Apteka internetowa sprzedaje leki z wyciętą datą ważności? GIF wszczyna postępowanie!

16 marca 2018 05:50

Mężczyzna, który zamówił medykament dla niemowląt on-line, dostał produkt… bez terminu przydatności. Miejsce, w którym powinna być data ważności, ktoś wyciął z opakowania! Główny Inspektorat Farmaceutyczny już wszczął postępowanie w tej sprawie, ale najpierw chce się upewnić, że to nie prowokacja i działanie nieuczciwej konkurencji.

Pechowy klient apteki internetowej o sprawie poinformował Główny Inspektorat Farmaceutyczny. (fot. pokazywarka.pl)

Serwis „Bezprawnik” opisał przypadek mężczyzny, który postanowił kupić w aptece internetowej krople przeciw kolce dla swojego miesięcznego synka. Skusiła go niska cena, dlatego zamówił od razu trzy opakowania. Mężczyzna po podaniu preparatu swojemu synowi postanowił sprawdzić jego datę ważności. Szybko zorientował się, że ta jest zakryta naklejką z ceną. Po jej oderwaniu z przerażeniem stwierdził, że data ważności na opakowaniu jest najzwyczajniej w świecie wydrapana. Wydrapana została również informacja, która znajdowała się bezpośrednio na butelce z lekiem.

– Ciężko jednoznacznie przesądzać, czy internauta kupił przeterminowany lek. Jednak takie majstrowanie przy opakowaniu środka sugeruje duże prawdopodobieństwo, że środek istotnie był już po upływie jego terminu ważności. Podawanie takich stoi w oczywistej sprzeczności z zaleceniami każdego producenta. Leków nie można porównywać do artykułów spożywczych, które czasem datę przydatności do spożycia mają niejako z musu, lecz upływ czasu im nie szkodzi. Farmaceuci na każdym kroku podkreślają, że pod żadnym pozorem nie można przyjmować takich środków. W wielu aptekach istnieje możliwość oddania przeterminowanych lekarstw, które aptekarze zutylizują w prawidłowy sposób – opisuje sprawę Tomasz Laba, z serwisu Bezpiecznik.

Sprzedaż przeterminowanych lekarstw jest wprost zakazana w ustawie prawo farmaceutyczne. Na dodatek takie zachowanie jest zagrożone karą nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.

Klient apteki internetowej postanowił opisać swoją historię w serwisie pokazywarka.pl. O sprawie poinformował też Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Paweł Trzciński z GIF potwierdza, że w czwartek rano wpłynęło takie zgłoszenie.

– Po pierwsze musimy sprawdzić, czy to jest legalnie istniejąca apteka internetowa, czy to jest jakieś „fejkowe” konto, które sprzedaje leki, bo takich niestety jest dużo i są trudne do namierzenia – wyjaśnia Trzciński.

Inspektorzy mają też sprawdzić, czy nie jest to prowokacja, np. nieuczciwej konkurencji. Paweł Trzciński podkreśla, że GIF nie otrzymuje wielu skarg na legalnie działające apteki. Większość zgłoszeń dotyczy fałszerzy, którzy tworzą witryny do złudzenia podobne do legalnie działających firm.

Serwis Money.pl postanowił zapytać o całą sytuację aptekę, w której były zakupione „pechowe” preparaty. Firma przesłała kopię oświadczenia, które trafiło do klienta. Tłumaczy w nim, że apteka działa od 12 lat, legalnie i w oparciu o punkt stacjonarny. W piśmie można przeczytać także, że w firmie pracują farmaceuci. Jest również deklaracja, że wszystkie partie zostały już sprawdzone i nie ma nieprawidłowości. Jednocześnie apteka zapewnia, że partie, które nie mają terminu przydatności, odbierze od klientów na własny koszt i wyśle pełnowartościowy produkt.

Jak poinformował poszkodowany internauta, apteka zadeklarowała, że w poniedziałek przyśle towar z nowej partii. Firma zrzuca winę na hurtownię, która dostarcza leki. Mężczyzna zapewnia, że nie zamierza podejmować dalszych kroków. Rozważy to jedynie w przypadku wystąpienia u dziecka skutków ubocznych.

Źródło: bezprawnik.pl[/url] / money.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Farmaceuci sprzeciwiają się kierunkowi zmian! Farmaceuci sprzeciwiają się kierunkowi zmian!

Ministerstwo Zdrowia opublikowało uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie zapotrzebowań i wydawan...

KER: „polecany przez lekarzy” nadużywa zaufania odbiorców KER: „polecany przez lekarzy” nadużywa zaufania odbiorców

Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy uznał, że oznaczenie opakowania inhalatora hasłem „Inhalator...

Polacy lubią chorować? Polacy lubią chorować?

Jesienna niepogoda sprzyja przeziębieniom i infekcjom. Polacy jednak wcale nie starają się zwiększyć...