Magazyn mgr.farm

Za plecami farmaceutów

28 lutego 2017 10:16

Czy farmaceuci obsługujący pacjentów mają jakikolwiek wpływ na to co znajduje się w magazynie apteki? Coraz mniejszy. Polityka większości aptek polega na tym, by apteczny magazyn zapełniać tym co przyniesie największy zysk, a nie tym czego potrzebują i chcą pacjenci. Głosy i sugestie farmaceutów dotyczące oczekiwań pacjentów są ignorowane. Sprzedaje się to, co jest na magazynie.

Od 1 czerwca do zestawienia refundacyjnego należy dołączyć m.in. dane dotyczące osoby, która wykonywała lek recepturowy.

Piszę to z punktu widzenia farmaceuty, który znaczną część swojej kariery zawodowej przepracował w aptekach sieciowych i niesieciowych, ale też z punktu widzenia właściciela i kierownika swojej apteki. Nigdy mi się to nie podobało. Kiedy byłem tylko pracownikiem apteki, często obserwowałem przedstawicieli firm farmaceutycznych wchodzących do gabinetu kierownika, gdzie „dobijano targu”. To tam decydowano o tym, co mamy sprzedawać. Wychodzący z apteki REP rzadko zatrzymywał się przy okienku, żeby z nami porozmawiać. Szeregowi farmaceuci przeważnie nie stanowili dla nich partnerów do rozmowy. Nieliczni tylko podchodzili, by opowiedzieć o nowych produktach, które za kilka dni przyjadą do nas z hurtowni.

Jeszcze gorzej było w aptekach sieciowych. Tam przedstawiciele w ogóle nie zaglądali do apteki. Targu dobijano na wyższych szczeblach. Dotyczyły one nie dziesiątek czy setek, ale tysięcy opakowań leków czy suplementów, które potem trafiały do wszystkich aptek w sieci. Naszym zadaniem było tylko sprzedawanie. Wytyczne dostawaliśmy mailowo od kierowników regionu, którzy w jasny sposób dawali do zrozumienia, że mamy proponować pacjentom to czego jest w magazynie najwięcej – bo to miało największą marżę.

Miewałem kolegów i koleżanki, którym to nie przeszkadzało. Można wręcz powiedzieć, że ułatwiało to im pracę. Nie musieli się produkować przed pacjentem i szukać dla nich odpowiedniego preparatu. Jasne było co trzeba polecać. W każdej grupie „terapeutycznej” znajdował się wysokomarżowy produkt, którego sprzedaż wskazywał właściciel apteki. Pacjentowi nie dawało się żadnej alternatywy do wyboru. Trzeba było sprzedać ten konkretny preparat i tyle. Jeśli pacjent nie był przekonany, robiło się wszystko by go przekonać. Jeśli pacjent chciał coś innego, to w ostateczności się to dla niego zamawiało i sprowadzało – wtedy najczęściej zniechęcony wizją kolejnej wizyty w aptece, kupował jednak to co farmaceuta polecał.

Zawsze sądziłem, że powinno być odwrotnie. To farmaceuci mający kontakt z pacjentami, powinni decydować o tym, co ma być w aptecznym magazynie. My najlepiej wiemy o co pacjenci pytają najczęściej. Powinniśmy im zapewnić do tego dostęp, zamiast tracić energię i autorytet na przekonywanie ich do czegoś, do czego sami nie mamy przekonania. Poza tym to farmaceuta w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie, jest w stanie zaopatrzyć aptekę w produkty najlepsze i najskuteczniejsze.

W moim przekonaniu szeregowy farmaceuta będzie lepiej wypełniał swoje obowiązki, jeśli będzie traktowany jak udziałowiec a nie pracownik apteki. Udziałowiec, który może zabrać głos w sprawie polityki zaopatrzeniowej apteki i będzie potrafił wziąć odpowiedzialność za swoją opinią. Nie można stawiać człowieka z wyższym wykształceniem, specjalisty pod ścianą i nakazywać mu sprzedaży czegoś, co nie jest jego autentyczną rekomendacją. To najkrótsza droga do tworzenia farmaceutów zombie – pozbawionych swojej opinii i odpowiedzialności zawodowej sprzedawców. Farmaceuta musi czuć presję tego, że polecając komuś jakiś preparat, bierze za to odpowiedzialność. Zalecenia sprzedażowe i budowanie magazynu za jego plecami, daje mu wymówkę do zrzeczenia się tej odpowiedzialności. Z drugiej strony, farmaceuta nie może dawać przyzwolenia na to, by jego autorytetem legitymizować produkty dostępne w aptece tylko dlatego, że jej właściciel może na nich więcej zarobić.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Farmaceuta na godziny…? Farmaceuta na godziny…?

Sytuacja na rynku pracy mgr farm. zmusza tą grupę zawodową do zmiany wieloletnich przyzwyczajeń i ak...

GIF pilnie poszukiwany GIF pilnie poszukiwany

Od blisko dwóch lat nie ma w Polsce Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Po tym jak z tego stanowis...

Wszyscy są umoczeni? Wszyscy są umoczeni?

Zaczynam podejrzewać, że zdecydowana większość aptek w Polsce jest umoczona w jakieś niecne interesy...