Coraz trudniej jest znaleźć aptekę w niektórych dzielnicach Chicago. Duża część dzielnicy Chatham oraz kilkunastu innych ubogich dzielnic Chicago, głównie na południu i zachodzie miasta, stają się „aptecznymi pustyniami” – stwierdza dziennik „Chicago Tribune” przywołujący opinię niektórych ekspertów ds. zdrowia publicznego.
W badaniu opublikowanym w czasopiśmie Health Affairs w 2014 r., Dima Qato badacze analizowali dostęp mieszkańców Chicago do aptek w latach 2000-2012. Doszli do wniosku, że w tym okresie liczba aptek była niższa w dzielnicach zamieszkałych przez mniejszości narodowościowe, niż w tych, gdzie większość stanowili biali. Obecnie profesor University of Illinois w Chicago bierze udział w trzyletnim programie mającym na celu dalsze badania i opracowanie rozwiązań w celu zlikwidowania „pustyń aptecznych” w mieście.
Ze wstępnych raportów za 2015 r. wynika, że niektórzy mieszkańcy w dzielnicach Chatham, Pullman, South Deering i West Pullman na południu, na dalekim południu i południowym wschodzie oraz w Chicago Lawn na południowym zachodzie, do najbliższej apteki mieli co najmniej milę.Tymczasem wielu chorych, w tym starszych osób, nie posiada samochodów i mają utrudniony dostęp do środków transportu publicznego.
O „pustyni aptecznej” mówi się jeśli, w obszarach gorzej skomunikowanych, w promieniu pół mili nie ma żadnej apteki. W przypadku obszarów, na których wielu mieszkańców posiada samochody lub ma dostęp do nich, termin ten używany jest, gdy nie ma apteki w promieniu 1 mili.
Eksperci, którzy zajęli się sprawą „aptecznych pustyni” oczekują większego zainteresowania problemem ze strony władz miasta. Chcą wprowadzenia przepisów, które uniemożliwiałaby aptekom zamykanie się w takich rejonach miasta, gdzie dostęp do tego typu placówek jest ograniczony. Wprowadzenie usług transportowych czy dostaw leków do domu to kolejne możliwe rozwiązanie. Eksperci zwracają jednak uwagę, że wiele ubogich rodzin w dzielnicach dotkniętych przestępczością nie skorzysta z tej możliwości.
– Możesz wybrać dowolną dzielnicę zamieszkałą przez mniejszość w Ameryce i sytuacja będzie wyglądać tak samo – stwierdza profesor Qato zwracając uwagę, że problem „aptecznych pustyni” nie jest ograniczony tylko do Chicago.
W 30 największych miastach problem dotyczył głównie dzielnic zamieszkałych przez czarnoskórych. Jednak Chicago i Los Angeles to dwa miasta, w których trend jest najbardziej rozpowszechniony.
Źródło: [url=https://www.infolinia.com/monitor-chicago/monitorindex/2136-tygodnik-monitor/2018/monitor-01-26-2018/16236-apteczne-pustynie]Monitor Chicago[/url]










