Posłanka Platformy Obywatelskiej zwraca uwagę, że w porównaniu do lat ubiegłych nadzwyczaj mocno zdrożały owoce, tłuszcze roślinne i zwierzęce, mąka oraz mięso. Rekordowo drogie są w tym roku kostka masła, cukier i ryby. O podwyżki Lidia Gądek oskarża rząd i nierozważne wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości.
– Niepokojąco szybko wzrastają też ceny leków. Wdrożenie ustawy realizującej zasadę „apteka dla aptekarza” powoduje powolne ograniczanie konkurencji na rynku – dodaje posłanka PO. – Należy także podkreślić, że wzrost cen leków będzie postępował nadal, ponieważ małe podmioty mają zdecydowanie mniej narzędzi w procesie negocjacji cen, aniżeli duże sieci aptekarskie. Z kolei ujęte we wspomnianej ustawie terytorialne ograniczenia przyczyniają się do występowania lokalnych monopoli. Trzeba zatem spodziewać się, że dla osób mieszkających w małych miejscowościach leki będą stanowić większy wydatek, niż dla mieszkańców dużych miejscowości, którzy będą mieć relatywnie większy wybór pośród aptek.
Przypomnijmy, że zgodnie z przepisami, które weszły w życie 25 czerwca, o zezwolenie na aptekę mają prawo ubiegać się wyłącznie farmaceuci, którzy tego typu działalność mogą prowadzić jednoosobowo lub w formie spółki – jawnej lub partnerskiej, której wspólnikami (partnerami) są wyłącznie czynni farmaceuci, a przedmiotem działalności spółki jest prowadzenie aptek (PKD 47.73.Z). Dodatkowo nową aptekę można otworzyć w odległości 1000 metrów od już istniejącej lub 500 metrów, jeśli w danej gminie na jedną aptekę przypada co najmniej 3 tys. mieszkańców. Farmaceuta lub kontrolowane przez niego podmioty mogą zarządzać maksymalnie czterema aptekami.
Procedowanie ustawy wywołało poruszenie wśród przedsiębiorców z rynku aptecznego. W rezultacie od początku roku można było zaobserwować stopniowo rosnącą liczbę składanych wniosków o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki. Jedynie w lutym liczba ta była mniejsza niż w miesiącu poprzedzającym, co można tłumaczyć wspomnianym przegłosowaniem przez komisję sejmową, wniosku o odrzucenie ‘apteki dla aptekarza’. Z danych jakie zebrała nasza redakcja, wynika jednak, że w kolejnych miesiącach nastąpił wyraźny wzrost liczby składanych wniosków, który swoje apogeum osiągnął w czerwcu – ostatnim miesiącu obowiązywania starych przepisów. To właśnie wtedy do Wojewódzkich Inspektoratów Farmaceutycznych w całej Polsce, wpłynęło w sumie ponad 500 wniosków na nowe apteki – niemal tyle, co łącznie w poprzednich pięciu miesiącach. Ostatecznie w pierwszym półroczu 2017 roku przedsiębiorcy złożyli ponad 1000 wniosków o wydanie zezwolenia na prowadzenie aptek.
[img]http://muzykafilmowa.pl/tabela1.png[/img]
Zdecydowanie najwięcej wniosków wpłynęło do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Warszawie, odpowiedzialnego za największe z województw – mazowieckie. Od początku roku do końca lipca było ich 142 z czego tylko w czerwcu 66. Co ciekawe na drugim miejscu pod względem liczby wniosków uplasowało się województwo śląskie. Tam od początku roku wypłynęły w sumie 123 prośby o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki z czego aż 62 w czerwcu. Skąd tak duża liczba chętnych do otwarcia apteki w województwie, które zajmuje dopiero 14 miejsce w Polsce pod względem powierzchni? Zapewne wynika to z faktu bardzo gęstego zaludnienia śląskiego, które zajmuje 2 miejsce w kraju, jeśli chodzi o liczbę mieszkańców (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/apteczny-krach-w-lipcu-tylko-jeden-wniosek-na-nowa-apteke]Apteczny krach? W lipcu tylko jeden wniosek na nową aptekę.[/url][/b].
Źródło: [url=http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=7B7E4A75&view=5]sejm.gov.pl[/url] / MGR.FARM










