Magazyn mgr.farm

Z brzuszkiem… po drugiej stronie szyby

18 maja 2016 08:37

Drzwi powoli otwierają się, a zza nich słychać ciężkie sapanie, jakby czynność naciskania klamki i przesuwania drzwi była wymagającym fizycznie zadaniem. Zza framugi wyłania się wystający pod koszulą pępek, za nim brzuch tak wielki, że aż dziw, że jest w stanie się przemieszczać, a na końcu wchodzi właścicielka owej anomalii anatomicznej.

shutterstock_126133013.jpg

Farmaceuci w popłochu pierzchną przed nią na zaplecze, a lekarze bezradnie rozkładają ręce, mówiąc że nic się nie da zrobić. Aptekarz, który nie zdążył zwiać na czas wita z bladym uśmiechem kobietę ciężarną pojawiającą się powoli po drugiej stronie szyby. I co dzieje się dalej? Doświadczenie nauczyło mnie, że ciężarna zwykle jest odprawiana z kwitkiem.

To prawda, że kobieta w ciąży jest trudnym pacjentem. Planując terapię trzeba zwracać uwagę nie tylko jej potrzeby ale również na potrzeby rozwijającego się płodu, a te mogą być drastycznie różne. U ciężarnej wysokie stężenie hormonów płciowych, większa objętość dystrybucji ze względu na zwiększoną ilość krążącej krwi i zwiększona filtracja przez nerki wpływają inaczej na metabolizm i wchłanianie leków, a więc także na ich stężenie i działanie, niż u „normalnego” pacjenta. Z kolei u płodu bardzo mała objętość dystrybucji i ogólna niedojrzałość narządowa uniemożliwiają prawidłowy metabolizm leków, przez co znacznie wzrasta ich toksyczność, a konsekwencje stosowania danych preparatów często można ocenić dopiero po przyjściu dziecka na świat. Zrozumiałe jest więc, że decyzja o podaniu leków ciężarnej nigdy nie jest, a przynajmniej nie powinna być pochopna. Ale powinna zostać przynajmniej rozważona. Zarówno lekarz jak i farmaceuta muszą być świadomi zagrożeń wynikających nie tylko ze stosowania różnych preparatów, ale też z nie zastosowania żadnych. Ciężarna to też człowiek, który wprawdzie ze względu na zmiany zachodzące pod wpływem hormonów, powiększającej się macicy i masy ciała jest bardziej narażona na konkretne przypadłości ale może przecież też zachorować – na przeziębienie, anginę, grypę, zapalenie zatok, może mieć alergię, biegunkę czy złamaną nogę.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa terapii najbardziej newralgiczne są dwa momenty ciąży – od zapłodnienia do około 8 tygodnia ciąży, gdzie trzy etapy (blastogeneza, embriogeneza i fetogeneza) mają decydujący wpływ na rozwój płodu, kiedy stosowanie leków może doprowadzić do dysmorfogenezy zarodka. W dalszych etapach zagrożenie polega głównie na opóźnieniu lub zahamowaniu wzrostu płodu i uszkodzeniach układu nerwowego. Pod koniec ciąży wzrasta ryzyko krwawień, niektóre leki także mogą wpływać na kurczliwość macicy powodując zmniejszenie jej zdolności do efektywnej pracy podczas porodu. W skrócie rzecz ujmując, w zależności od trymestru, boimy się przede wszystkim poronienia i nieprawidłowego rozwoju płodu, krwawień, które mogą prowadzić do przedwczesnego porodu lub sytuacji przenoszenia ciąży.

Jak dotąd najlepszym sposobem na sprawdzenie bezpieczeństwa stosowania danego leku, było zerknięcie na jego kategorię według FDA, co nam farmaceutom, powinno w zupełności wystarczyć. Opierając się jednak o tę wiedzę trzeba pamiętać, że kategorie bezpieczeństwa (A,B,C,D, X, N) nie są doskonałe – nie biorą pod uwagę np. długości terapii danym preparatem i dawki, co ma kluczowe znaczenie dla działań niepożądanych. Jednorazowe zastosowanie wysokiej dawki leku jest zwykle mniej szkodliwe niż długotrwała terapia, stąd nie powinno nas zdziwić, że ciężarna ma czasem przepisany preparat z kategorii C lub D. Lekarze, którzy ze względu na specjalizację lub tacy, którym się chce zapoznać z najnowszymi rekomendacjami traktują wytyczne FDA jako wskazówki, a decyzję o zastosowaniu danego preparatu opierają nie tylko na tej klasyfikacji, ale na własnym doświadczeniu i na prowadzonych badaniach. Niestety takich lekarzy jest niewielu, dlatego często wypisany lek potencjalnie toksyczny jest dla nas farmaceutów taką zagadką i dlatego ja tak często słyszę ostatnio od lekarzy: „nie mogę Pani pomóc”.

Na szczęście zwykle wiele przypadłości, które nas, ciężarne, spotykają jest łatwych do wyleczenia za pomocą bezpiecznych preparatów OTC. Warunkiem skutecznej terapii jest szybkie rozpoznanie różnicowe i prawidłowe dobranie leków – coś co jako farmaceuci powinniśmy umieć zrobić i wyjaśnić tak, żeby pacjent w pełni zrozumiał zalecenia i się do nich zastosował. A to na pewno byłoby możliwe, gdybyśmy przeszkolili się z tego zakresu i nie uciekali zza pierwszego stołu na widok brzuszka lub bezradnie rozkładali ręce ukrywając własną niewiedzę stwierdzeniem, że nic się nie da zrobić. Da się zrobić całkiem sporo.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Niewystarczająco dbamy o dobro pacjenta? Niewystarczająco dbamy o dobro pacjenta?

Znowu zrobiło się gorąco. Nie tylko na dworze – złością, gniewem i feministycznymi okrzykami zagrzmi...

Farmacja na świecie: Indonezja Farmacja na świecie: Indonezja

Kraj, w którym nie ma techników farmaceutycznych, a w aptekach pracują tylko farmaceuci? Tak właśnie...

Wycofanie leku z apteki – co zrobić w takiej sytuacji? Wycofanie leku z apteki – co zrobić w takiej sytuacji?

Co zrobić gdy Główny Inspektor Farmaceutyczny wyda decyzję o wycofaniu z obrotu jakiegoś leku? Toczą...