REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 18 grudnia 2018, 12:37

Zaciągać się czy pić? Czyli pytanie o drogę podania medycznej marihuany…

W swoim poprzednim wpisie przedstawiłem waporyzację, jako sposób stosowania medycznej marihuany. Inną bezpieczną formą jej stosowania jest też podanie doustne w postaci naparu lub wypieków. Zacznijmy jednak od początku…

Z powodu trudności uzyskania powtarzalnej dawki medycznej marihuany np. w ciastkach, nie poleca się tej formy do zastosowań terapeutycznych (fot. Shutterstock)
Z powodu trudności uzyskania powtarzalnej dawki medycznej marihuany np. w ciastkach, nie poleca się tej formy do zastosowań terapeutycznych (fot. Shutterstock)

Związki czynne zawarte w roślinach z rodzaju Cannabis występują w nich w przeważającej części w formie kwasu karboksylowego. Zanim przejdą w formę aktywną muszą poprzez zwiększoną temperaturę ulec procesowi dekarboksylacji. Z tego też względu medyczna marihuana może być dostarczana do organizmu w formie wziewnej, o czym wspominałem poprzednim razem lub doustnie po obróbce termicznej w postaci naparu. O drodze przyjęcia decyduje lekarz.

REKLAMA

Powtórka z waporyzacji

Jeśli przeczytaliście poprzedni wpis (Dlaczego medyczna marihuana nie służy do palenia?) to wiecie, że wspominałem w nim o waporyzacji. Jest to bezpieczny, skuteczny i wydajny proces wykorzystywania konopnego suszu. Nie mamy tutaj do czynienia ze spalaniem, tak jak działoby się to w przypadku palenia skrętów konopnych. Ogranicza to przede wszystkim ilość toksycznych i kancerogennych związków, które dostają się poprzez płuca do naszego organizmu.

Podczas waporyzacji susz ogrzewany jest do temperatury niezbędnej do przeprowadzenia zmian w strukturze chemicznej kannabinoidów, zazwyczaj około 210 stopni Celsjusza. Powstały aerozol jest więc już bogaty w aktywne związki, które są wchłaniane w pęcherzykach płucnych do krwioobiegu, wykazując przy tym biodostępność w około 10-35, a u doświadczonych użytkowników nawet w 40 procentach.

Inne drogi podania

Inną bezpieczną formą stosowania medycznej marihuany jest podanie doustne w postaci naparu lub wypieków. Z powodu trudności uzyskania powtarzalnej dawki leku np. w ciastkach, nie poleca się tej formy do zastosowań terapeutycznych. Terapeutycznie poprawną drogą doustnego przyjęcia medycznej marihuany pozostaje więc napar.

Jak sporządzać napar z suszonych kwiatostanów konopnych lege artis?

Standardową porcją stosowaną do zaparzania jest 1 gram leku na 1 litr wody. Napar wykonuje się zalewając susz wrzątkiem i utrzymywanie wrzenia przez następne 15 minut. Największą wadą ekstrahowania związków czynnych wodą jest ich słaba rozpuszczalność w tym rozpuszczalniku oraz zbyt niska temperatura, która jest niezbędna do szybkiego procesu dekarboksylacji. Podczas 15 minutowego ogrzewania około 5 procent kannabinoidów z suszu przechodzi do roztworu. Tę ilość można zwiększyć poprzez dłuższe gotowanie oraz dodanie bardziej lipofilnego mleka lub łyżeczki śmietany.

REKLAMA
REKLAMA

Aktywację kannabinoidów przy podaniu doustnym można zwiększyć przez wcześniejsze podgrzanie suszu w piekarniku przez 10-15 minut w temperaturze 130-140 stopni i sporządzenie naparu zaraz po procesie ogrzewania. Zaleca się również, żeby napar konopny przyjmować do posiłku bogatym w tłuszcz, co zwiększa resorpcję związków czynnych z przewodu pokarmowego. Standardową porcją jest 200 mililitrów świeżo sporządzonego naparu na dzień. Nie jest to jednak jedyna możliwa opcja. Lekarz może ordynować także większe dawki i częstotliwość stosowania w zależności od oczekiwanych efektów terapeutycznych.

Niezbędne jest też uwzględnienie tolerancji pacjenta na możliwe odurzenie (czytaj również: Wycena leku z medyczną marihuaną). Może okazać się, że dłuższe działanie formy doustnej utrudnia życie pacjenta, który szczególnie na początku terapii może nie akceptować psychoaktywnego działania marihuany.

Która droga podania jest lepsza?

Różnica w farmakokinetyce obu dróg podania leku jest znaczna. Przy podaniu wziewnym obserwuje się bardzo szybkie przenikanie kannabinoidów do krwi i osiągnięcie stężeń terapeutycznych leku. Początek działania występuje już w przeciągu pierwszych 5 minut z maksimum aktywności w okolicach 15. Podczas podania doustnego efekt terapeutyczny nadchodzi dopiero po 30 minutach z maksymalną mocą po kilku godzinach. Różnica w długości działania przy inhalacji i podaniu doustnym jest znaczna i może wynosić nawet kilka godzin.

W praktyce bardzo rzadko zdarzało się, żeby pacjent otrzymywał zalecenie sporządzania naparu z marihuany. Z reguły dużo prościej i precyzyjniej jest podawać kannabinoidy w formie kapsułek czego przykładem jest dronabinol. Jest to syntetyczna forma delta-9 tetrahydrokannabinolu stosowana w łagodzeniu bólu, zwiększająca apetyt  czy zmniejszająca wymioty i nudności np. w skutek chemioterapii. Dronabinol jest cząsteczką pozbawioną grupy karboksylowej, co eliminuje problem z niską biodostępnością.

Jaka jest więc najlepsza forma przyjmowania leku? To zależy od choroby i pacjenta. Zadaniem lekarza jest przeprowadzanie wywiadu i dobranie takiej drogi podania, która przy zaleconym dawkowaniu nie będzie uciążliwa dla chorego. Farmaceuci mogą również pomagać zrozumieć właściwości chemiczne kannabinoidów i dlaczego należy traktować susz w taki a nie inny sposób. Może okazać się, że cała droga przygotowania leku jest niepoprawna przez co zrezygnowany pacjent wraca do punktu wyjścia i zmierza ponownie do lekarza po inny lek lub wyższą dawkę.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA