Żegnam Panią

8 lutego 2016 09:58

Pierwszy raz zdarzyło mi się wyprosić pacjentkę z apteki. Istnieje granica tolerancji ludzkiego chamstwa, po której przekroczeniu trzeba reagować. Nawet gdyby to miało oznaczać działanie na szkodę własnego biznesu.

exit.png

Sytuacja była następująca. W aptece otwarte dwa okienka. Do każdego niewielka kolejka z 2-3 osób. Przy jednym stoję ja, przy drugiej stoi moja pracownia. Widzę, że przy jej okienku stoi nasz stały pacjent – starszy mężczyzna, którego znamy z ciągłych problemów ze zdrowiem i trudnej sytuacji życiowej. Z zawodu szewc, mający zakład niedaleko naszej apteki. Nagle w aptece rozlega się krzyk kobiety, która stała w kolejce za wspomnianym mężczyzną: „Czy Ty człowieku możesz skończysz? Po co jej gadasz o tych swoich problemach z sikaniem? Do lekarza idź a nie w aptece się spowiadaj, jak ja się spieszę tu na pociąg”. W aptece zapadła cisza. Wszyscy obecnie wwiercili wzrok w kobietę. Starszy mężczyzna, na którego krzyczała zdębiał i zrobił się czerwony.

Chwilę zabrało mi otrzeźwienie. Podszedłem do okienka, przy którym miało miejsce całe zajście i twardym głosem powiedziałem do kobiety: „Proszę wyjść z mojej apteki”. Nastroszyła się, zaczerwieniła i zaczęła się jąkać: „Ale jak Pan może? Ja tu stoję tyle czasu w kolejce. Spieszę się na pociąg!”. Nie dałem się zbić z tropu: „Proszę wyjść z mojej apteki i iść obrażać ludzi gdzie indziej. Moich pacjentów nie pozwolę tak traktować!”. Ewidentnie wściekły babsztyl obrócił się na pięcie i wyszedł z apteki próbując trzasnąć drzwiami – ale przez sprężynę domykającą się nimi trzasnąć nie udało… Pacjenci w aptece zaczęli mi klaskać.

Potem jeszcze przez kilka godzin chodziłem nabuzowany. Nie mogłem pojąć, jak ta kobieta mogła w taki sposób odezwać się do naszego pacjenta? Nie znajduję wytłumaczenia. Z tego co mówiła, mogłoby wynikać, że apteka nie jest dla niej miejscem, w którym należałoby rozmawiać o swoich problemach zdrowotnych. O czym zatem? A może dla niej apteka, to po prostu sklep z lekami? A jak to w sklepie, liczy się szybkość obsługi i sztuczny uśmiech przyklejony do twarzy?

Niestety coraz częściej spotykam się z brakiem szacunku wśród ludzi. I nie chodzi mi tutaj wyłącznie o brak szacunku niektórych pacjentów do zawodu farmaceuty. Mam na myśli szeroko pojęte relacje międzyludzkie. Egoizm i egocentryzm zyskują na sile w naszym społeczeństwie. Załatwianie własnych spraw, często kosztem innych ludzi. Co się stało z empatią i altruizmem? Gdzie się podziało nasze człowieczeństwo? Nie może być przyzwolenia na chamstwo i wandalizm. Trzeba bronić podstawowych zasad kultury i dobrego wychowania. Jeśli nie będziemy reagowali w takich sytuacjach, pospólstwo będzie się szerzyć. Będzie przekonane o swojej wyższości i słuszności.

Wspomniana kobieta dobrze się zastanowi następnym razem, zanim wydrze się na kogoś w aptece – gdziekolwiek. Do mnie prawdopodobnie już nigdy nie wróci. Trudno. Wcale nie jest mi szkoda. Może i straciłem pacjenta… albo i kilku, bo mogę się tylko domyślać, że plotki na temat tego incydentu szybko zaczną się rozprzestrzeniać. Mimo to mam jednak przekonanie o słuszności swojej reakcji. Oklaski pacjentów, którzy widzieli całe zajście, tylko nie w tym utwierdzają.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Jak nas widzą, tak nas…traktują Jak nas widzą, tak nas…traktują

Uczciwy, przyjazny, pomocny, fachowy i godny zaufania – z pewnością w taki sposób chciałby być postr...

Mit niekonstytucyjności Mit niekonstytucyjności

Podpisana w zeszłym tygodniu przez Prezydenta Andrzeja Dudę tzw. mała nowelizacja Prawa farmaceutycz...

6 leków, które pomagają wygrywać olimpiady… 6 leków, które pomagają wygrywać olimpiady…

Igrzyska olimpijskie to wiele emocji związanych z osiągnięciami sportowymi, ale też wielkie skandale...