Magazyn mgr.farm

Farmacja w służbie aliantom

22 października 2018 10:16

Farmacja była świadkiem wzlotów i upadków ludzkości i bezpośrednio przyczyniła się do jednych i drugich. W niespokojnych latach 30. i 40. XX wieku jej odkrycia miały przełomowy wpływ na losy toczących się konfliktów i napiętej sytuacji międzynarodowej. Dziś o jej wsparciu na rzecz sił alianckich.

Panowała opinia, że życie Churcilla uratowała penicylina odkryta w latach 30. przez Brytyjczyka Alexandra Fleminga. Prawda wyglądała jednak inaczej... (fot. Wikipedia)

Historię farmacji w służbie aliantom warto rozpocząć od historii jednego człowieka i jego leku, którego losy silnie splatają się z farmacją wspierającą nazistów. Gerhard Johannes Paul Domagk urodził się w 1895r. jednak na potrzeby naszej historii skupimy się na jego losach od czasów, gdy ukończył 34 lata. W 1929 r. powstał nowy instytut badawczy zajmujący się anatomią patologiczną i bakteriologią przy I.G. Farbenindustrie AG – dawnej fabryce Bayera w Wuppertal-Elberfeld. W tym miejscu wartym nadmienienia jest fakt, że koncern IG Farben, będący właścicielem wspomnianej placówki przyczynił się do masowej zagłady milionów ludzkich istnień w czasie II wojny światowej (czytaj więcej: Farmacja w służbie złu oraz Farmacja w służbie złu – część 2).

To właśnie tam, w 1932 roku, Domagk dokonał odkrycia, dzięki któremu jego nazwisko jest tak dobrze znane, odkrycia, które przyniosło mu Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny za rok 1939, a mianowicie fakt, że czerwony barwnik, „Prontosil rubrum”, chronił myszy i króliki przed śmiertelnymi infekcjami gronkowców i hemolitycznych paciorkowców. W 1939 Gerhard Domagk otrzymał za to odkrycie Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny, lecz nie mógł wówczas przyjąć nagrody ze względu na naciski władz niemieckich, pozostających w konflikcie z komisją noblowską po przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla Carlowi von Ossietzky’emu. Odebrał ją dopiero w 1947, jednak bez przysługującej nagrody pieniężnej, która, w przypadku nieodebrania w ciągu roku, wraca do Fundacji Noblowskiej.

Prontosil był pochodną sulfanilamidu (p-aminobenzenosulfonamidu), który chemik wiedeński, Gelmo, zsyntetyzował w 1908 roku. Domagk nie miał pewności, czy Prontosil, tak skuteczny u myszy, byłby równie skuteczny u ludzi, ale tak się złożyło, że jego własna córka zachorowała na infekcję paciorkowcami. 4 grudnia 1935 roku 6-letnia Hildegarda Domagk spadła w domu ze schodów – igła, którą niosła, wbiła się w jej nadgarstek. Pomimo chirurgicznego usunięcia igły infekcja paciorkowcowa rozprzestrzeniała się przez ramię – wyglądało to tak, jakby amputacja ramienia była jej jedyną szansą. Gerhard Domagk w akcie desperacji potraktował córkę Prontosilem i infekcja ustąpiła. Domagk pominął wzmiankę o odzyskaniu córki w raporcie na temat działania leku, czekając aż do czasu, kiedy dostępne były już wyniki klinicystów testujących nowy lek na pacjentach

Pacjentem, który w kontekście Prontosilu przyciągnął najwięcej nagłówków gazet był 22-letni Franklin Roosevelt Jr., syn prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W grudniu 1936 r. zachorował na paciorkowcowe zapalenie gardła i po wstrzyknięciu produktu Prontosil oraz podaniu doustnej modyfikacji leku o nazwie Protolyn przez dr George’a Loringa Tobey’ego Jr. doszło do pełnego wyzdrowienia. To wydarzenie ostatecznie przeniosło Prontosil i leki sulfonamidowe do publicznej świadomości w USA.

