyczny własnie dla wazeliniarzy - zawsze milutki, zawsze grzeczny, krytyka bardzo delikatna, byle nikogo nie urazić i przypodobać się każdemu. Niby w jednym zdaniu krytykujesz, ale oczywiśczie w następnym już usprawiedliwiasz i wybielasz. Ludzie wyczuwają taką postawę i są najczęściej jej nieprzychylni bo odbierają ją jako konformistyczną. Ja np. w artykule o dziennikarce , która pokazała paragon mamusi na 800zł napisałem " niech się stara rura wali na ryj". I miałem najwięcej lajków bo ludzie potrzebują kogoś wyrazistego i nawet zaakceptują ewidentne chamstwo jak czują ,że mają racje i kto ich popiera. A apteczne dziamdziaje nawet w głupich komentarzach boją się coś dosadnie powiedzieć.
Zgadza się. Często piszesz to co ludzie chcą przeczytać. Oczywiście dopóki to jest Twoja opinia, a nie puste słowa byleby się przypodobać to całkowicie to rozumiem i w pewien sposób szanuję (choć jestem fanem innego stylu). Mam też nadzieję, że wazeliniarzem nie jestem i nigdy nie zostanę. Do tej pory kiedy z czymś się nie zgadzałem to to mówiłem i miewałem przez to spory z kierownikami, czy jedną siecią apteczną. Jeśli ktoś tak odbiera moją postawę (jako konformistyczną) to znaczy, że nie do końca rozumie to słowo, albo bardzo pobieżnie zapoznał się z moimi wypowiedziami. Największym sieciom nie spodobałyby się moje opinie.
szkoda, ze nie mówią o tajemniczym pacjencie na pierwszym roku studiów .....na przedmiocie realia życia aptecznego ...
Myślisz ze to wpłynęłoby na dalsze kształcenie w tym kierunku?
Szkoda, że od zatrudnionego personelu się tylko wymaga, nie szkołą go a wymagają-liczą na to że poprzedni pracodawca to zrobił. Chcesz mieć dobrego pracownika to go naucz, pokaż, oczywiście mam na myśli szkolenia z prawdziwego zdarzenia, a nie takie na prędce przeprowadzone przez jakiegoś koordynatora, który sam tego nie robił. Chociaż szkolenia prowadzone przez psychologów też są bardzo fajne.
I przede wszystkim dobrego, wykształconego pracownika doceniaj. Czesto w tych wszystkich wymaganiach o tym się zapomina.

Powiązane artykuły

UM w Częstochowie: Są pieniądze dla kolejnych par na udział w programie in vitro UM w Częstochowie: Są pieniądze dla kolejnych par na udział w programie in vitro

Władzom Częstochowy udało się znaleźć pieniądze na dofinansowanie procedury in vitro dla 32 par. Dzi...

Negatywne rekomendacje dla leków z tzw. listy antywywozowej Negatywne rekomendacje dla leków z tzw. listy antywywozowej

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że priorytetem w pracach nad przygotowaniem kolejnej listy refundacyj...

Pijana aptekarka wyłudzała wcześniej pieniądze z NFZ Pijana aptekarka wyłudzała wcześniej pieniądze z NFZ

Kilka dni temu w Niegowie zatrzymano farmaceutkę, która sprzedawała leki pod wpływem alkoholu. Okazu...

REKLAMA

Potrzebujesz wsparcia
w znalezieniu pracownika do apteki?

Chcesz się dowiedzieć, jak możemy Ci pomóc?
Zostaw numer telefonu, skontaktujemy się z Tobą.

* Pola wymagane

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz