Magazyn mgr.farm

Zatrudnię sprzedawcę do apteki

7 lutego 2018 12:43

Rynek pracy w polskiej farmacji aptecznej nigdy nie był tak otwarty na pracownika jak obecnie. Codziennie pojawiają się nowe ogłoszenia, w których pracodawcy poszukują chętnych do zmiany miejsca pracy. Z treści ogłoszeń kierowanych do farmaceutów wyciągnąć można niestety kilka smutnych wniosków.

Dziś łatwiej jest precyzyjnie wybrać ‘panią do towarzystwa’, niż skutecznie określić, komu wysyłamy nasze CV. (fot. Shutterstock)

Pierwszym i chyba najodważniejszym, jest ten lansowany przeze mnie od wielu miesięcy, że dziś łatwiej jest precyzyjnie wybrać ‘panią do towarzystwa’, niż skutecznie określić, komu wysyłamy nasze CV… W naszym kraju funkcjonuje blisko piętnaście tysięcy aptek i wciąż otwierają się nowe. W każdej z nich potrzebny jest przynajmniej jeden farmaceuta z odpowiednimi uprawnieniami. Zestawiając liczbę funkcjonujących aptek oraz ilość czynnych zawodowo farmaceutów można optymistycznie przyjąć, że praca była, jest i będzie jeszcze przez długie lata, gdyż w branży farmacji aptecznej obecnie zwyczajnie brakuje pracowników fachowych.

Przyjmując dodatkowe obostrzenia prawne i operując w temacie czysto teoretycznie – można założyć, iż bez zatrudnionego farmaceuty (a nawet kilku!), apteka nie może istnieć. W teorii jest to zatem bardzo prestiżowy zawód, gdzie unikatowa i elitarna akademicka wiedza medyczna łączy się z silną pozycją zawodową, bezpośrednio determinującą funkcjonowanie i istnienie apteki. Od dłuższego czasu obserwując farmaceutyczny rynek pracy zauważam jednak, że gdyby przyjąć kryteria rekrutacyjne i płacowe a grupę społeczną oceniać wyłącznie przez pryzmat ogłoszeń o pracę, nasz zawód traci wiele nie tylko na prestiżu czy elitarności, ale także na fachowości czy wręcz… niezbędności. Spójrzmy więc na ten wycinek świata wybranych zawodów medycznych i oceńmy je przez pryzmat funkcjonujących na stronach samorządów ogłoszeń o pracę.

Fachowca medycznego zatrudnię! Od zaraz!

Cały sektor fachowego wyższego personelu medycznego przechodzi poważny kryzys pracowniczy. Bardzo głośno mówi się o ciągłych niedoborach chętnych do pracy w naszym kraju lekarzy. Równie wyraźnie sygnalizuje się kryzys kadrowy związany z nadchodzącym niedoborem pielęgniarek. Te dwie, najważniejsze grupy fachowych pracowników państwowego i prywatnego sektora usług medycznych są farmaceutom najbliższe, zarówno zakresem uprawnień, wykształceniem czy ‘niezastępowalnością’ zawodową. Często lubimy się porównywać i odnosić do siebie wzajemnie. W związku z tym właśnie na przykładzie tych dwóch zawodów najlepiej jest przedstawić modelu rekrutacji fachowego pracownika medycznego.

LEKARZE:

W przypadku ogłoszeń umieszczanych przez Okręgowe Izby Lekarskie zauważalny jest przeogromny rozrzut w jakości umieszczanych ogłoszeń. W znakomitej większości jednak Izby nie pozwalają na umieszczanie ogłoszeń anonimowych, pozbawionych szczegółów dotyczących ogłoszeniodawcy – mamy zatem informacje o szukającym, o warunkach zatrudnienia, o możliwości rozwoju zawodowego czy oferowanym wynagrodzeniu. Poszukujący zatrudnienia na stronach izb lekarz wie, komu wysyła swoje CV, do kogo dzwoni i kto pozyskuje na jego temat informacje.

Specjalistyczny gabinet stomatologiczny w B******** poszukuje
LEKARZA DENTYSTY
Nowoczesny specjalistyczny gabinet stomatologiczny poszukuje lekarza dentysty. Gabinet wyposażony jest w nowoczesny sprzęt, narzędzia oraz materiały.
zajmujemy się: stomatologią zachowawczą, stomatologią dziecięcą, endodoncją, periodontologią, chirurgią, protetyką, laseroterapią
pracujemy pod mikroskopem
korzystamy z nowoczesnego sprzętu: mikroskop, RVG, wirówka PRF
w naszym zespole są wysokiej klasy specjaliści: periodontolog, chirurg
możliwość dostosowania czasu pracy
praca z doświadczoną asystą
asysta na 4 lub 6 rąk
miła atmosfera, komfortowe warunki pracy
atrakcyjne wynagrodzenie

Wnikliwie analizując ogłoszenia publikowane na stronach największych izb lekarskich można pokusić się o następujące wnioski:


  • Praktycznie wyeliminowano anonimowe ogłoszenia. W każdym przypadku podany jest numer telefonu pracodawcy, w większości – pracodawca nie chowa się pod pseudonimem lub nazwą agencji HR – w związku z czym prawie zawsze wiadomo kto szuka pracowników, na jakie stanowiska i w jakim wymiarze.
  • W większości przypadków stawiane są również jasne wymagania dotyczące wykształcenia, umiejętności czy kwalifikacji poszukiwanego pracownika. Warto zaznaczyć, że są to głównie wymagania czysto merytoryczne – specjalizacja, kursy, doświadczenie kliniczne.
  • Wiele ogłoszeń wprost dostarcza nam informacji o stawkach, na jakie może liczyć kandydat na stanowisko. W wielu przypadkach jest to wyzwanie rzucone konkurencji – pula specjalistów w tym zawodzie jest przecież mocno ograniczona.
  • W ogłoszeniach często zaznacza się, że pracodawca umożliwi rozwój zawodowy, w tym wykonywanie kolejnych specjalizacji, sfinansuje kursy dokształcające.
  • Izby Lekarskie z zasady nie udostępniają miejsca do poszukiwania personelu pomocniczego – nie mamy zatem informacji o poszukiwaniach techników dentystycznych, pielęgniarek, higienistek czy sprzątaczek.

PIELĘGNIARKI:

Kadrowe braki w branży medycznej odczuwają nie tylko pacjenci, ale także – coraz częściej pracodawcy. Portale branżowe pielęgniarek i położnych alarmują, że w przeciągu najbliższych lat, po odejściu najbardziej doświadczonej części załóg, powstanie dziura generacyjna, której obecne nabory na studia nie będą w stanie załatać. Dzięki temu pracodawcy zaczynają coraz intensywniej walczyć o osoby obecne na rynku pracy – najbardziej jaskrawym przypadkiem są ostatnie doniesienia z centralnej Polski, gdzie lecznice wzajemnie podbierały sobie personel pielęgniarski, przebijając swoje oferty pracy i płacy.

[left] Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie zatrudni pielęgniarkę – „Rodzaj pracy: Pełny etat. Praca w przyjaznej atmosferze. Podnoszenie kwalifikacji na koszt pracodawcy. Dobre warunki pracy.”[/left]

[left] NZOZ ***** w F****** zatrudni pielęgniarkę Wymagania: wykształcenie pielęgniarskie i aktualne prawo wykonywania zawodu, mile widziany kurs EKG i kurs szczepień, obsługa komputera, znajomość języka angielskiego. Oferujemy pracę w nowej przychodni w miłym zespole. [/left]

O pielęgniarkach zwykło się mówić – niższy personel medyczny/pomocniczy. Szybki przegląd ofert pracy rysuje jednak zupełnie inny obraz tej grupy zawodowej. Wnioskując po treści ogłoszeń zamieszczanych na stronach Okręgowych Izb Pielęgniarek i Położnych, pracodawcy poszukują osób świetnie wykształconych, rozwijających się zawodowo, chcących w sposób wymierny podnosić swoje kwalifikacje.


  • W przypadku tej grupy zawodowej praktycznie wyeliminowano ogłoszenia umieszczane anonimowo. Podobnie jak w przypadku ogłoszeń dla lekarzy – pielęgniarki wiedzą z kim kontaktują się poszukując zatrudnienia. Numer telefonu, adres mailowy czy nazwa zakładu pracy to absolutne minimum, do którego stosują się wszyscy pracodawcy – zarówno z sektora państwowego jak i prywatnego. Nawet w przypadku deklaracji ze strony administratorów stron izbowych o braku ingerencji w treść i sposób umieszczania ogłoszeń, pracodawcy umieszczają maksimum informacji na temat swojego zakładu pracy.
  • Poszukiwane są pielęgniarki podnoszące swoje kwalifikacje i posiadające udokumentowany przebieg swojego rozwoju zawodowego. Mile widziani są pracownicy posiadający szereg ukończonych kursów oraz specjalizacje lub chcący takie wykonywać. Pracodawcy deklarują pomoc w poszerzaniu swoich kompetencji. W tym zawodzie nie ma mowy o stagnacji zawodowej czy zwiększaniu uprawnień przez zasiedzenie.
  • Na stronach izbowych nie prowadzi się rekrutacji niższego personelu pomocniczego.

Aaaaa sprzedawcę zatrudnię!

Każdy, kto choć raz wszedł w zakładkę „Dam pracę” swojej Izby Aptekarskiej, prawdopodobnie czuje niepewność co do kierunku w jakim zmierza ten tekst. W naszym kraju funkcjonuje dwadzieścia Okręgowych Izb Aptekarskich. Od bardzo dawna przeglądam oferty pracy publikowane na łamach ich stron internetowych i – ze względu na konotacje rodzinne – porównuję z ofertami pracy pielęgniarek. Ogłoszenia kierowane do obu grup zawodowych dzieli merytoryczna przepaść.

Ciężko jest, opierając się tylko o ogłoszenia publikowane na łamach naszych OIA, mówić o porównywalnym, a nie daj Boże, o wyższym prestiżu naszego zawodu.

Apteki poszukują operatywnych, uśmiechniętych i otwartych na ludzi sprzedawców w pakiecie z uprawnieniem pozwalającym, aby interes dalej się kręcił. Co cechuje oferty pracy dla przedstawicieli prestiżowego zawodu farmaceuty? Z pewnością uboga forma, oszczędność w treści, często pełna anonimowość pracodawcy. Dołączmy brak oczekiwań merytorycznych, a ostatnio również brak nawet oczekiwań charakterologicznych. Oferty pozbawione są przedziałów przewidywanych zarobków kandydata, a wszystkie profity finansowe opierają się wyłącznie o wyniki sprzedażowe. W wielu przypadkach wysyłając swoje CV na ogłoszenie zawarte na stronie izby nie wiesz, kto ostatecznie je otrzymuje i w jakim celu je wykorzystuje.

Ogłoszenia w znakomitej większości są całkowicie lub częściowo anonimowe. Często jedyny kontakt z pracodawcą to wygenerowany wyłącznie na potrzeby rekrutacji, uniemożliwiający identyfikację, adres mailowy. Zestawiając najbardziej absurdalne maile z losowo wybranych izb irytacja miesza się z politowaniem i uśmiechem: apteka@tlen.pl, farmacja@gmail.com, pracawaptece@onet.pl, rekrutacjaapteka@wp.pl, Jolanta1812@buziaczek.pl (autentycznie!).

Tego typu ogłoszenia powinno się ignorować od ręki. O problemach tej anonimizacji i zagrożeniach z nią związanych wspominali blogerzy portalu mgr.farm, już wiele miesięcy temu!

– A jak zrobić taki wywiad na rynku pracy farmaceutów w sposób łatwy i tani? Jak zbudować bazę farmaceutów z danego rejonu by móc z niej korzystać przy otwieraniu nowej apteki? Odpowiedź jest niestety smutna – wystarczy pomoc izby aptekarskiej. Od dawna się o tym mówi w środowisku, ale nikt za bardzo nie wie co z tym zrobić. Smutna prawda jest bowiem taka, że sieci apteczne budują sobie bazę CV farmaceutów umieszczając darmowe ogłoszenia o pracę na stronach izb aptekarskich. Żeby się o tym przekonać wystarczy przejrzeć treść tych ogłoszeń. Dane kontaktowe w większości z nich od razu inteligentnemu człowiekowi wydają się podejrzane: aptekapraca123@wp.pl, apteka321@o2pl, aptekapracownik@onet.eu, apteka2016@poczta.fm, itp., itd. W niemal wszystkich tego typu ogłoszeniach pojawia się prośba o przesłanie CV – i to oczywiście z klauzulą umożliwiającą przetwarzanie danych – MGRfarm (czytaj więcej: O tym jak izby aptekarskie pomagają sieciom aptecznym przejmować rynek).

– Sporo jest ogłoszeń, w których JEDYNE dane kontaktowe to nic niemówiący email założony na bezpłatnych domenach. I ja, jako hipotetyczny pracownik mam wysłać CV z kompletem danych na adresy zaczynające się od np. pracawaptece@, aptekaogłoszenie@, aptekarekrutacja@?! Jeśli firma nie podaje żadnych danych umożliwiających identyfikację, to być może ma coś do ukrycia. Być może jest to zła opina na lokalnym rynku lub kiepskie warunki płacy i pracy – Tabletka (czytaj więcej: Dam pracę).

Bardzo rzadko farmaceuta uzyskuje informacje o nazwie zakładu pracy, właścicielu apteki, dokładnej lokalizacji, godzinach pracy. Dzięki temu dochodzi do absurdalnie nieprecyzyjnych ogłoszeń, gdzie „Apteka we Wrocławiu szuka farmaceuty…” czy „Niesieciowa apteka w okolicach Wałbrzycha zatrudni…”. Z mojego podwórka w pamięci pozostało mi ogłoszenie: „Apteka 20km od Bydgoszczy zatrudni farmaceutę” połączone z jednym z tych rewelacyjnych maili. Biorąc pod uwagę, że samo miasto ma rozpiętość 20km wschód-zachód i 10km północ-południe, to potencjalny przyszły pracodawca bardzo utrudnił zlokalizowanie potencjalnego przyszłego miejsca pracy.

W ogłoszeniach praktycznie brak jest wymagań merytorycznych, a coraz częściej także doświadczenia. Jedyny wymóg – posiadanie ważnego PWZ. Jestem w stanie na palcach obu dłoni wyliczyć pracodawców, którzy na przestrzeni lat umieścili ogłoszenia, w których oczekiwali od swoich przyszłych potencjalnych pracowników specjalizacji, znajomości języków obcych, umiejętności obsługi popularnych wyrobów medycznych i narzędzi diagnostycznych czy doświadczenia w recepturze aseptycznej. Jeszcze rzadziej pojawiają się oferty umożliwienia wykonywania specjalizacji.

Dość szczegółowo (choć jak wspominałem – coraz rzadziej!) określa się natomiast wymagania niemerytoryczne oraz prosi o załączenie zdjęć do CV. Dzięki temu z ogłoszeń dowiadujemy się, że magister farmacji powinien być przede wszystkim: zaangażowany, nastawiony na wynik, sympatyczny, pozytywnie nastawiony do świata, uśmiechnięty, energiczny, empatyczny, operatywny, pogodny, otwarty na wyzwania, elastyczny, dyspozycyjny, przygotowany na relokację. W zamian pracodawcy oferują najczęściej pracę: w młodym, ambitnym, sympatycznym zespole, zapewniają przyjazną, fajną, a nawet fantastyczną atmosferę w pracy. Część oferuje szkolenia sprzedażowe oraz szanse rozwoju zawodowego (które jak wiemy, w aptece są dość ograniczone i z zasady nie stanowią ani atrakcji , ani szczególnej nobilitacji).

Pracodawcy nie walczą ze sobą o pracownika przerzucając się stawkami początkowymi, nie oferują wzrostu zarobków wraz z rozwojem kwalifikacji, natomiast zachęcają kartami sportowymi, dodatkową opieką medyczną, benefitami sprzedażowymi i premiami od wysokości utargu.

Hitem były jednak ogłoszenia, w których pracodawca zachęcał do podjęcia pracy argumentem… poszanowania prawa pracy i regularnego, terminowego wypłacania pensji. Do tej pory zachodzę w głowę, co to świadczy o branży.

Na stronach izb aptekarskich regularnie pojawiają się ogłoszenia dla techników farmaceutycznych oraz pomocy aptecznych i sprzątaczek. To z pewnością ewenement na skalę wszystkich izb zawodów medycznych i – patrząc szerzej – wysoko wykwalifikowanych zawodów zaufania publicznego. Niestety, ten trend ciężki jest do wychwycenia na stronach samorządów zawodowych innych grup społecznych.

OIA temu winna, OIA temu winna, bo szanować się powinna…

Rzeczywistość skrzeczy. Analizując ogłoszenia dla farmaceutów rzuca się w oczy brak skutecznych i jednorodnych mechanizmów obrony farmaceutów przed treściami urągającymi powadze zawodu. Co więcej – aptekarze utrzymujący serwer ze swoich składek nie protestują przeciwko praktykom umieszczania ogłoszeń, które w jawny sposób godzą w ich osobisty – pracowniczy i zawodowy – interes.


    [*]Tylko kilka ośrodków zdecydowało się na publikacje wyłącznie lokalnych ogłoszeń.
    [*]Zaledwie 40% izb ma jasno sformułowany regulamin określający podstawowe zasady umieszczania ogłoszeń.
    [*]Ogłoszenia płatne funkcjonują w izbach na różnych zasadach – w części izb z opłat zwolnieni są członkowie OIA regularnie opłacający składki. Ciekawy model przedstawiła Zachodniopomorska OIA, która pobiera opłaty od wszystkich pracodawców poszukujących pracowników – doprowadziło to do tego, że na stronie praktycznie brak jest ogłoszeń z aptek indywidualnych, strona zdominowana jest przez oferty kilku ‘sieciówek’.
    [*]Tylko co czwarta izba wprowadziła jakikolwiek standard treści ogłoszeń – obligując pracodawców do ujednolicenia przekazu, np. poprzez podanie numeru telefonu, maila, miejscowości czy nazwy placówki.
    [*]Aż 90% izb umieszcza na swoich stronach ogłoszenia skierowane do techników farmaceutycznych, pomocy aptecznych i sprzątaczek. Niektóre pozwalają umieszczać na swoich serwerach ogłoszenia kierowane do osób nie będących członkami izby, w poszukiwaniu pracownika do placówek nie będących miejscem zatrudnienia aptekarza! („Witam, sklep farmaceutyczny mieszczący się na lotnisku Wrocław Starachowice zatrudni Techników Farmacji na różne formy etatu. Możliwa praca od zaraz. Osoby zainteresowane uprzejmie proszę o przesłanie CV.”) Ewenement! Na stronie jednej z izb blisko 70% ogłoszeń umieszczonych w roku 2017 stanowiły ogłoszenia dla techników farmaceutycznych.
    [*]Wiele izb umieszcza ogłoszenia działające wprost na szkodę swoich członków bądź ogłoszenia będące jawnym pogwałceniem przepisów Prawa Farmaceutycznego („Technik farmaceutyczny szuka stażu w Opolu. Odbyłem dwa miesiące stażu w tym miesiąc za pierwszym stołem.”, „Młody chłopak z rocznym stażem podejmie prace jako technik stażysta, znajomość programu aptecznego KAMSOFT. Samodzielny (sam już sprzedaję i realizuję recepty).”)
    [*]Tylko dwie Izby zadeklarowały, że będą umieszczać na łamach swoich stron tylko ogłoszenia kierowane wyłącznie do farmaceutów.
    [*]Żadna z izb nie przygotowała skutecznego mechanizmu zapobiegającego umieszczaniu ogłoszeń uniemożliwiających określenie, kto jest jego nadawcą. Najbliżej była izba krakowska – niestety pomimo jasnych zapisów w regulaminie, są problemy z jego przestrzeganiem. Dzięki temu nawet „renomowane” apteki ukrywają się pod maską anonimowości – a może dzięki temu można tylko symulować renomę? Bo dlaczego pracodawca o uznanej marce miałby utrudniać przyszłym pracownikom identyfikację? („Apteka w Krakowie zatrudni kierownika i magistrów farmacji. Renomowana sieć aptek, stabilne zatrudnienie, bardzo dobre warunki pracy i płace. CV proszę wysłać na adres mailowy: krakow.apteka@interia.pl”)

    Ogłoszenia na poziomie – czyli jednak można!

    Poziom ogłoszeń kierowanych do farmaceutów niezmiennie ratują placówki publiczne, które regularnie dostarczają wysokiej jakości ogłoszenia o pracę, w której stawia się na fachowość zatrudnianego personelu.

    APTEKA SZPITALNA
    STANOWISKO: FARMACEUTA, MŁODSZY/STARSZY ASYSTENT FARMACJI
    WYMAGANIA NIEZBĘDNE: •TYTUŁ ZAWODOWY MGR FARMACJI
    DODATKOWE: • SPECJALIZACJA Z ZAKRESU FARMACJI
    PTECZNEJ/SZPITALNEJ/KLINICZNEJ • KURSY, SZKOLENIA W OBSZARZE POSTĘPÓW W NAUKACH FARMACEUTYCZNYCH
    CECHY OSOBOWE: • ODPOWIEDZIALNOŚĆ, SAMODZIELNOŚĆ W PRACY , KULTURA OSOBISTA , CIERPLIWOŚĆ, LOJALNOŚĆ WZGLĘDEM PRZYSZŁEGO PRACODAWCY

    [left] Apteka Szpitalna zatrudni magistrów farmacji
    Oferujemy:
    – pracę w młodym, ambitnym zespole
    – nowoczesne pracownie, praca w systemie Unit dose
    – możliwość skończenia specjalizacji w zakresie farmacji klinicznej
    – stabilizacja w oparciu o umowę o pracę w szpitalu na III poziomie finansowania w Sieci
    [/left]

    Obserwując treści ogłoszeń i sposób poszukiwania pracowników przez właścicieli aptek, traci się przekonanie o istniejącym niedoborze pracowników fachowych na rynku, a także o prestiżu i elitarności zawodu farmaceuty. Lokalne samorządy aptekarskie pozwalają na umieszczanie tak ogólnikowych, nieprecyzyjnych i anonimowych ogłoszeń, co regularnie pogarsza jakość ofert pracy. Kroki podejmowane przez samorządowców nie przynoszą praktycznie żadnych skutków. Sami aptekarze natomiast czynnie przykładają się do utrzymania tego trendu, odpowiadając na te ogłoszenia – dając jasny sygnał, że wszystko jest OK, gdy pracodawca zamiast wysoko wykwalifikowanego fachowca medycznego, szuka operatywnego sprzedawcy. No chyba, że przyznamy sami przed sobą, że jesteśmy tylko zwykłymi sprzedawcami…

    Jak oceniasz artykuł?

    Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

    Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

    0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

    Odpowiadasz:

    avatar
    Akceptuję regulamin dyskusji *
    Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

    Powiązane artykuły

    Jeden prosty trik sprawił, że farmaceuci go nienawidzą Jeden prosty trik sprawił, że farmaceuci go nienawidzą

    Juliusz P., ojciec czwórki dzieci, zadał kolejny cios wielkim koncernom farmaceutycznym. Jednym pros...

    Zgłoś mnie! Zgłoś mnie!

    Dyrektywa 84/2010/UE stanowi, iż działaniem niepożądanym produktu leczniczego jest każde niekorzystn...

    Domowa chemia okiem farmaceuty Domowa chemia okiem farmaceuty

    Idealny farmaceuta to prawdziwy człowiek renesansu. W opinii pacjentów wie niemal wszystko, a przyna...