REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Zgłoś mnie!

20 listopada 2017 11:25

Dyrektywa 84/2010/UE stanowi, iż działaniem niepożądanym produktu leczniczego jest każde niekorzystne i niezamierzone działanie produktu leczniczego. Ale i bez konkretnych paragrafów, farmaceuta i pacjent swoimi słowami potrafiłby nazywać czym ono jest. Roją się od nich ulotki, a charakterystyki produktów leczniczych pękają w szwach od ich opisów. Mimo to Polska od lat pozostaje białą plamą na europejskiej mapie monitorowania bezpieczeństwa farmakoterapii. I nie pomagają ułatwienia, akcje społeczne i prostsze regulacje.

Przez wiele lat rola farmaceuty sprowadzała się do sprzedaży leków. Teraz, na szczęście, się to zmienia... (fot. Shutterstock)

Dzięki wspomnianej dyrektywie pacjenci, ich przedstawiciele ustawowi i opiekunowie faktyczni, zyskali uprawnienia do bezpośredniego zgłaszania niepożądanych działań produktów leczniczych, których doświadczyli lub które obserwowali u osób trzecich. Do tej pory ważne z prawnego punktu widzenia były jedynie opisy przypadków potwierdzone przez fachowego pracownika opieki zdrowotnej. Decyzja o wprowadzeniu możliwości zgłaszania pojedynczych przypadków działań niepożądanych przez samych pacjentów albo ich przedstawicieli bądź opiekunów, oparta została na wieloletnich obserwacjach i prowadzeniu specjalnych programów pilotażowych w kilku państwach Europy Zachodniej i państw skandynawskich.

Programy zachęcające pacjentów do zgłaszania działań niepożądanych wykazały, że informacje od nich, jako osób bezpośrednio i najbardziej zainteresowanych skutkiem leczenia, stanowią uzupełnienie danych otrzymywanych od lekarzy czy farmaceutów. Co więcej, stwierdzono, że pacjenci wcześniej niż lekarze zgłaszają nowe, dotychczas nieopisane działania niepożądane – czyli te informacje, na których wszystkim najbardziej zależy. Zwracają także uwagę na inne objawy niż ich lekarze.

REKLAMA

Dane wysłane z Polski, tak jak informacje z pozostałych krajów wzbogacają wiedzę o leku, pozwalają na określenie grup pacjentów, dla których dany lek stanowi właściwy wybór i można się spodziewać, że przyniesie im korzyść terapeutyczną przy możliwie najmniejszym zagrożeniu wystąpienia działań niepożądanych. Dzięki zebranym informacjom można określić dla jakich pacjentów lek jest przeciwwskazany, jakie czynniki ryzyka np. współistniejące choroby zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia działań niepożądanych, którzy pacjenci powinni stosować lek w mniejszych dawkach etc. Stale uzupełniana wiedza, poznawana i gromadzona dzięki zgłoszeniom opisów przypadków wraca do lekarza i pacjenta w postaci nowej informacji o lekach, w tym wskazówek ich stosowania zapewniających jak największe bezpieczeństwo.

REKLAMA

Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, czyli jednostka odpowiedzialna za zbieranie wszystkich sygnałów o działaniach niepożądanych wprowadziła w ostatnich latach wiele ułatwień dla zgłaszania takich przypadków. Aby dokonać zgłoszenia, można wypełnić formularz, wydrukować, podpisać i wysłać na adres Departamentu Monitorowania Niepożądanych Działań Produktów Leczniczych, można to zrobić również faksem, mailowo lub skorzystać z darmowej aplikacji Mobit Skaner na telefon. Wydaje się więc, że powinni to robić wszyscy i na każdym kroku. Dlaczego więc tak się nie dzieje?

Pamiętam jeden (niestety pierwszy i ostatni) przypadek, gdy pacjent zwrócił się do naszej apteki z prośbą o zgłoszenie działania niepożądanego. Nasza kierownik apteki podeszła do tematu profesjonalnie, przygotowała formularz, przeprowadziła wywiad z pacjentem, zabezpieczyła próbkę, jak również pozostałe egzemplarze produktu danej serii na stanie apteki. W niedługim czasie sprawą zainteresował się Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny, jednak równolegle zaczęły działać jednostki koncernu, którego głoszenie dotyczyło. Sprawa stała się poważna, widocznie na tyle, że pacjenta przeraził poziom zaangażowania obu stron i… wycofał swoje zgłoszenie. Mimo tłumaczeń, że nie tędy droga, niewiele mogliśmy wskórać. Tym oto sposobem kolejna szansa na podniesienie poziomu bezpieczeństwa farmakoterapii legła w gruzach.

Być może pacjenci chętniej zgłaszaliby działania niepożądane, gdyby usłyszeli od farmaceutów, jakie to proste albo w ogóle dowiedzieli się, że mają takie prawo. Większość z nich – jeśli już czyta ulotkę dołączoną do leku – uznaje, że jeśli ich symptomy są tam wymienione, to nie ma co robić z igły widły. Ale nie tędy droga. Każde zgłoszenie to sygnał dla władz regulacyjnych i koncernów, że trzeba trzymać rękę na pulsie, że żaden lek nie jest pozbawiony działań niepożądanych, ale im więcej o nich wiemy, tym szybciej zadziałamy w razie ich wystąpienia i tym lepiej możemy chronić pacjenta. Następnym więc razem, gdy pacjent zacznie narzekać, że ten jego żołądek tak boli, ale pewnie musi, skoro bierze tyle leków, zainteresujmy się, czy naprawdę nic w tym temacie nie możemy zrobić…

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Sieci też popierają proponowane zmiany Sieci też popierają proponowane zmiany

W dyskusji nad poselskim projektem zmian w Prawie farmaceutycznym coraz częściej pojawiają się emocj...

Lek to czy nie lek? Lek to czy nie lek?

O tym, że w aptekach sprzedaje się nie tylko leki, wie każdy. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę z ...

Moda na zdrowe opalanie Moda na zdrowe opalanie

Wkrótce wakacje. W aptekach nie zabraknie pytań o najskuteczniejsze i najbezpieczniejsze filtry prze...

REKLAMA

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz