Magazyn mgr.farm

Apteka musi oddać ponad 1 mln zł refundacji

23 lipca 2017 20:19

Sąd Okręgowy w Siedlcach oddalił powództwo apteki przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia, który zażądał zwrotu 1 195 509,29 zł refundacji. A wszystko dlatego, że apteka nie udostępniła do kontroli 7389 recept. Przyczyna takiej decyzji apteki do tej pory pozostaje niewiadoma…

Zbliżenie na młotek sędziowski.

Na początku września 2011 roku Narodowy Fundusz Zdrowia przeprowadził kontrolę w jednej z aptek, której Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny zarzucał prowadzenie nielegalnej, hurtowej sprzedaży produktów leczniczych. Apteka ta miała podpisane umowy z dwoma Domami Pomocy Społecznej, na realizację recept i dostarczanie leków dla ich podopiecznych. Narodowy Fundusz Zdrowia postanowił sprawdzić prawidłowość wszystkich recept realizowanych w ramach tej współpracy, która trwała niecały rok (od sierpnia 2009 r. do lipca 2010 r.). W sumie chodziło o 7389 recept.

Kontrola NFZ została przeprowadzona błyskawicznie. Zawiadomienie o kontroli, wraz załącznikiem w postaci listy recept, które należy przestawić do kontroli, zostało wysłane do apteki faksem 2 września. Już następnego dnia kontrolerzy NFZ przybyli do apteki. Z akt sprawy wynika, że kontrola przebiegała nerwowo, a przedstawicielka właściciela apteki oraz jej kierownik, kwestionowali legalność prowadzonej kontroli. Jednocześnie kobieta nie dopuszczała kierownika apteki do głosu, przejmując rozmowę z kontrolerami. Przedstawiciele NFZ wrócili do apteki 19 października, aby odebrać recepty, które miały podlegać kontroli. Te nie zostały jednak udostępnione przez aptekę.

W rezultacie oddział NFZ sporządził zalecenia pokontrolne, w których stwierdził m.in., że kwota refundacji, jaka została wypłacona aptece na podstawie złożonych zestawień refundacyjnych i przekazanych danych o obrocie wyniosła 1 195 509,29 zł. Negatywnie zostało ocenione zachowanie polegające na nieudostępnieniu przez kierownika apteki bądź upoważnionego przez niego farmaceutę, w wyznaczonym terminie i zgodnie z przekazanym wykazem, 7389 recept.

W rezultacie spółka, do której należała apteka, została wezwana do wpłaty na konto NFZ kwoty 1 195 509,29 zł w terminie 14 dni od dnia otrzymania zaleceń pokontrolnych.

Spółka będąca właścicielem apteki nie zastosowała się do wezwania i nie przelała Narodowemu Funduszowi Zdrowia wspomnianej kwoty. Zamiast tego pozwała NFZ, zarzucając nieprawidłowy i nielegalny sposób przeprowadzenia kontroli w aptece. Zdaniem spółki kontrola winna być przeprowadzona w oparciu o procedurę, o której mowa w przepisach ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Skoro zawiadomienie kontroli nie nastąpiło zgodnie z powyższą regulacją, to była ona niezgodna z prawem. Zarzucono również, że upoważnienie do przeprowadzenia kontroli nie zawierało obligatoryjnych, przewidzianych w ustawie, elementów, a ponadto, że – wbrew twierdzeniom osób kontrolujących – to organy spółki, nie zaś kierownik apteki, winien być podmiotem reprezentującym aptekę w procesie kontroli.

Sąd Okręgowy w Siedlcach uznał jednak, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest podmiotem powołanym do przeprowadzania kontroli działalności gospodarczej przedsiębiorców, jako takiej. Fundusz prowadzi m.in. kontrolę realizacji recept podlegających refundacji i stanowiących podstawę do obciążenia NFZ refundacją ceny leku lub wyrobu medycznego wydanego z apteki. Kontrola przeprowadzana przez NFZ ma zatem charakter czynności zmierzających do stwierdzenia prawidłowości ustalenia wysokości zobowiązania cywilnoprawnego, które ma swoje źródło wprost w przepisie ustawy, tj. art. 63 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. W ocenie Sądu Okręgowego, kontrola przeprowadzana przez NFZ nie stanowi kontroli działalności gospodarczej przedsiębiorcy w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, lecz wyłącznie kontrolę prawidłowości ustalania przez podmiot kontrolowany (aptekę) wysokości zobowiązania cywilnoprawnego.

Poza tym Narodowy Fundusz Zdrowia kontroluje jedynie świadczeniobiorców, a więc osoby, które zawarły umowy o wykonywanie świadczeń zdrowotnych. Kontrola ta ma zatem inny charakter i inny cel niż kontrole prowadzone przez urzędy, czy instytucje państwowe (organy administracji publicznej). Celem kontroli prowadzonej przez NFZ jest sprawdzenie realizacji wykonania umowy przez jedną ze stron.

W ocenie Sądu Okręgowego, chybiony był również zarzut właścicieli apteki, jakoby bezprawnym było działanie zespołu kontrolującego polegające na kontaktowaniu się wyłącznie z kierownikiem kontrolowanej apteki. W tym zakresie przywołano zapisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 28 września 2004 r. – w sprawie trybu udostępniania podmiotowi zobowiązanemu do finansowania świadczeń ze środków publicznych do kontroli recept zrealizowanych przez świadczeniobiorców i związanych z tym informacji. Rozporządzenie to stanowi, iż: „kierownik apteki lub osoba upoważniona przez niego umożliwia sprawny i efektywny przebieg kontroli recept i dokumentów z nimi związanych, a w szczególności: udostępnia do wglądu recepty (…)”. Zdaniem Sądu zasadnie zatem kontrolerzy oczekiwali kontaktu z kierownikiem apteki i jego współpracy w celu sprawnego i efektywnego przebiegu kontroli.

Sąd wydając wyrok, zwrócił uwagę, że spółka posiadająca aptekę mogła udowadniać i wykazywać, że refundowane lekarstwa rzeczywiście zostały sprzedane (wydane) w oparciu o fizycznie istniejące i prawidłowo wypełnione recepty.

Wystarczyło w tym celu przedłożyć Sądowi 7389 recept, których do kontroli zażądał NFZ, i wnosić o przeprowadzenie dowodów z tych dokumentów na okoliczność formalnej poprawności ich wystawienia i wypełnienia, ewentualnie dowodu z opinii biegłego właściwej specjalności na te okoliczności.

– W odróżnieniu od postępowania kontrolnego NFZ, w którym zakreślono powodowej spółce termin jednego miesiąca na przygotowanie i wydanie recept, niniejsze postępowanie trwało znacznie dłużej, w tym przez kilka lat było zawieszone – czytamy w uzasadnieniu wyroku. – Czasu było zatem aż nadto, żeby wykazać zasadność swojego roszczenia. Takowe dowody, co dziwne, nie zostały jednak w niniejszym procesie zawnioskowane.

W trakcie procesu właściciele apteki twierdzili, że przygotowanie przeszło siedmiu tysięcy recept wiązało się z koniecznością wykonania ogromnej pracy, do której apteka nie była przygotowana czasowo i kadrowo. Sąd zwrócił jednak uwagę, że NFZ zakreślił kierownikowi apteki termin jednego miesiąca na przygotowanie recept.

– W ocenie Sądu Okręgowego, nic nie stało na przeszkodzie, aby podmiot prowadzący kontrolowaną aptekę (spółka) wystąpił w razie potrzeby o przedłużenie wyznaczonego terminu, co jednak nie miało miejsca. Trudno również zrozumieć i zaakceptować zarzuty powodowej spółki, że kontrola była zbyt rozległa, dotyczyła zbyt dużej ilości recept, co miało czynić ją nieusprawiedliwioną – czytamy w orzeczeniu. – Analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego daje podstawy do stwierdzenia, że miały miejsce kontrole NFZ-tu obejmujące kilkanaście tysięcy zrealizowanych recept – zdaniem sądu, na tym tle zakres kontroli wspomnianej apteki, choć znaczny, nie wydaje się przekraczać jej możliwości logistycznych.

Więcej na ten temat na Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych.

Źródło: orzeczenia.ms.gov.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

280 mln euro na walkę z Ebolą 280 mln euro na walkę z Ebolą

Komisja Europejska i firmy farmaceutyczne zadeklarowały, że przekażą łącznie 280 mln euro na badania...

Polpharma Ambasadorem Polskiej Gospodarki Polpharma Ambasadorem Polskiej Gospodarki

Polpharma została laureatem 7. edycji konkursu Ambasador Polskiej Gospodarki w kategorii „Marka Euro...

NIA: Ta farmaceutka utraciła możliwość wykonywania zawodu na 1,5 roku NIA: Ta farmaceutka utraciła możliwość wykonywania zawodu na 1,5 roku

Farmaceutka, która wspólnie z lekarką wyłudziła kilka lat temu ponad 200 tys. zł z NFZ, została skaz...