Adam Niedzielski podał także do wiadomości, podczas poniedziałkowego programu Wirtualnej Polski, o czym czytamy na portalu bankier.pl, że w Polsce doszło do kolejnych 9609 zakażeń koronawirusem. Zmarło natomiast 29 pacjentów chorych na COVID-19.
Minister miał przyznać, że obecną sytuację, można określić jako krytyczną. Podkreślał on też, że granicą wydolności systemu, ma być poziom 30 tys. łóżek zajętych przez osoby z COVID-19.
– Dlatego tak konieczne było wprowadzenie restrykcji –mówił Adam Niedzielski.
Odpowiadając na pytanie o ewentualne wprowadzenie lockdownu, szef resortu potwierdził natomiast, że „sytuacja jest niebezpieczna”.
– Rzeczywiście, jest ryzyko, że będziemy musieli podejmować jeszcze bardziej trudne decyzje – dodał minister.
Jednocześnie jednak przypomniał on, że niedawno wdrożone zostały obostrzenia, które mają pomóc w walce ze zwiększającą się ilością zachorowań.
Od 15 grudnia, funkcjonują więc m.in nowe limity dotyczące osób przebywających w miejscach publicznych – i tak, w transporcie zbiorowym, limit ten wynosi 75% obłożenia, a w restauracjach, barach i hotelach, kinach, teatrach, obiektach sportowych i sakralnych – tylko 30%. Zwiększenie limitu ma być możliwe jedynie w przypadku osób, które zostały zaszczepione, i które przedstawią certyfikat COVID-19.
Adam Niedzielski akcentował też, że szczyt piątej fali zakażeń na koronawirusa, może nastąpić już w połowie stycznia (czytaj również: Niemcy: eksperci przewidują setki tysięcy nowych infekcji COVID-19 dziennie już w styczniu).
Na temat nowej mutacji Omikron, wypowiadał się w czasie konferencji prasowej także premier Mateusz Morawiecki. Ocenił on, że nowy wariant „nie tylko jest obecny w Polsce, ale zaczął się rozprzestrzeniać”.
– Mamy niestety obecnie do czynienia z IV falą w Polsce, na szczęście opadającą, ale jestem daleki od optymizmu. Niestety grozi nam V fala i jej wysokość i zagrożenia z nią związane będą wiązać się z poziomem zaszczepienia – dodał szef rządu.
AM/bankier.pl










