Tygodnik Ostrołęcki poprosił farmaceutę o wyjaśnienie sytuacji aptekarza, który w jednej z aptek w powiecie ostrołęckim odmówił sprzedaży pigułki „dzień po”. Powołał się przy tym na klauzulę sumienia.
Przewodniczący ostrołęckiej delegatury Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie przyznał, że farmaceuci nie mają klauzuli sumienia, a pacjentka ma prawo zgłosić ten przypadek do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego, który zajmie się sprawą.
Mikołaj Zerhau zwraca jednak uwagę na kilka kwestii:
– Zgodnie z ustawą farmaceuci muszą wydawać wszystkie leki potrzebne do leczenia pacjentów. Natomiast pigułka „dzień po” mimo tego, że jest traktowana jako lek, nie leczy – opowiada, precyzując, że nie jest ona wczesnoporonną tabletką (jak niektórzy uważają), a preparatem, który – w dużym skrócie – ma nie doprowadzić do zapłodnienia.
– Lekiem jednak nie jest – dodaje Mikołaj Zerhau. – Z tego powodu zachodzi moralny problem. I coraz więcej farmaceutów chciałoby wprowadzenia klauzuli sumienia, tym bardziej, że prawo do niej mają lekarze. Sądzę, że powinno być to jakoś usystematyzowane w prawie, bo mamy coraz więcej podobnych problemów w naszym społeczeństwie.
Przypomnijmy, że zgodnie z Prawem farmaceutycznym produktem leczniczym jest substancja lub mieszanina substancji, przedstawiana jako posiadająca właściwości zapobiegania lub leczenia chorób występujących u ludzi lub zwierząt lub podawana w celu postawienia diagnozy lub w celu przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne;
Więcej na ten temat na stronach [b][url=http://www.to.com.pl/wiadomosci/ostroleka/a/pow-ostrolecki-farmaceuta-odmowil-sprzedazy-pigulki-dzien-po,11987533/]Tygodnika Ostrołęckiego[/url][/b].
Źródło: to.com.pl










