Sobotnie zebranie było dla wielkopolskich farmaceutów decydujące. Mimo, że to zaledwie jedno z czterech, które wyłaniają delegatów na zjazd sprawozdawczo-wyborczy, to właśnie tego dnia wybierano największą ich liczbę – 103. Dwa tygodnie wcześniej podobne zebranie odbyło się w Lesznie, gdzie wyłoniono 12 delegatów. Przed nami jeszcze Piła (11 delegatów) i Konin (13 delegatów). W sumie 21 listopada w Poznaniu powinno stawić się 139 delegatów, którzy wybiorą nowego prezesa, członków rady i pozostałych organów samorządowych. Te liczby pokazują jak duże znaczenie, miało poznańskie zebranie.
Tego dnia w Poznaniu stawiło się 227 farmaceutów. 192 wyraziło chęć kandydowania na delegata. Jeszcze przed tym zabraniem w środowisku pojawiały się głosy o mobilizacji różnych środowisk. Z jednej strony mówiło się o aktywności OSF „Perspektywa 2030” – stowarzyszeniu założonym przez pracowników największych aptek sieciowych, choć do tej pory nie zarejestrowanym w Krajowym Rejestrze Sądowym. Na zebraniu pojawił się mgr farm. Wojciech Łubieński (obecnie Super Pharm, a wcześniej DOZ i Dr.Max), który w informacji na stronie internetowej Stowarzyszenia figuruje jako jego wiceprezes.
Sporo mówiło się też o samorządowych aspiracjach farmaceuty, który brał udział w prowokacji policyjnej, jakiej efektem było aresztowanie na początku stycznia 2015 dotychczasowego prezesa Wielkopolskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej – dra n. farm. Tadeusza Bąbelka. Farmaceuta ten, identyfikowany w prasie inicjałami AM, zamieszany był wcześniej w odwrócony łańcuch dystrybucji, co stało się przyczyną odebrania mu zezwolenia na prowadzenie pięciu aptek w Poznaniu… AM pojawił się w sobotę na zebraniu, wywołując spore poruszenie pozostałych farmaceutów. Wielu podejrzewało, że przyprowadził on ze sobą grupę swoich pracowników, którzy mieli umożliwić mu wybór na delegata. Plotka głosiła, że przedsiębiorcy zamieszani w odwrócony łańcuch dystrybucji chcieli w ten sposób wprowadzić do samorządu swoich przedstawicieli.
Całe zebranie trwało blisko 6 godzin. Przez pierwsze 2,5 godziny zgłaszano kandydatury na delegatów. W sumie chęć taką wyraziło 192 farmaceutów. Głosowanie (przeprowadzone elektroniczne) trwało 1,5 godziny. Każdy uczestnik głosowania przy wejściu otrzymywał bezprzewodowe urządzenie umożliwiające oddanie głosu. Podczas głosowania, na ekranie przez około 30 sekund wyświetlane było nazwiska kandydata. Głosujący mogli w tym czasie go poprzeć lub nie. Każdy z głosujących dysponował 103 głosami poparcia.
Wyniki wyborów pokazały, że w plotkach rozgłaszanych przed zebraniem było sporo przesady. Wielkopolscy farmaceuci pokazali też swoją dezaprobatę do działań aptekarzy kalających rangę ich zawodu. Kiedy podczas głosowania na ekranie pojawiło się nazwisko AM, na sali rozległo się buczenie i gwizdy. Kryjący się za nimi farmaceuta ostatecznie uzyskał tylko… 8 głosów – nie miał jednak okazji poznać swojego wyniku, bo wyszedł z zebrania po demonstracji dezaprobaty wobec jego osoby przez resztę farmaceutów. Równie rozczarowujący był wynik wiceprezesa OSF Perspektywa 2030, który zdobył 9 głosów. Aby zostać delegatem trzeba było zyskać poparcie co najmniej 80 farmaceutów.
Przed wielkopolskimi farmaceutami jeszcze dwa zebrania rejonowe i zjazd sprawozdawczo-wyborczy 21 listopada. Podczas sobotniego zebrania wiele wątpliwości zostało wyjaśnionych. Ujawnili się również potencjalni kandydaci na prezesa Wielkopolskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. Który z nich obejmie tę funkcję, dowiemy się za niespełna dwa miesiące.










