– Dzięki objęciu upraw nadzorem państwa mamy pewność, że rośliny mają odpowiednie warunki, co ma potem wpływ na skład leku i jego właściwości terapeutyczne – mówi Blahuta. – Zapotrzebowanie na ten lek jest ogromne.
W Czechach receptę na marihuanę stosowaną w leczeniu wybranych chorób może wypisać grupa specjalistów znajdujących się w specjalnym rejestrze.
Chorzy na marihuanę masowo się nie rzucili. W ciągu pół roku sprzedano go zaledwie 20 pacjentom. Leczenie nie jest refundowane, dlatego pacjent za koszty terapii płaci sam. Na początku leki były sprowadzane z zagranicy i były drogie, dlatego pacjenci niechętnie z nich korzystali. Teraz, gdy Czesi mają własne plantacje, lek jest tańszy. Gram kosztuje ok. 8 zł!
Źródło: wyborcza.pl










