– Krajowa Rada przeciwna jest każdemu projektowy legislacyjnemu, który ogranicza obrót lekami oraz działalność aptek i punktów aptecznych na obszarach wiejskich – czytamy w opinii, którą [b][url=http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k9/dokumenty/konsultacje_ustawy/472/472__krir.pdf]KRIR wysłał do Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności[/url][/b]. – Wprowadzenie tego typu rozwiązań zawsze odbywa się ze szkodą dla terenów rolniczych słabiej zaludnionych. W przedmiotowym projekcie nie wzięto również pod uwagę kwestii dostępu do leków dla 15 milionów mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości.
Zdaniem KRIR apteka ogólnodostępna nie ma w większości przypadków ekonomicznej racji bytu na obszarach wsi i znajduje się zazwyczaj dopiero w pobliskiej miejscowości czy mieście. Proponowane rozwiązania takie jak kryteria demograficzne i geograficzne, limit aptek czy apteka wyłącznie dla aptekarza zdecydowanie zmniejszą szansę na otwarcie kolejnej apteki w mniejszych miejscowościach.
– Apteka w dużej odległości od miejsca zamieszkania jest problemem samym w sobie. Niepożądaną sytuacją jest także funkcjonowanie tylko jednej apteki na danym obszarze – czytamy w liście KRIR. – Prowadzi to do powstania lokalnych monopoli. Placówka taka mniejszą liczbę klientów kompensuje sobie wyższymi marżami.
Zdaniem organizacji proponowany projekt ustawy utrwala omawiane monopole, a mieszkańcy okolicznych wsi będą skazani na tylko jedną aptekę.
Zupełnie inaczej tę kwestię widzi prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Elżbieta Piotrowska-Rutkowska. W [b][url=http://www.nia.org.pl/wp-content/uploads/2017/04/ListOtwartyDoSenatorowRP_20170418.pdf]liście otwartym do Senatorów RP[/url][/b] twierdzi ona, że celem tej ustawy jest właśnie przywrócenie dostępności do leków i usług farmaceutycznych na terenach wiejskich.
– Stanie się tak poprzez wprowadzenie kryteriów demograficznych i geograficznych umożliwiających pacjentom łatwiejszy dostęp do aptek – pisze prezes NRA. – Niestety dziś jest na odwrót. Pacjenci z terenów wiejskich mają utrudniony dostęp do leków. Dlaczego? Obecnie dwie z trzech największych sieci aptecznych są powiązane z hurtem, co jest niezgodne z prawem. Hurtownie zaopatrują głównie swoje apteki sieciowe, nie realizując zamówień aptek indywidualnych, zlokalizowanych przeważnie na wsiach i w mniejszych miasteczkach.
Zdaniem Piotrowskiej-Rutkowskiej pacjenci muszą z tego powodu dojeżdżać po medykamenty do dużych miast, nawet po kilkadziesiąt kilometrów.
– W większych aglomeracjach królują głównie apteki sieciowe, które liczą na tłumy bogatszych pacjentów, dlatego celem tej regulacji jest m.in. ochrona interesów biedniejszej grupy pacjentów, których nie stać na częste dojazdy po leki do dużych miast.
KRIR zwraca uwagę, że obecnie to technicy farmaceutyczni, a także prowadzone przez nich punkty apteczne w dużej mierze zaopatrują wieś w leki. Dodatkowo samorząd rolniczy jest przeciwny ograniczeniu obrotu pozaaptecznego.
– W sytuacji braku aptek czy punktów aptecznych to sklepy stają się jedynym źródłem zaopatrzenia w podstawowe leki na obszarach wiejskich – czytamy w stanowisku Izby. – Ostatnimi czasy zarysowała się niepokojąca tendencja wprowadzania ograniczeń obrotu lekami na obszarach wiejskich. Tymczasem regulacje obrotu lekami i działalności aptek powinny uwzględniać skutki dla słabiej zaludnionych obszarów Polski, a nie przyjmować tylko perspektywę dużych miast.
Źródło: senat.gov.pl / NIA










