– To stara, porcelanowa pigułka Prozacu, była jednym z ulubionych przedmiotów Carrie – uzasadniał nietypowy wybór brat zmarłej aktorki w rozmowie z „Hollywood Reporter”. – Uwielbiała ją. Nie mogliśmy znaleźć nic odpowiedniego i pomyśleliśmy, że to by się jej spodobało – tłumaczył.
Carrie Fisher debiutowała w 1975 roku w filmie „Szampon” z udziałem Warrena Beatty’ego. Miała 19 lat, gdy stała się znana jako księżniczka Leia w pierwszej trylogii George’a Lucasa „Gwiezdne wojny” u boku Harrisona Forda (Han Solo), Marka Hamilla (Luke Skywalker) z 1977 roku.
Aktorka zmagała się z depresją i chorobą dwubiegunową. W ostatnich latach aktywnie działała na rzecz osób chorych psychicznie. Pojawiała się w między innymi w programach telewizyjnych, gdzie opowiadała o swoim uzależnieniu od kokainy i leków na receptę. Znana była z dystansu do swoich przypadłości i nieustannych żartów z nich.
W wielkiej kapsułce Prozacu zostało umieszczone tylko część prochów Carrie Fisher. Reszta znalazła się w trumnie jej matki Debbie Reynolds, która zmarła kilka dni po swojej córce.
Źródło: TVN24










