Pod niemal każdym postem na mgr.farm, który dotyczy techników farmaceutycznych, pojawia się kilkadziesiąt komentarzy. Większość to durna przepychanka między kilkoma osobami, niewiele mająca wspólnego z merytoryczną i kulturalną dyskusją. Nie pojawiają się w niej przekleństwa i obelgi, ale to chyba tylko dzięki interwencjom moderatora, który takie komentarze usuwa. Ja rozumiem, że możliwość anonimowego komentowania rozwiązuje język i dodaje odwagi do posługiwania się wyrażeniami, które na co dzień nie przeszłyby przez gardło. W internecie można napisać bzdurę o drugim człowieku, komfortowo nie patrząc mu w twarz i poczuć z tego satysfakcję.
Ale coraz bardziej zaskakują mnie nienawistne komentarze na Facebooku, gdzie teoretycznie wszyscy występują pod swoim imieniem i nazwiskiem. Czy ci farmaceuci w taki sam sposób odzywają się do techników w aptekach gdzie pracują? Czy wytykają im na każdym kroku różnicę wykształcenia, brak matury i uprawnień?
Problemem zdecydowanie jest celowe zacieranie różnic między technikami i farmaceutami – to powtarzam od dawna. Ale problem ten należy rozwiązać w sposób taki, aby nie antagonizować obu środowisk. Technikom każe się pracować jak magistrom, ale za mniejsze pieniądze – i to nie jest problem tych mniejszych pieniędzy, ale zmuszania do pracy ponad posiadane uprawnienia. Farmaceuci są w aptekach niezbędni – tak mówi prawo. Technicy są w nich potrzebni i pomocni. Jeśli każdy będzie znał swoje miejsce, znikną wzajemne wyrzuty i roszczenia.
Niestety w ostatnim czasie można dostrzec działania pewnych osób, które próbują skłócić całe środowisko – między innymi wmawiając technikom farmaceutycznym, że mają uprawnienia, których nie mają. Że ktoś chce ich pozbawić pracy. Że zakończenie kształcenia jest dla nich złe. Drodzy technicy – nie dajcie się omamić!
1) Technik farmaceutyczny nie może wydawać leków zawierających substancje bardzo silnie działające. To jest fakt i nikt tego ograniczenia nie wprowadza dopiero teraz. To ograniczenie istnieje od początku funkcjonowania tego zawodu.
2) Zakończenie kształcenia techników, nie oznacza, że ci już pracujący nagle stracą uprawnienia czy miejsca pracy. Wręcz przeciwnie. Mniej absolwentów sprawi, że staną się bardziej pożądani na rynku pracy i wzrosną ich wynagrodzenia.
3) Technik ma pomagać farmaceucie. Po to został ten zawód powołany i taka jest jego funkcja. To, że właściciele aptek wypełniają Wami braki kadrowe, pozwalają pracować bez magistra na zmianie, nie oznacza, że tak ma być.
Nie dajmy się skłócić grupie osób, która czerpie ewidentne zyski z dzielenia środowiska. Ktoś próbuje organizować Izbę techników farmaceutycznych, pod pretekstem skuteczniejszej walki o interesy tej grupy. A może po prostu chodzi o składki? O zarabianie na technikach farmaceutycznych, którzy uwierzyli, że coś im zagraża? Albo może chodzi o te szkoły, które szkolą techników farmaceutycznych i w wyniku zakończenia kształcenia stracą sporo dochodów? Zwróćcie uwagę, że wśród najaktywniejszych „podburzaczy” są nauczyciele z tych szkół i fundacje rzekomo zajmujące się podnoszeniem kwalifikacji zawodowych farmaceutów. Ci ludzie nie reprezentują Waszych interesów. Reprezentują swoje interesy polityczne i finansowe.
Technicy – nic Wam nie zagraża. Nie dajcie sobą manipulować. Farmaceuci – przestańcie reagować na te tanie prowokacje, kilku trolli i „podburzaczy”. Ten język i zaciekłość nie przystoją ludziom z wyższym wykształceniem.










