Tanie łykanie

22 lipca 2015 08:21

Z grubsza przeszkolono nas do pracy w swoim zawodzie. Całe pięć lat wkładano nam do biednych i obolałych od nadmiaru wiedzy głów najważniejsze prawdy medyczne, zasady tego, jak działa ludzki organizm i co kryje się za pudełkiem białych tabletek. Można dyskutować co prawda, czy kiedykolwiek w życiu zawodowym przydała nam się chemia fizyczna albo liczenie pyłków pod mikroskopem, ale nie w tym przecież rzecz.

zdziwiony.png

Biorąc pod uwagę cały ten trening farmaceutyczny, jakiemu zostaliśmy poddani, można by przypuszczać, że choć z grubsza damy radę sprecyzować dolegliwości przybywającego do apteki pacjenta i wywnioskować, jakiego rodzaju opieki potrzebuje. Starczy mu dostępny bez recepty lek? Trzeba go skierować do lekarza? A może lekarstwem będzie postępowanie zachowawcze i zalecenia niefarmakologiczne co do modyfikacji stylu życia?

Wydawać mogłoby się jednak dużo. Każdy dzień pracy przynosi bowiem nowe, interesujące doznania i zostawia nas z szeroko otwartymi ze zdziwienia ustami. Pacjenci są skarbnicą skarg, których nie stworzyłaby nawet najdoskonalsza wyobraźnia. A oni wymyślą. Szacunek.

Sytuacja nr 1

P(acjentka) zdecydowanym, dziarskim tonem: Poproszę coś na ból!
F(armaceutka): A proszę mi powiedzieć, jaki konkretnie ból? Głowy?
P: A co to za różnica?
F: Wie Pani, trochę jednak różnica. Są różne rodzaje bólów i dobieramy do nich różne leki.
P: No, szyja mnie boli!
F: -roztacza przed Pacjentką wachlarz możliwości: doustnych, smarowideł, plastrów, czym
chata bogata-
P: Eeee, ale to na mięśnie? Mnie żyły bolą! O tu, Pani patrzy, tak za uchem mnie ciągnie, o, o tu tu!

Bolące żyły, no jasne. Chwila, niech tylko odgrzebię właściwą szufladkę w głowie. Gdzieś to na pewno było. A może nie? Może nikt nigdy nie powiedział mi, czemu bolą żyły na szyi? Co począć, jak żyć.

Sytuacja nr 2

P: Ja tu do Pani Magister z takim problemem. Właściwie nie ja, moja mama, wie Pani? Mamo powiedz, jak to jest
M(ama): Bo ja mam duży problem!
F: Oczywiście, słucham! ( wszak jesteśmy tu od rozwiązywania problemów i radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. Rzeczy niemożliwe robimy od razu, cuda zajmują nam trochę czasu)
< w międzyczasie Farmaceutka pręży się ze skupienia i napina swoje zwoje mózgowe>
M: Bo mnie Pani Magister język piecze! O tu, na czubeczku! To znaczy, nie zawsze piecze. Właściwie rzadko, bo wie Pani, piecze mnie, jak jem kiwi!

Farmaceutka zagryza dolną wargę. Ją też piecze, jak je kiwi. Można by rzec nawet, że choroba jest u niej bardziej zaawansowana- piecze ją jak je cytrynę, rzodkiewkę i kiedy wyjada Vibovit z saszetek. Ale czy wypada powiedzieć teraz, w ramach dalece posuniętej opieki farmaceutycznej, że skutecznym rozwiązaniem w tej podbramkowej sytuacji może okazać się porzucenie zgubnego i fatalnego w skutkach jedzenia kiwi?

Są takie dni, że nijak nie można się wykazać. Z której strony, by nie podejść do pierwszego stołu, okazuje się, że wobec niektórych problemów ludzkości na zawsze pozostaniemy bezradni i żadne Wyższe Szkoły na to nie pomogą. Są to te dni, kiedy z ulgą zrzuca się fartuch i przekręca klucz w drzwiach wyjściowych. Byle do weekendu.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

5 największych skandali farmaceutycznych czyli „wielkie wycofania” 5 największych skandali farmaceutycznych czyli „wielkie wycofania”

Ostatnio GIF wycofał ponad 40 leków, produkowanych przez różnych producentów, zawierających jako sub...

Dzieci, nie idźcie tą drogą Dzieci, nie idźcie tą drogą

Jestem farmaceutą. Mam własną aptekę, w której jestem kierownikiem. Mam też dwójkę dzieci i jednego ...

Historia reklamy i patentów leków [cz. 1] Historia reklamy i patentów leków [cz. 1]

Chyba każdy z nas wie jak wygląda współcześnie rejestracja leków, uzyskiwanie na nie patentów oraz i...