REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 4 stycznia 2017, 08:11

Apteka nie ma prawa udostępniać recept hurtowni

Ministerstwo Zdrowia przestrzega: to niedopuszczalna praktyka, nawet gdy zostaną zasłonięte dane pacjenta lub tylko podany numer. Grozi za to utrata zezwolenia na prowadzenie placówki – pisze w Gazecie Prawnej Jakub Styczyński.

recepta2.png

Tajemnicą poliszynela jest, że producenci i współpracujące z nimi hurtownie, reglamentując sprzedaż, chcą zapobiegać zjawisku reeksportu leków i odwróconego łańcucha dystrybucji. Chodzi zazwyczaj o rzadkie, drogie leki, których ceny są w Polsce niższe niż w innych krajach. W rezultacie część z nich przed wysłaniem leku do apteki wymaga od prowadzących placówkę przesłania skanów recept bądź podania ich unikalnego numeru.

REKLAMA

– Nie ma prawnej możliwości, aby apteki przekazywały recepty lub ich kserokopie do hurtowni farmaceutycznych z danymi identyfikującymi pacjenta – takie kategoryczne stanowisko przedstawiło ministerstwo w odpowiedzi na wątpliwości aptekarzy dotyczące procederu stosowanego przez niektóre hurtownie.

Mimo to aptekarze wysyłali hurtowniom skany recept z zakrytymi danymi pacjenta i lekarza, po to by otrzymać lek. Jednocześnie mieli wątpliwości co do narzucanego im wymogu.

Tymczasem przekazanie przez aptekarza jakichkolwiek danych pacjenta jest niezgodne z art. 103 ust. 2 pkt 4a ustawy z 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2142 ze zm.). Zgodnie z nim wojewódzki inspektor farmaceutyczny może cofnąć zezwolenie, jeżeli apteka przekazuje dane umożliwiające identyfikację indywidualnego pacjenta, lekarza lub świadczeniodawcy komukolwiek innemu niż Inspekcji Farmaceutycznej, Narodowemu Funduszowi Zdrowia bądź systemowi informacji medycznej, o którym mowa w ustawie z 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1535 ze zm.). Hurtownie uspokajały apteki i przekonywały, że przekazywanie recept ze zanonimizowanymi danymi (np. zasłoniętym imieniem i nazwiskiem pacjenta czy danymi lekarza) nie narusza przepisu.

REKLAMA
REKLAMA

Mariusz Politowicz, kierownik apteki Pod Wagą w Pleszewie oraz członek Naczelnej Rady Aptekarskiej, postanowił zapytać o tę kwestię Ministerstwo Zdrowia. – Pytanie wydało mi się uzasadnione, wszak po samym numerze identyfikacyjnym recepty istnieje możliwość zidentyfikowania zarówno świadczeniodawcy, a czasami też lekarza – tłumaczy Politowicz.

W odpowiedzi resort kategorycznie stwierdził, że prawo nie pozwala na przekazywanie recept. – Tej czynności nie przewiduje prawo farmaceutyczne – podkreśla Ewa Warmińska, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji MZ. Resort przyznaje, że zanonimizowanie druku nie uchroni aptekarza przed utratą zezwolenia.

Więcej na ten temat pod [url=http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1007383,za-co-grozi-utrata-zezwolenia-na-prowadzenie-apteki.html?sms=3&c=539bb7ae062d28d4d78b30fc3c5b6b77] tym adresem[/url]

Źródło: Gazeta Prawna

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA