W poniedziałek do mundurowych zajmujących się zwalczaniem przestępczości gospodarczej zgłosiła się 53-letnia lekarka. Kobieta zawiadomiła, że najprawdopodobniej został jej skradziony druk ścisłego zarachowania w postaci recepty. Policjanci szybko ustalili, że taki dokument był realizowany w jednej z aptek w centrum miasta. Po nitce do kłębka, mundurowi dotarli w ten sposób do mieszkanki gminy Masłów – której dane zostały podane na recepcie (czytaj również: Fałszerz recept złapany. Grozi mu do 5 lat więzienia… ).
Jednak, jak ustalili śledczy, to nie kobieta, a jej 20-letni syn ma związek z całym zdarzeniem. Na jaw wyszło bowiem, że to młody mężczyzna najprawdopodobniej ukradł druk a następnie wykorzystał dane matki by receptę zrealizować. 20-latek został zatrzymany i trafił na przesłuchanie.
Zachowanie zatrzymanego wkrótce oceni kielecki sąd. Zarówno za kradzież jak i posłużenie się podrobionym dokumentem kodeks karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: ŁW/Policja Świętokrzyska