W następnych latach wykonano wiele prac w różnych krajach na tej klasie związków przeciwbakteryjnych i wyprodukowano kilka tysięcy pochodnych sulfanilamidu, testując ich właściwości antybakteryjne. Nawet odkrywca penicyliny, Alexander Fleming porzucił wtedy badania nad swoim antybiotykiem na rzecz prontosilu. Prace Domagka dały więc medycynie, a także chirurgii, zupełnie nową serię broni skutecznych w walce z wieloma chorobami zakaźnymi. Odkrycie antybakteryjnego działania sulfonamidów nie było jednak jedynym wkładem Domagka w chemioterapię. Odkrył również wartość terapeutyczną czwartorzędowych zasad amonowych, a także, we współpracy z Klarerem i Mietzschem, rozszerzył swoją pracę nad sulfonamidami. Później pochylił się nad problemem chemioterapii gruźlicy, rozwijając tiosemikarbazony i hydrazyd kwasu izonikotynowego. Jego praca niewątpliwie przyczyniła się do skuteczniejszej kontroli wielu chorób zakaźnych, dziś niewywołujących przerażenia, które wcześniej wzbudzały. Nadrzędnym celem chemioterapii była jednak zdaniem Domagka terapia nowotworów, i był przekonany, że zostanie to w przyszłości osiągnięte.

Wkład odkrycia Prontosilu i jego pochodnych, w ostateczne zwycięstwo aliantów w II wojnie światowej, został jednoznacznie potwierdzony w chwili podarowania kolejnych lat życia człowiekowi, który przyczynił się do ustanowienia światowego porządku – sir Winstonowi Churchillowi. 69-letni brytyjski premier Winston Churchill miał dwa napady zapalenia płuc w 1943 r., pierwszy w lutym drugi w grudniu tamtego roku. Na konferencji w Teheranie, zajmującej się sfinalizowaniem strategii wojny z nazistowskimi Niemcami, która odbyła się między 28 listopada a 1 grudnia 1943r., spotkał się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Franklinem Delano Rooseveltem i Józefem Stalinem. Po tym spotkaniu Churchill udał się do willi generała Eisenhowera,, ale po drodze spędził godzinę siedząc na lotnisku w zimnym wietrze. 11 grudnia spał przez resztę dnia, a potem skarżył się na ból gardła. Następnego dnia jego temperatura wzrosła do 38,3° C. Przenośna maszyna rentgenowska ujawniła cień na płucach; potwierdzono drugie w tym roku zapalenie płuc. Premier natychmiast otrzymał nowy antybiotyk brytyjskiej firmy May and Baker – tabletki były po prostu znane jako „M&B”.

Churchill przeszedł też łagodny zawał serca 4 dni później, ale jego stan się poprawiał. Zgodził się nawet wstrzymać swoje nawyki, przystając na wypicie tylko słabej whisky i brak cygar. Podobno podczas tych dni, odmawiając sobie picia i palenia, zwrócił się do pielęgniarki słowami: „Droga siostro, módl się pamiętając, że człowiek nie może żyć tylko dzięki M&B”. Terapia okazała się skuteczna i już dwa tygodnie później premier powrócił do Londynu, by kontynuować przygotowywania do inwazji. Panowała opinia, że życie uratowała mu penicylina odkryta w latach 30. przez Brytyjczyka Alexandra Fleminga. Prawda wyglądała jednak inaczej – choć tajemniczy preparat powstał w angielskiej fabryce, należał do zupełnie innej grupy leków wynalezionych w Niemczech. A co do samej fabryki – May&Baker, jako firma powstała w Londynie w 1839r. ogłosiła upadek 160 lat później. W 1999r. część przedsiębiorstwa odpowiedzialnego za produkcję farmaceutyków (Dagenham site) połączono z Hoechst, zmieniając nazwę firmy na Avensis (dzisiejsze Sanofi-Avensis), z kolei cześć agrochemiczną (Norwich site) wcielono do Bayer Agrochemicals. A przecież pamiętamy, że Hoechst i Bayer stanowiły dwie z czterech spółek wchodzących w skład IG Farben, najbardziej śmiercionośnego przedsiębiorstwa na usługach III Rzeszy – tak oto historia zatacza koło…

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

GIF pilnie poszukiwany GIF pilnie poszukiwany

Od blisko dwóch lat nie ma w Polsce Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Po tym jak z tego stanowis...

Liczcie trupy, może nam zaufają Liczcie trupy, może nam zaufają

500 milionów tabletek sprzedanych w sklepach! Liczba ogromna. Równie wielki komunikacyjnie błąd. To ...

Apteczne „żelazka i szampony” Apteczne „żelazka i szampony”

Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wycofanie z asortymentu aptecznego „żelazek i szamponów” oraz sup...